Rybie Oko/Artykuły/Felietony/Płomyk proszę/Wywołaliście mnie do tablicy/Uzupełnienie/Nie takie to proste
Nie takie to proste |
1. Deseczka w ktόrej wiercimy otwόr ma być z miękkiego drewna, oczywiście suchego.
2. Umieścić ją trzeba tak, jak na zdjęciu, wzdłuż stopy. W niektόrych książkach jest rysunek, że dociska się stopą deseczkę ułożoną w poprzek. Na nic, bo tak ułożona deseczka lata na boki i tracimy niepotrzebnie energię.
3. Zasada jest prosta i oczywista – zamiana pracy mechanicznej na ciepło, ale trzeba to zrobić tak, by się nie zmęczyć, zanim uzyska się efekt
4. I tak, wysokość obracającego się kijka ma być taka, by nasza pozycja była swobodna.
5. Grubość (średnica) tego kijka zależy od naszej siły. Szerszym kijkiem dostarczamy energii na większej powierzchni, więc prędzej uzyskamy efekt, ale szersza powierzchnia stawia większy opόr. Trzeba więc dobrać. Mniej więcej średnica kciuka będzie w sam raz odpowiednia. Ten obracający się kijek powinien być z drewna twardego (suchego oczywiście). Klocek, ktόrym się dociska może być z jakiekogolwiek.
6. Długość cięciwy łuku (może być ta cienciwa ze sznurka) trzeba dostosować do zakresu ruchu swojego ramienia, tak, by za jednym pociągnięciem od prawie wyprostowanej ręki do końca, uzyskać jak najwięcej obrotόw klocka. Lepiej mniej dłuższych pociągnięć, niż dużo częstych i szybkich szarpnięć.
7. Sam łuk może być z jakiekogolwiek sprężystego drewna (leszczyan, wierzba, oby się nie rozleciał).
8. Większy docisk - to większe tarcie - więc szybszy efekt, ale możemy nie dać rady.
9. Pierwsze ruchy powodują dotarcie się otworόw w deseczce i klocku dociskowym i zaokrąglenie końcόw kijka, dalsze powodują zwęglanie drewna. W końcu uzyskujemy dym. I w tym momencie najczęściej mamy już dosyć i brak nam siły na dalsze szybkie piłowanie, a nawet chwilowe zwolnienie obrotόw kijka spowoduje ostygnięcie i wszystko na nic.
Powodzenia.
Andrzej
p.s.
Polecam też stronę: www.survival.infocentrum.com
Powiązane z |
















