Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Leszcz
Niemożliwe, abyście go nie znali…LESZCZ |
Reklamy nie potrzebuje. To jeden z najbardziej popularnych gatunków zamieszkujących nasze rzeki i jeziora. Do niedawna jeszcze doceniany przez naszych decydentów i objęty wymiarem ochronnym, dzisiaj odtrącony i wzgardzony…
Leszcz (łac. Abramis brama) potocznie zwany lechem, lechoniem, glapą, kleszczem, laskurą…
Zasięg występowania tego gatunku jest bardzo rozległy. Obejmuje niemal całą Europę na północ od Pirenejów i Alp, Francji, Irlandii i Wielkiej Brytanii po Pd. Norwegię, Finlandię, Ural i rejon Zakaukazia.
Na terenie Polski bardzo pospolity i rozpowszechniony. Zamieszkuje niemal wszystkie wody śródlądowe z wyjątkiem rzek i potoków górskich, oraz zasiedla słonawe zalewy i przybrzeżne wody Bałtyku. Rzeczna „Kraina leszcza” to wolno płynące odcinki rzek, charakteryzujące się podwyższoną w porze letniej temperaturą wody i stosunkowo niższą zawartością tlenu.
Typowe jeziora leszczowe to ciepłe, żyzne zbiorniki o mulistym dnie, średniej głębokości 10 do 20 m z bogato rozwiniętą roślinnością wodną, wśród której przeważa Rogatka, Osoka aloesowata i Grzybień biały.
Budowa zewnętrzna tej ryby już na pierwszy rzut oka kwalifikuje ją do wielkiej rodziny karpiokształtnych:
Silnie wygrzbiecone, bocznie ścieśnione ciało o tępym pysku, zakończone jest dolnie ustawionym otworem gębowym. Płetwy brzuszne znajdują się w tyle za piersiowymi. Jak wszystkie karpiowate natura wyposażyła go w jednorzędowe, gardłowe zęby, służące do rozcierania zassanego z dna pokarmu. Grzbiet w kolorze od ołowianego do czarniawego, zielonkawo połyskujący, boki jaśniejsze lśniące metalicznie. Brzuch jasny o perłowym połysku, u starszych osobników lśniący złotą barwą. Płetwy parzyste jasnoszare, nieparzyste w odcieniu ciemnoszarym. Cała skóra pokryta jest dużą, cykloidalną, kolistą łuską oraz gęstym śluzem.
Młode osobniki tego gatunku trzymają się w małych stadach w przybrzeżnej strefie wody. Ryby starsze w jej głębszych rejonach, skąd wraz z nastaniem ciemności ciągną w poszukiwaniu pokarmu w rejon przybrzeżnych płycizn.
Tarło odbywa na przełomie maja i czerwca, gdy temperatura wody osiąga 17 – 20 st. C.
Na tarliskach, których głębokość waha się od 0,2 do 2 m ryby przebywają 3 do 6 dni. Przebieg tarła jest niesamowicie burzliwy. W jego trakcie na powierzchni wody zaobserwować można ciekawe zjawisko…setki, jak nie tysiące trących się ryb wynurza się na powierzchnie czyniąc przy tym straszny zgiełk. Przypomina to wielką bijatykę. Samice w kilku miotach składają na podwodnych roślinach 300 do 400 tysięcy kleistych ziaren ikry, z których po 4 do 6 dni wylęgają się 4 milimetrowe larwy. Największym wrogiem leszczowej ikry są jazgarze i okonie, dla których ten kawiorek stanowi nie lada przysmak.
Ciekawostką przyrodniczą jest fakt, że samiec leszcza w obronie tarliska potrafi zaatakować i odpędzić każdego niemal intruza, który zbliży się do złożonej ikry.
Osobiście kilkakrotnie zdarzyło mi się podczas spinningowania na początku czerwca złowić na obrotówkę pokrytego tarłową wysypką i cieknącego mleczem samca leszcza. Jak przyzwoity drapieżnik wszystkie trzy groty kotwiczki miał zapięte w pysku. Wrodzony instynkt nakazał mu zaatakowanie przepływającej w pobliżu przynęty.
Dojrzałość płciową młode ryby uzyskują w 3 – 4 roku swojego życia. Przeciętna długość dorosłych osobników wynosi 30 do 50 cm, zdarzają się jednak okazy o długości przekraczającej 80 cm i wadze ponad 7 kg.
Jest on typowym, ciepłolubnym gatunkiem dennym, poszukującym pokarmu w mulistym podłożu. Matka natura wyposażyła go w wysuwalny ryjek, dzięki któremu może sięgać nawet do 6 cm w głąb mulistego dna. Ulubionym jego pokarmem są larwy owadów ochotkowatych oraz mięczaki. Nie pogardzi też bezkręgowcami oraz pokarmem pochodzenia roślinnego.
