Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...
- Co pani robi?
- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !
Mówi ryba do rybki-
Jaki ten wędkarz jest szybki,
zyłka niewidzialna,
sprzęt nie byle jaki
na haku smakowite robaki.
Lecz niech łakomstwo nas nie zwiedzie,
byśmy nie były daniem na ludzi obiedzie.
Lecz jeśli wędkarz dla sportu tylko poławia,
to nas wypuści, by w przyszłosci ryby w wodzie mogly się pojawiać.
680,00~771,00 zł
454,00~817,00 zł
680,00~836,40 zł
110,50~110,50 zł
59,50~59,50 zł
59,50 zł
12,00~15,00 zł
Artykuły wędkarskie i nie tylko |
Według daty publikacji:
Według ocen:
Według ilości ocen:

Według ilości wyświetleń:
Według ilości poleceń przyjaciołom:
Losowo:
Team Spinninglocura <spinninglocuraUKRYTY@FILTRSPAMUgmail.USUNcom>
Sobota 27 Grudzień 2008
W dniach 1,2 listopada 2008 roku - w miejscowości Orellana la Vieja (Hiszpania prowincja Extremadura) - na zbiorniku zaporowym Orellana, odbyła się XIV edycja zawodów w połowie szczupaka z łodzi, organizowanych przez największy klub wędkarski w Hiszpanii jakim jest Bass Madrid .Po raz pierwszy nasz Team Spinninglocura (pierwszy Polski klub wędkarski w Hiszpanii) miał zaszczyt zmierzyć się z czołówką Hiszpańskich spinningistów. Zderzenie odmiennych stylów, polskiego spinningu przeciwko dominującemu stylowi zza oceanu. Czy zdołaliśmy stawić czoła temu wyzwaniu?
Poniedziałek 02 Kwiecień 2007
„Chodzi o to, ażeby dojść z malarstwem swoim do ściany – nic więcej.
Do ściany świata. Samo to, co się maluje, nie ma prawie znaczenia – o to tylko chodzi, żeby jak najdalej to malarstwo zanieść.
Płótno musi być umieszczone jak najdalej, na samym horyzoncie, na krańcu pojmowania.
Są to mury świata, na których wystarczy pracować jak robotnik, dotykać ich powierzchni, dziury łatać, nierówności gładzić; sam fakt, że jest to płótno tak szalenie daleko i że do niego udało się dojść – stworzy obraz wstrząsający.
Zawsze ustawiam moją deskę, czy moje płócienko, na końcu, na granicy tak dalekiej, jak tylko moje pojmowanie sięga.
Na granicy świata.”
P. Potworowski
Środa 15 Luty 2006
Tej metody nie trzeba chyba nikomu zachwalać? Postanowiłem jednak opisać wszystkie znane mi „sztuczki”, które stosuję podczas połowu tą metodą. Tu mam cały wachlarz różnych sposobów prowadzenia jak też wiązania zestawu z bocznym trokiem.
Sobota 30 Kwiecień 2005
Pierwsze oznaki kłopotów pojawiły się już w pierwszą sobotę grudnia. Najspokojniejsza z żon przestała zgadzać się na wszystko i zażądała pomocy w przedświątecznych zakupach.
Jacek Jóźwiak <>
Niedziela 09 Grudzień 2001
To był chyba rok 1976. Kolejny listopad i kolejny taki sam artykuł o miętusach. Poddaliśmy się grupą przyjaciół tej corocznej indoktrynacji i postanowiliśmy udać się wreszcie na ryby znane jedynie z uporczywych publikacji w "Wiadomościach Wędkarskich". Licealiści w tamtych czasach wierzyli jeszcze w moc słowa pisanego, więc dwa pierwsze listopadowe weekendy spędziliśmy w domach, bowiem było zbyt ładnie na te ryby nocy, zimna i zawieruchy. Jednak gdy trzecia niedziela najbrzydszego ponoć miesiąca w roku przywitała nas słońcem - nie wytrzymaliśmy i mimo wszystko wyciągnęliśmy ojca kolegi na wyprawę nad Nurzec, który w tekstach z WW powtarzał się tak często, jak kulinarne rojenia o miętusiej wątróbce.
Jacek Jóźwiak <>
Sobota 08 Grudzień 2001
Pisze się, że miętus jest rybą wyjątkową, żyjącą na opak. Prawda to niewątpliwa, tyle że wiedza o opacznym życiu tej dziwacznej ryby nie wystarczy, by łowić ją skutecznie i regularnie. Łowca miętusów musi w sobie samym dokonać wielkich zmian. Musi stać się równie nienormalny, jak ten jedyny w Polsce słodkowodny wątłusz...
Jacek Jóźwiak <>
Piątek 07 Grudzień 2001
Późną jesienią i zimą na wielkich rzekach brzany trzymają się raczej w dużym oddaleniu od brzegu i sięgnąć do ich stanowisk nie jest łatwo. Zbliżają się doń niekiedy, ale warunkiem jest wówczas bliskie sąsiedztwo kamieniska, dość głęboka rynna wysłana głazami. Z rana i pod wieczór niektóre ryby wpływają nawet w wysłane mułem zimowiska leszczy, ale nie dzieje się tak codziennie i wizyta taka nie trwa specjalnie długo.
Jacek Jóźwiak <>
Poniedziałek 03 Grudzień 2001
Jeżeli przez kilka godzin nie przyniesie efektów biczowanie łowiska daleko w głąb rzeki, warto na pewien czas przenieść się gdzie indziej - na przykład poszukać w klasycznym miejscu, pod zwalonym drzewem.
Warto wówczas założyć gumę z lżejszą główką i "popląsać" przynętą w pobliżu karczy. To może skusić leniwego szczupaka, a także wywabić z nurtu pięknego sandacza.
Jacek Jóźwiak <>
Wtorek 27 Listopad 2001
Za szaleńców Bożych jeszcze kilka lat temu uznawani byli wędkarze, którzy w listopadowe czy wczesnogrudniowe dnie wybierali się na ryby ze spinningami w garści. Zapewnienia niektórych autorów o niezwykłej skuteczności takich zimnokrwistych wypraw przyjmowane były przez większość Czytelników niczym opowieści o eskimoskim polowaniu na morsy.
Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).

Ostatnie wypowiedzi
Następna » 1 2 3 4 5 6 7 ...199