Rybie Oko/Artykuły/Etyka i Prawo/Posłanie do Delegatów na Zjazd PZW/Apel./Na ruinach./Na fundamencie
Na fundamencie |
Kilka spraw napisałem powyżej w odpowiedzi Robertowi.
Jak wspomniałem, jestem tego samego zdania, że jacy ludzie takie organizacje. Jedni potrafią używać tych samych struktur i regulacji do rozwoju i do tworzenia, a inni do burzenia i do malwersacji.
Wcale nie uważam, że tylko te przyczyny, które wymieniłeś sa w stanie zmienić mentalność. Zwłaszcza zmienić ja na lepsze. Bo te, które wymieniłeś zmieniają, niestety, na gorsze. Na lepsze zmienia edukacja. Dokonywana słowem i przykładem. I działaniem, prowadzącym do efektów. Samo działanie, bez efektów, nie prowadzi do rozwoju, a najwyżej do frustracji. Do sukcesu prowadzi koncentracja i przekonanie o możliwości osiągnięcia powodzenia. I chęć do pryjmowania coraz większych wyzwań, odpowiedzialności, stanowisk. Inaczej będzie to zawsze to, co określiłeś "frajerstwem". Robienie czegoś twórczego nie po to żeby samemu decydować ale żeby ktoś inny decydował jest trwaniem w uzależnieniu, brakiem dążenia do wolności do tworzenia.
Popieram Twoje słowa skierowane do Roberta. Tylko żeby one odniosły skutek to Robert sam musi chcieć, a nie łaskawie wyrazić zgodę. Jak w każdych wyborach, jak w każdym twórczym działaniu. Przywódcy muszą chcieć przewodzić i mieć do tego poparcie innych. I współpracę innych przywódców. A to czasem trwa i wymaga wysiłku.
Nie ma "mądrych" dyktatur. Są zawsze złe. A w każdym razie gorsze niz wspólne działanie wolnych, twórczych ludzi.
Nie wiem w czym sie nie zgadzasz ze mną, bo nie do końca zrozumiałem to, co napisałeś w jednym z akapitów, odonoszących się, jak rozumiem, do mnie. Myślę, że teraz kilka spraw jest bardziej jasnych.
Pozdrawiam serdecznie
Jurek Kowalski
Powiązane z |















