Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 2

Raporty

Podobno autentyczne fragmenty z raportów policyjnych i sądowych.
1. Decyzją prokuratora zwłoki konia wydano rodzinie.
2. Zwłoki wisiały dobrze wyeksponowane, wkomponowane we framugę drzwi.
3. Podejrzany zrobił dużą i małą potrzebę wewnątrz spodni celem uniknięcia
odpowiedzialności.
4. Dochodzenie było utrudnione, bo poszkodowana świnia została zjedzona.
5. Pokropek nie odniósł skutku, denat był nadal martwy.
6. Na drodze leżał pies, a obok niego prawdopodobnie jego właściciel.
7. W trakcie interwencji zostałem uderzony miękkim g.....
8. Przy nietrzeźwej znaleziono trzeźwe niemowlę.
9. Po oględzinach stwierdzono, że worek był pusty, ponieważ był dziurawy.
10. Poszkodowana została kopnięta w siedzącą część ciała.
11. Podejrzany nie przyznaje się do winy z powodów osobistych i
światopoglądowych.
12. Poszkodowany został odwieziony do szpitala celem umieszczenia w
tamtejszym zakładzie pogrzebowym.
13. Ukrywał się w śmietniku, przez co cuchnął tak intensywnie, że nawet pies
służbowy się skrzywił.
14. Patrolując ulicę zauważyłem spokój.
15. Właściciel bił konia aż do zdechnięcia.
16. Podkreślam ponownie, że patrol pieszy nie jest w stanie w żaden sposób
skutecznie ująć i zatrzymać uciekającego samochodu.
17. Na miejscu zdarzenia spotkałem trzech denatów, z których dwoje dawało
oznaki życia w postaci przekleństw, a trzeci był całkowicie nieżywy.
18. W lesie zastaliśmy drzewa, krzaki oraz towary niewiadomego pochodzenia.
19. Był to pies marki wilczur.
20. Rozpytywany nie widział poszukiwanej, ani niczego bo był niewidomy.
21. Pies powąchał ślad i rzygał jak kot.
22. Według widocznych śladów na śniegu przestępca był w butach bez
skarpetek.
23. Denat wziął stołek, wyszedł na niego i powiesił się.
24. Do pomieszczenia w którym znajdowały się zwłoki prowadziły drzwi, nad
którymi zawieszony był krzyż z figurką mężczyzny w wieku około 30-tu lat.

Raporty
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Nadmiar spokoju

"Woda zbyt długo stojąca w sadzawce tęchnie od nadmiaru spokoju."

Dakiki (ok 997r, poeta perski)

Nadmiar spokoju
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (8)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Lipcowa Noc "Polowanie na Leszcza" 

Lipcowa Noc "Polowanie na Leszcza"

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 4559 
Komentarzy: 0 
ID: 170748 
Węzeł: 139935 

Witam wszystkich wędkarzy. Otóż opowiem wam moją historię wędkarską, która rozegrała się nad rzeką, która nosi nazwę Wisłoka. Wręcz jest to przygoda, która spotkała mnie i mojego kolegę Wojtka W.

A było to pewnego pięknego Lipcowego dnia.

Przywitałem następny słoneczny dzień z myślą o wyprawie nad Wisłokę, oczywiście zasiadka na noc od wieczora do rana. Godzina 10:00, cóż trzeba pomyśleć w które miejsce trzeba uderzyć na rybki. Zastanawiałem się z kumplem może w górę Wisłoki może w dół, w górę Wisłoki są miejsca które obfitują w leszcze, karpie, certy, no wręcz prawie wszystkie gatunki ryby ale głównie chodziło się tam na nocne leszcze. A zaś w dół było jedno miejsce moje ulubione które nigdy mnie nie zawiodło zawsze wracałem do domu wesoły i pełen emocji i relaksu z nocnego wędkowania.

Także po długich rozmyślaniach zdecydowaliśmy się pójsc w dół rzeki Wisłoki na moje ulubione miejsce. Zdecydowaliśmy się na to miejsce z wielu powodów ale głównym powodem był ten ze te miejsce było dzikie zarośnięte krzakami wręcz było tam jak w puszczy. I po tych rozmyślaniach wybiła godzina 13:00 oczywiście trzeba było się przygotować do nocnej wyprawy. Na początku przygotowanie odpowiednio wędzisk i całego sprzętu na nocne leszcze, później ubrania koc, no oczywiście namiot, którego już nie używam w moich wyprawach nocnych, ale jeszcze wtedy brałem go do swego ekwipunku. I wreszcie trzeba przygotować cos do zjedzenia, cos do picia i coś na gardełko parę browarków. Cóż pozostaje jeszcze zanęta i którą robimy z kumplem według naszej starej receptury która się sprawdza w naszym łowisku oczywiście. Godzina 17:00 czas na spakowanie do plecaka latarki i świetlików itp..

