Na ruinach. |
Też to mam. Ucząc swoje dziecko przez dwadzieścia kika lat patriotyzmu zamilkłem, gdy oznajmiło mi -wyjeżdżam za granicę pracować w normalnych warunkach za normalne pieniądze. Jak narazie jego racja się potwierdza. Ja zostałem i mam te same myśli co Ty. Podobnie jak Ty stanąłem na rozdrożu, ale... jeszcze nie podjąłem decyzji o rezygnacji.
Możemy olać, wymazać petycję, możesz złożyć funkcję, gdy sprawy Twojego koła pchnąłeś w dobrym kierunku… - Co będzie dalej – sam sobie odpowiadasz.
To jest wybór, bardzo trudny wybór. Ogromna większość z nas wie dobrze, która droga byłaby lepsza, niewielu zaś chce się do tego przyznać, jednostki natomiast chcą coś zmieniać. Sęk w tym, że te jednostki, to najczęściej nie siedzący na wysokich stołkach, co myślą – jeśli mnie jest dobrze to jest dobrze. Tylko tacy – sorry za imienny przykład – Andrzej T. który nazywa swoje od lat społeczne działanie w słusznym celu takim… „trochę frajerskim"!!!
Popatrzmy do czego doszło. Dobro w opozycji do zła!!! Co prawda ja sam, mając na uwadze wyżej opisany własny przykład też mam ochotę nazwać się frajerem. Mogłem przekazywać dziecku inną wiedzę; Srał pies ten kraj, wykorzystaj go tylko (wykształć się) i jak dorośniesz uciekaj stąd pracować dla innych.
Jeśli to prawda co twierdzi Jurek, nie przyznaję mu racji. Taki związek jak wędkarze, takie władze jak społeczeństwo. Trudno jednak oczekiwać zmiany mentalności mas, (bez tragedii, rewolucji czy innego kataklizmu) a jeszcze do tego w demokracji, która (niby) zakłada społeczną świadomość (w dobrym tego słowa znaczeniu) To taki zaklęty krąg, ale z jedną prawidłowością: Ryba zawsze psuje się od głowy.
Nie rezygnuj z funkcji. Z Twojego postu wynika, że dobrze wiesz, która droga jest lepsza. Nie jesteś sam w swoich wątpliwościach.
Nie wymazujmy petycji, trudno, jak będzie trzeba, przepiszemy, datę. Też wiem, że nie zmieni ona PZW do października, ale wybór jest prosty. Może to jednak „trochę frajerski" głos. Na dykaturę (mądrą) szanse są małe. Zbiorowy „frajer" to już więcej niż pojedyńczy.
Zbierajmy i łączmy te „frajerskie" głosy, sprawiajmy, żeby nie milkły. To dla takich jak Ty, Andrzej, wielu z tych milczących, (a może i mnie) w rezultacie dla NAS wszystkich szansa.
Pozdrawiam
Bogdan KWI
W wyliczance w ostatnim zdaniu powinienem umieścić dużo więcej znanych mi z forum imion. Wybaczcie. Poniedziałek rano, pomimo zajęć musiałem… na szybko. Robert zmusił mnie swoim tekstem do reakcji
Powiązane z |















