Okręg Gorzów |
A propos tzw organu centralnego, którego istnienie Wojtku postulujesz. Po co organizowac kosztowny i niewiele wnoszący do stowarzyszenie Zjazd Delegatów co cztery lata. Gdy przyjrzeć sie Delegatom i funkcjom jakie zajmują w stowarzyszeniu, to tzw Zjazd Delegatów jest bezsensowną manifestacją pseudodemokracji, która jakoby istnieje w stowarzyszeniu. Jesli na 120 kilku Delegatów, ponad 80% to funkcyjni działacze, w większości ci sami od lat, to prościej byłoby zrobic jednorazowy spęd po dwóch członków z każdego Okręgu i powołac jakies tam blizej nieokreslone ciało centralne, gdyż byłoby to samo co faktycznie funkcjonuje obecnie.
I jeszcze jedna uwaga Wojtku, Okręgi same nie są w stanie prowadzić racjonalnej gospodarki na rzekach. System cieków nie poddaje sie klasycznemu modelowi w kwestii ochrony i zarybiania. Na rzeki a właściwie na całae działy wodne należy patrzeć znacznie szerzej niż na kilkadziesiąt kilometrów rzeki, uzytkowanych przez poszczególne Okręgi. Cieki duże, powinny byc poddane szczególnej opiece i szczególnym działaniom na szczeblu ogólnopolskim. Jeszcze kilka powodzi takich jak w ostatnich latach i rzeki staną się bezrybne. Dzisiaj większość ryb ze środkowych odcinków rzek na skutek powodzi znalazał sie w rejonach przyujściowych, zepchnięta tam wysoką falą powodziową. Tego nie odtworzą Okręgi, patrzące na problem tylko przez pryzmat użytkowanych obrębów rybackich.
Powiązane z |
