Podczas żerowania zasysa do pyska muł denny, który następnie z dużą siłą wyrzuca z powrotem do wody i chwyta ponownie, ale już wydobyty w ten sposób pokarm. Wtedy to zaobserwować można na powierzchni wody charakterystyczne „warkocze” – smugi bąbelków gazu wydobywające się z poruszonego mułu. Jest to widoczny dowód jego żerowania.
Sezon połowu leszcza trwa od wczesnej wiosny do późnej jesieni, ale najlepsze rezultaty w jego połowach osiągane są bezpośrednio przed i zaraz po tarle oraz od połowy lipca do końca sierpnia. W porze letniej najlepszą porą jest godzina przed wschodem oraz okres przed i po zachodzie słońca. Jeżeli ciepły wiaterek marszczy powierzchnię wody, dobre brania przedłużają się nawet do 3 godzin po wschodzie słońca.
Jest gatunkiem typowo stadnym. W rzekach preferuje miejsca spokojne, aczkolwiek nawet na granicy nurtu zdarza się złowienie okazowej sztuki. Wytrawny wędkarz będzie go poszukiwał w głębokich dołach, w głębinach przy urwistym brzegu, przy zatopionych konarach drzew.
W jeziorach stada dużych leszczy najchętniej żerują na rozległych podwodnych łąkach w odległości kilkunastu do kilkudziesięciu metrów od brzegu.
Miejsca pobytu stada tych ryb o określonej porze dnia najlepiej namierzyć, obserwując ich wieczorne i poranne spławianie. Jest to typowy rytuał tego gatunku. Najpierw na powierzchni wody niczym płetwy rekina ukazują się leszczowe płetwy, po czym ryba z chlupotem zanurza się pod wodę pozostawiając na jej powierzchni rozchodzące się koliste kręgi. Zjawisko spławiania najczęściej obserwujemy podczas ustabilizowanej bezwietrznej pogody o świcie lub zachodzie słońca.
W okresie długotrwałych i ulewnych deszczy ryby te masowo zbierają się pod urwistymi brzegami rzek, gdzie wyłapują spływający z wodą deszczową z łąk i pól pokarm. Jest to dla nich okres „wielkiego żarcia” i przegapić takiej okazji nie można.
Dobrym połowom leszcza sprzyja ciepła, bezwietrzna pogoda o ustabilizowanym ciśnieniu, kiedy niebo przykryte jest chmurami i przelotnie pada ciepły, drobny deszczyk. Przy ostrej słonecznej pogodzie brania mogą być dobre, jeżeli powierzchnia wody zmarszczona zostanie południowym lub zachodnim wiaterkiem. Wybitnie negatywnie oddziaływuje na jego żerowanie podniesiony i zmącony stan wody w rzece, gwałtowne ochłodzenie lub ocieplenie oraz nagła zmiana ciśnienia atmosferycznego. Ale tego nie lubi żadna ryba.
Co do techniki jego połowu, to na ten temat zapisano już tomy publikacji. Generalnie poławiany jest z gruntu, rzeczą o kapitalnym znaczeniu jest prawidłowe zanęcanie, aby rybę ściągnąć w łowisko i jak najdłużej ją tu utrzymać. Przy prawidłowym nęceniu można złowić kilkadziesiąt sztuk tych ryb, zanim ławica przemieści się w inne miejsce.
Ciekawostką jest również fakt, że stada tych ryb składają się z zasady z osobników tej samej wielkości i jeśli natrafimy na ławicę kilowców, to połów może być niezwykle interesujący.
Zasiadka na leszcza może sprawić wędkarzowi moc wrażeń. Godziny świtu, kiedy przyroda budzi się do życia i zmierzch, kiedy po upalnym dniu szykuje się do snu to najpiękniejsze pory dnia. A widok spławika, który unosi się lekko w górę i powoli wykłada na powierzchniępodniesie adrenalinę każdemu…Tym, co lubią go łowić, życzę w nadchodzącym sezonie niezapomnianych wrażeń i „połamania kija”…Piotr
Ps.
Fotografia leszcza pochodzi z zasobów RO – Działu Ryby…Piotr
Inne tego autora: Piotr Łopaciński » więcej...
















Dyskusje i recenzje
Jarosław Szczepaniak
16.05.2005 19:19
Ryszard Siejakowski
16.05.2005 18:12
Ewa Ćwikła
15.05.2005 15:50
Jarek Łozak
14.05.2005 19:02