Po ile kotlety rybne? |
Płynąca przez centrum miasta rzeka Elblag od wczesnej wiosny do późnej jesieni wygląda tak samo. Nie ma znaczenia czy jest to środek tygodnia, niedziela, czy święto...
Ten sam widok kilkudziesięciu jegomości w wieku mocno zaawansowanym, obstawionych wiaderkami po farbie emulsyjnej z rozmoczonym chlebem; zwisające do wody siaty wypchane do granic możliwości leszczami, płotkami i krąpiami.
Miejscówki mają dożywotnie, od bladego świtu do zmroku. Biada temu, kto nieopatrznie przyjdzie pół godziny wcześniej i spróbuje zająć miejsce należące do "króla nadrzecznego bulwaru".
Z czystej ciekawości któregoś dnia wdałem się w rozmowę z jednym z nich.
- Ile dziennie pan tego łowisz?
- Panie - machnął tylko ręką - coraz gorzej, pięć, sześć kilo się trafia...ale sama drobnica...Kiedyś to tu były ryby...
- To co pan robisz z tymi rybami?
- Trochę na kotlety, trochę sąsiedzi wezmą. Jak coś większego się trafi, to się sprzeda...na opłaty trzeba zarobić. W tym PZW coraz drożej...
Nieźle, pomyślałem. Niech to będzie 5 kg dziennie. Taki dziadek siedzi tu ze dwieście razy w roku. Ile to będzie...
Toż to - tona ryby!
A ilu tych "wyczynowców" tu przesiaduje...25 - 30?
Aż mi skóra ścierpła - to 30 ton ryby rocznie, na dwustumetrowym odcinku rzeki w centrum miasta!
Z ciekawości zajrzałem do tabeli opłat elbląskiego PZW.
- Składka członkowska, ulgowa - 50% dla...mężczyzn po ukończeniu 65 roku życia...- 27zł.
- Składka członkowska, okręgowa, nizinna dla emerytów i rencistów wędkujących wyłącznie...na rzece Elbląg - 5 zł.
To wychodzi rocznie - 32 zł.
I ta "święta krowa" narzeka jeszcze jak to drogo?
32 zł za tonę ryb to...(kalkulator nie kłamie - sprawdzałem dwa razy) - 0,032 zł za kilogram "kotletów rybnych".
Oj, bogate i hojne jest to nasze Stowarzyszenie PZW. Jakie to trzeba mieć dobre serce, aby tak dożywiać zasłużonych weteranów wędkarstwa.
Z uporem maniaka próbowałem wyjaśnić ten fenomen - 5zł rocznie - za możliwość łowienia na rzece Elbląg (a jest to naprawdę "jeszcze" dość rybna woda).
Ano, okazało się, że naciski "bulwarowych dziadków" były tak silne, że Zarząd Okręgu ugiął się presji i podjął tą ciekawą uchwałę.
Z drugiej strony...
Ciekawa jest też sprawa z tą naszą rzeką Elbląg. Jest to woda administrowana przez Urząd Morski w Gdyni (Elbląg zalicza się do miast portowych).
Na zasadzie porozumienia, Urząd Morski "gratis" przekazał ją do użytkowania ZO PZW. A więc, nic to nie kosztowało, zarybiać nie trzeba, można więc było pozwolić sobie na luksus wydania zezwolenia zgłodniałym emerytom, na odłów taniego mięska...
A my tu ciągle narzekamy na ten nasz Związek...
Ciekawe, ile u was kosztuje kilogram "kotletów rybnych"?
Inne tego autora: Piotr Łopaciński » więcej...
















Dyskusje i komentarze
Mateusz Sławiński
23.11.2006 16:25
Jan Pająk <jan.USUNpajakUKRYTY@FILTRSPAMUonet.USUNeu>
22.11.2006 15:15
Tomasz Płonka
21.11.2006 22:11
Andrzej Trembaczowski
20.11.2006 17:52
piotr krygier <brygielUKRYTY@FILTRSPAMUop.USUNpl>
20.11.2006 12:18