Wreszcie trzeba chwilę odpocząć przed nocną wyprawą zjesc cos i zapomnieć chwilę o nocnym wypadzie. Gdy już dobiegła godzina 18:30 pora na rybki jeszcze chwilka trzeba popatrzyć czy wszystko jest w torbie wędkarskiej czy nie zapomniałem czegoś i można wyruszać na nocne łowy. Oczywiście przyszedł kolega i wyruszyliśmy razem na wielką przygodę wędkarską.

Na łowisko poszliśmy pieszo ponieważ odległość łowiska od mojego domu wynosi około 1.5km. I tak sobie idziemy w dół Wisłoki koło samego wręcz brzegu i obserwujemy przyrodę. Wreszcie przybywamy na miejsce zmęczeni troszeczkę bo nasz ekwipunek warzył nie mało. Podstawowa procedura rozpakowanie sprzętu, przygotowanie wędzisk i rozbicie namiotu, i przyszedł czas na przygotowanie zanęty. Hm po tym wszystkim siedzimy już na wodą i popijamy piwko patrząc na zachód słońca. Zarzuciłem zestawy, oczywiście żyłka 25mm grunt 40g sprężyna i odpowiednie haki leszczowe, które wspaniale spełniają swoją rolę. Gdy nastała ciemność godzina około 10:00 zaczęły się brania patrzę na wędkę znienacka a tu nagle bum, bum, wędka ugina się przycinam, siedzi, mówię do kumpla, chyba leszcz, i miałem rację leszcz około 1,5kg pływa w siatce. Siedzimy z 15min, kumpel ma branie przycina i oczywiście jest sztuka, po nie długim holu wyciąga wspaniałego leszcza. I tak do godziny 00:00 złapaliśmy w sumie około 14 Leszczy. Później nastąpiła cisza, oczywiście zwijam zestaw i rzucam od nowa, po chwili mam branie przycinam nic mówię do kumpla chyba za wcześnie kumpel potwierdza chyba tak.

Hm, zwijam zestaw aż tu nagle czuje uderzenie i mówię do kumpla zaczepiłem o korzeń, ale myślę przecież tam nie było żadnego korzenia szarpie ciągnę po około 2 min puściło ciągnę, ciągnę ale czuję jakiś dziwny opór, myślę jakaś gałązka albo cos w tym stylu. Lecz koło brzegu wynurza się szczupak który zaczął toczyć walkę o życie, no ale udało się, jest już w siatce z resztą leszczy. Po tym wydarzeniu kumpel oniemiał mówił ale miałeś szczęście z tym szczupakiem, po chwili śmiech i siedzimy dalej. Aha, jeśli chcecie wiedzieć ile miał ten szczupak? około 2kg. Ochłonęliśmy trochę i siedzimy dalej. Kumpel mówi że jest głodny, zapalił małe ognisko i zachciało mu się smażyć kiełbasę, zaledwie po jej zjedzeniu upłynęło 20 minut gdy w okolicach łowiska zaczęło coś łamać krzaki i gałązki. Po tym fakcje udaliśmy się szybko do ogniska i dołożyliśmy do ogniska żeby było jasno nie zważaliśmy już na brania ponieważ strach był większy od emocji wędkarskich. Weszliśmy więc do namiotu i zamknęliśmy się w nim. Ale jedno było gorsze ze namiot nie posiadał zamka, wiec postawiliśmy w przejściu plecak ogromny i koc.

Oczywiście siedzimy w namiocie godzina około 2:00 słyszymy cos chodzi koło naszego namiotu i koło naszych wędzisk. byliśmy bezradni myślałem ze będziemy musieli się bronić przed czymś. Delikatnie spoglądamy z namiotu i widzimy lisa, a jego paszcza była cała w pianie po tym widoku byliśmy już tak wystraszeni ze leżeliśmy bez ruchu w namiocie aż do samego świtu.

Gdy zaczęło się rozjaśniać a lis przestał nas już nękać wyszliśmy na zewnątrz, patrzymy na wędziska a wszystkie w wodzie leżały. Podchodzimy przycinamy i na każdej wędce siedziała sobie ryba, 3 certy i jeden leszcz. Po tak ciężkiej dla mnie wyprawie nocnej miałem dość jak na jedna noc godzina 5:00 rano zaczęliśmy się pakować i pora do domu ochłonąć z nocnej wyprawy. To było niesamowite przeżycie. Życzę spokojnych wypraw nocnych i dużych Leszczy.
Cześć....!!!

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusPozycjonowanie stron WWWZdjęcia rybBlog o CMSWdrożenia OpenERPPozycjonowanie stron WWW

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).