No to na zakończenie... |
Możemy bowiem napisać listę życzeń, oczekiwań, postulatów i czego tam kto jeszcze chce, pod którymi 90% wędkarzy podpisze się oboma rękami. Żeby było więcej ryb. Żeby było czyściej. Żeby nie prostowali rzek i nie wycinali drzew. Żeby było nad wodą bezpieczniej. Itd., itp., etc. Tyle tylko, że spośród 600 000 wędkarskiej braci będzie prawdopodobnie ok. 600 000 pomysłów na jedyną słuszną drogę dojścia do celu.
Jeśli więcej ryb - to jakich? Karpi, jazi, szczupaków, pstrągów, sumów, boleni?... Trzeba wybrać, bo na wszystkie brak jest pieniędzy.
Jeśli czyściej nad wodą - to jak? Zbierać samemu, robić akcje "sprzątanie świata" czy opodatkować się jakoś i wynająć ludzi do posprzątania?
Jeśli każda inna rzecz - to w jaki sposób?
Ogólnie wiemy dość dobrze, czego nam trzeba. Szczegółowo zaczynamy się różnić.
Jakiekolwiek rozwiązania nie zostałyby wybrane, zawsze będzie grupa niezadowolonych. Na dobrą sprawę - gdyby założyć, że w dniu dzisiejszym cudownym jakimś sposobem zamieniamy na stanowisku Głównodowodzącego Generała na jakiegokolwiek innego wędkarza (jakiegokolwiek, podkreślam, czyli Ciebie i mnie również), to za rok na nowym Głównodowodzącym psy będą wieszane tak samo jak dziś na Generale.
A wiem to wszystko stąd, ze sam tego doświadczyłem.
Tak czy inaczej - życzę sukcesów w pracy z młodzieżą. W dzieciach cała nasza nadzieja.
Pozdrawiam
Tomek
Powiązane z |















