Rybie Oko/Artykuły/Etyka i Prawo/Po co Rejestry Połowów?/Rejestry itd./Cześć Sławku.
Cześć Sławku. |
§ 6 Celem Związku jest organizowanie i promowanie wędkarstwa, rekreacji, sportu wędkarskiego, użytkowanie i ochrona wód, działanie na rzecz ochrony przyrody i kształtowanie etyki wędkarskiejJako użytkownik wód będących własnościa Skarbu Państwa na podstawie umowy cywilno prawnej, nie realizuje podstawowego zapisu tej umowy, o nalezytej dbałości za mienie powierzone i utrzymywanie go w stanie nie pogorszonym. RZGW, które zawierały umowy o oddaniu własności Skarbu Państwa w użytkowanie PZW powinny dokonać zarówno weryfikacji samych umów jak i przeprowadzić kontrolę na użytkowanych wodach celem określenia ich kondycji i zasobów. Nie lubie tego słowa ale mamy tu do czynienia z tzw polnische wirtschaft czyli że RZGW udaje, że bierze na siebie odpowiedzialność za majątek Skarbu Państwa a PZW udaje, że gospodaruje w sposób właściwy i odpowiedzialny. Nie jestem zwolennikiem centralizacji ale to co nam zafundowano kilkanaście lat temu to śmiech w biały dzień. Stworzono tzw samodzielne Okręgi, które niby mają prowadzić autonomiczną działalność. Gdy wczytamy się w zapisy statutowe, jest to faktycznie gra pozorów, gdyż Okręgi prowadzić mogą swą działalność tylko w ramach jednostki samofinansującej się, natomiast nie moga nawet perdnąć jeśli idzie o rzeczywistą autonomię. Mamy więc do czynienia z jakimś chorym tworem organizacyjnym, którego jedynym celem jest zdjęcie odpowiedzialności z Zarządu Głównego i przeniesienie jej na podmioty o osobowości prawnej jakimi są Okręgi. Jest to swoista hybryda, niezgodna z zapisami statutowymi, doprowadzająca w konsekwencji do sytuacji takiej jaką mamy. Całe stowarzyszenie rozłazi się w szwach a koszty działalności rozdrobnionego stowarzyszenia sa całkowicie nieuzasadnione. Niestety to towarzycho geriatyczno postkomunistyczne nie zna takich pojęć jak efektywność gospodarowania, efektywność wydatkowania środków finansowych, obniżanie kosztów działania. Zastanawiam się, kiedy do tych tępych głów dotrze gorzka prawda, że stowarzyszenia nie stać na utrzymywanie ponad 40 Okręgów. Średni statystyczny Okręg to około 12-13 tyś członków. Wystarczy pomnożyć tą liczbę przez średnią wielkośc składki, poważnie uszczuploną przez różnego rodzaju ulgi z tytułu czy to odznak czy innych tytułów do zwolnień aby średnio uzdolniony członek PZW uświadomił sobie, że tak się po prostu nie da. I dlatego od kilku lat działacze ochoczo sięgają po pieniądze na ochronę i zarybianie, które ida na zupełnie inny cel. Z tych pieniędzy opłaca się ichtiologów, skarbników Kół, kupuje się paliwo do samochdów słuzbowych, opłaca się rachunki za telefony. Pula pieniędzy na rzeczywiste zarybienia i ochronę wód permanentnie się zmniejsza, przy rosnących kosztach organizacyjnych. Takie są skutki polityki róbta co chceta. Idiotycznie głupiej i nieodpowiedzialnej. A może właśnie o to idzie w tym całym bajzlu. Może kowalszczyzna zaplanowała to i realizuje to z całą konsekwencją. Bo im więcej zmącona woda, to tym więcej ryb /czytaj pieniędzy/ mozna z niej wyciągnąć. Pozdrowienia.
Powiązane z |
















