Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 47

Narty i praca

Zima, Alpy. Stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite,
krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:
- ch**, i tak lepiej niż w pracy...

Narty i praca
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (47)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Odwiedziny

Belly - Boat czyli pływadełko

Nie było mnie dwa lata,
Niby dużo i mało,
Lecz spojrzałem na HP,
Nic tu się nie działo.
Czytam wszystkie zakładki,
Spoglądam na fotki,
Gdzie ta stara wiara,
Zaczepki, kłótnie i plotki.
Czas się u was zatrzymał ?
Odkurzacie starocia ?
Pewnie rośnie w portalu
Stopa bezrobocia.
Weźcie się do pracy,
Radzę wam tak szczerze,
Ruszcie cztery litery,
Bo w cuda nie wierze.
Odświeżcie "Rybie Oko",
Samo to nie ruszy,
Może będzie jak dawniej
Życzę wam z serca i duszy.

Odwiedziny
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Ballada o kaczodziobym 

Opowieści znad wody cz.2

Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3Ocena: 5,67 Ilość ocen: 3  hit
Ocena: 5,67 
Ilość ocen: 3 
 Ilość wyświetleń: 4314 
Komentarzy: 4 
ID: 6604 
Węzeł: 5844 
Primum non nocere

W kolejną , tym razem upalną, lipcową sobotę Star 25 powiózł wędkarzy z miejscowości N. na wyprawę w nieznane. Jak zwykle na pace oprócz wędek i ich właścicieli znalazły się podrzucone przez przedsiębiorcze małżonki pociechy płci głównie męskiej. Tym razem celem miała być Wkra, gdyż- jak głosiła stugębna plotka, rozpowszechniana przez wszystkowiedzącego księgowego- na Wkrze ruszyła ryba!

Wymęczeni jazdą dotarli wreszcie nad wymarzoną rzekę. Wypakowali się na łeb - na szyję z ciężarówy i ruszyli na most, obejrzeć łowisko z lotu ptaka. Jednak kiedy już przewiesili się przez barierki i poręcze ujrzeli widok, który ich poraził! Zdumienie sięgnęło zenitu i słychac było stukot szczęk, opadających na wyasfaltowane podłoże: na środku wyśnionej rzeki, tego wymarzonego ELDORADO, stał sobie bezczelnie zwykły, chłopski wóz konny.

Koń przyglądał im sie z wyraźną drwiną a chłop ze stoickim spokojem ładował szuflą piach z dna rzeki na rzeczony wóz. Woda ledwie zakrywała opony na kołach wozu, nie dochodząc nawet do osi!!!! Patrzyli na siebie bezradnie. Powoli jednak wyraz bezradności w oczach zmieniał się w furię a ta z kolei w żądzę mordu. Ofiarą bez najmniejszej wątpliwości miał zostać niefortunny pomysłodawca wyprawy. Rozsądek wziął jednak górę nad słuszną pomstą. Ponadto kurczył się czas przeznaczony na łowienie. Mieląc w ustach ciężkie i gorzkie słowa zapakowali się na ulubioną pakę ulubionego środka lokomocji i ruszyli. Ustalili, że pojadą nad tak zwaną wówczas Bugo-Narew, poniżej zapory w Dębem, istniejącej dopiero od kilku lat. Rozstawili się nad wodą i zaczęli po raz kolejny oczekiwanie na wielką rybę. Tomasz z ojcem zajęli dwa pobliskie stanowiska u podnóża wysokiej skarpy. Miejsce nie było zbyt wygodne, ale mogło być atrakcyjne. Niestety, niedługo potem podszedł do nich miejscowy gospodarz i ostrzegł przed gwałtownym przyborem wody, która zawsze wieczorem była spuszczana z zapory. Poziom wody podnosił się o ponad metr! Na szczęście- w porę ostrzeżeni - zdołali wyjść na wysoki brzeg. Ale z wędkowania w tym miejscu były znowu nici.

Dopiero trzecie łowisko: woda ostatniej szansy, czyli położone w pobliżu stawy pozwoliły zakotwiczyć się na dłużej. Dwudziestu chłopa spędziło nad wodą wieczór , noc i połowę następnego dnia. Nikomu jednak nie dane było zaznać łowieckich emocji. Ryby, jakby się zmówiły, miały w nosie wszystkie wędkarskie fortele, podstępy i przekupstwa. Widocznie nikt im nie powiedział, że cisnienie jest właściwe, wiatr ma słuszny kierunek a zanęty mają wręcz podręcznikowe proporcje. Nie chciały głupie żreć i szlus! Najszybciej bezowocnym wędkowaniem znudziły się dzieci. Znalazły sobie własną rozrywkę, pozostawiając na pastwę losu zarzucone w wodę wędki. Tomek z kuzynem popłynęli łódką. Kiedy po południu wrócili, wszyscy zbierali się już do drogi. Niestety - o kiju!!! Tomasz odnalażł swoją bambusówkę: spławik dyndał zaczepiony o liść grążeli. Ściągał żyłke powoli, bez przekonania, gdy wtem poczuł niewielki opór. Zdumiony zaciął i po chwili wyholował na brzeg "zębatego" o szokującej długości +- 12 cm. Zaliczka na drapieżcę była przepięknie ubarwiona i ...stanowiła jedyną zdobych wyprawy. Maluch wrócił do wody a wspomnienia wędkarzy wzbogaciły się o jeszcze jedną cezurę czasową :" to było wtedy, jak Mietków Tomek złapał szczupola"!

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Gdy ok.ćwierć wieku temu albo i lepiej mieliśmy po 19-20 lat
i tylko jeden z nas miał pojazd marki Opel(chyba Ascona)
postanowiliśmy na 1 maja wybrać się na szczupaki na Suwalszczyznę.Przygotowania,czyszczenie Rileh Rexów i szklanych Germin i Tokozów zajeło 2 albo 3 dni i decyzja
-Augustów.Wyjazd jeszcze po ciemku i gdzieś tak pewnie
ok.7 dotarliśmy do Augustowa.Wyobraźcie sobie nasze miny
jak po dotarciu nad jezioro(nie pamiętam czy to były Serwy czy
Necko)zobaczyliśmy kilkunastu wędkarzy na lodzie z podlodówkami.Powrót do Warszawy odbywał się w milczącej atmosferze.

Początek

Nad Wartą

Nieżle napisane,chciałabym umieć tak pisać.Ode mnie 6!!!

Początek

Jarosław Szczepaniak

zapomniałem ocenić.

Początek

Jarosław Szczepaniak

nawet konia wprawili w zdumienie. Bardzo fajne.

Pozdrawiam. Jarek

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Kiedy wybrać się na ryby? Będą dziś brały czy nie? Na tem pytanie odpowie Ci księżycowy Kalendarz brań Jak wiadomo, księżyc ma wpływ na wiele zjawisk zachodzących na ziemi, na brania ryb także.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).