Nielubiany "Karp Gigant" |
Znad wody - informacyjny dział Rybiego Oka (-)...To jest miejsce na Twoją informację. Może ona dotyczyć tego, co dzieje się u Ciebie, może dotyczyć świata i róznych ciekawostek. Kliknij na "migający plusik" i opublikuj swoją wiadomość!...(-)
Zamieszczona tu w sobotę 27 maja informacja prasowa Gazety Olsztyńskiej "Karp Gigant", dotycząca złowienia w Jeziorze Ełckim dużego karpia, wywołała spore zamieszanie. Nie tylko na naszym Portalu. Powielono ją także na innych stronach wędkarskich. Czytając komentarze pod nią nieodparcie nasuwa się pytanie...
Skąd się bierze tyle niepotrzebnych emocji, skąd ta agresja w wypowiedziach?
Złowił człowiek rybę, zabił, zabrał, zjadł...miał do tego pełne prawo...nie zrobił przecież nic, co zasługiwałoby na takie potępienie...
Od dłuższego czasu coś złego zaczyna się dziać w komentarzach do publikacji. Nie chodzi tylko o tą ostatnią wymianę poglądów. To samo dzieje się w Galeriach. Nie chodzi już mi nawet o sam styl wypowiedzi (choć dla niektórych komentujących słowo "kultura" jest określeniem bardzo egzotycznym). Coś innego budzi niepokój.
Piękne niejednokrotnie zdjęcie złowionej i zabranej ryby, jest przez część oceniających dyskredytowane. Na siłę, w w niewybrednych często słowach usiłuje się narzucić innym oceniającym swoje własne, często subiektywne zdanie. Po co ta krytyka?
Jeżeli nie zgadzamy się z czymś, mamy inne zdanie na jakiś temat, zachowajmy takt i umiar w przekazywaniu własnych emocji. Można przecież swoje odczucia przekazać w sposób normalny, nie obrażając innych...
Jakże modne są obecnie określenia...,,no kill"..., czy...",,C&R"
Czy wszyscy tak naprawdę wiedzą co one oznaczają?
Łowiąc ryby, przestrzegając obowiązujących przepisów prawa, wędkarz sam decyduje czy zabierze rybę, czy ją uwolni. Nic, nikomu do tego. To jego osobista sprawa i wybór - NIKT NIE MA PRAWA NICZEGO MU NARZUCAĆ!
Strony internetowe mają to do siebie, że zapewniają pełną anonimowość. To niestety zachęca, to ośmiela do zachowań, które gdzie indziej nie miały by miejsca. W Internecie wyżywają się najczęściej ludzie bardzo młodzi, ale robią to w sposób urągający wszelkim dobrym obyczajom. Każdy, kto chce może sobie pobazgrolić. Aby miał dostęp do kompa (nie do komputera, ale do kompa) i odrobinę czasu. I walą w klawiaturę, bez ładu, składu i sensu, bez stosowania jakichkolwiek reguł pisowni, składni, dobrych manier, czy choćby odrobiny przyzwoitości. Aby tylko się wyżyć, aby zaistnieć w necie (czyt. Internecie).
Nie ma wędkarzy lepszych i gorszych. Są tylko uczciwi i nieuczciwi, etyczni i nieetyczni. Nie jest ważne, czy ktoś preferuje łowienie płotek, leszczy, szczupaków, czy łososi...
Zacznijmy siebie koledzy trochę bardziej szanować, to tak niewiele kosztuje...
Nie znam człowieka, który Karpia - Giganta złowił. Zabrał rybę - miał prawo. Ja mam własne zdanie na temat zabierania ryb - okazów. Wstępując do SWI świadomie dokonałem wyboru, narzucając sobie ograniczenia, których Regulaminy PZW nigdy mieć nie będą. Ale to był mój wybór. Nigdy jednak nie próbowałbym nawet narzucać komuś na siłę swoich własnych poglądów. Nie mam do tego moralnego prawa..
Ps.
Pisząc ten krótki tekst nie mam nikogo konkretnego na myśli. Są to moje ogólne odczucia po przeczytaniu komentarzy...
Pozdrawiam Piotr - SWI
Inne tego autora: Piotr Łopaciński » więcej...



















Dyskusje i komentarze
Jerzy Kowalski
31.05.2006 14:58
SłAWOMIR PALUCH <sq5grdUKRYTY@FILTRSPAMUwp.USUNpl>
31.05.2006 08:02
Kuba Guzowski
30.05.2006 17:41
Tomasz Płonka
30.05.2006 13:43