Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3 Ilość ocen: 2

Sprzedawca

Wielki, ogromny wielopiętrowy supermarket w USA, w którym kupicie wszystko.
Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, z tym, że przed tym na jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- no to ile dziś zrobił pan transakcji?
- jedną szefie
- co? jedna?!
- nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia!
- co Pan robił przez cały dzień?
- a właściwie to ile pan utargował?
- trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów
Szefa zatkalo.
- trzy...sta osiem...dziesiąt tysięcy?
- na Boga co Pan sprzedal?!
- no, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby
- haczyk na ryby?
- za trzysta osiemdziesiat tysiecy
- potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk,
następnie przekonalem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy grubości: cienka, srednia i gruba. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri dwadziescia mil na północy. W zwiazku z tym sprzedalem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce poniewaz tam mocno wieje. Przekonałem go, ze na brzegu ryby nie bierą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe i żeby na nim nie mógł odwieźć łodzi, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał Pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- nieee. On przyszedl z zamierem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, ze skoro w weekend nici z bzykania to może pojechałby przynajmniej na ryby......

Sprzedawca
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Ewie

Jeżeli jesteś dobry, Panie,

spełnij życzenie me - nie pierwsze -

i daj przeczytać przed skonaniem

parę podobnie pięknych wierszy.

Ewie
  • Obecnie 2,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,6/5 (5)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Płoć - wiosenne dziwactwa 

Płoć - wiosenne dziwactwa

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 6512 
Komentarzy: 0 
ID: 32957 
Węzeł: 19532 

Nie tylko płoć nie potrafi powstrzymać apetytu na widok błyszczącego, spinningowego cacka. Reakcja taka przytrafia się często spokojnym leszczom i krąpiom, polując na okonie nie raz zdziwieniem zdejmujemy z haka wzdręgę. Znam faceta, który twierdzi, że na świecie nie istnieją ryby spokojnego żeru, bo wszystkie są w mniejszym czy większym stopniu drapieżnikami. Osobnik ten ostatnimi czasy ugania się ze spiningiem, zawzięcie polując na uklejki, i czasami nawet odnosi sukcesy. Słyszałam też o gościu, który tą metodą łowi jelce...

Cykady

Z wiosenną drapieżnością płoci spotykają się często również wędkarze spławikowi. Niejeden raz zdarzało im się, że ryba atakowała przynętę tylko wtedy, gdy ta była w ruchu. Przedtem godzinami nie wykazywała nią najmniejszego zainteresowania, choć wędkarz na drugim końcu zestawu dwoił się i troił, by było inaczej. Nie pomagały zmiany robaka, konstruowanie wymyślnych kanapek, "dopachnianie" zanęty...

Atak następował w chwili, gdy wściekły wędkarz szarpnął gwałtownie robaka ku górze albo - zrezygnowany - wlókł go po powierzchni wody. Być może w tym tkwi przyczyna niechęci wiosennych płotek do miniaturowych twisterów i innych gumek. Po co się łapać za sztuczne, skoro prawdziwe też potrafią zachowywać się prowokująco...

Doświadczenia z "wędrującą przynętą" z powodzeniem mogą wykorzystać także ci, którzy na wiosenne płocie polują za pomocą drgającej szczytówki. Rzecz jasna, metodę trzeba odrobinkę zmodyfikować - trudno ciągnąć robaka po powierzchni wody, gdy zestaw obciąża nam ołowiana pacynka.

Na marginesie warto wspomnieć, że nasza płoteczka, przy całym wiosennym upodobaniu do "żywego" jedzenia nadal wysoko sobie ceni potrawy aromatyczne. Dobrze jest więc uzupełnić naszą "drgającą" o odpowiednio napełniony koszyczek zanętowy.

Zarzucamy zatem przynętę w upatrzone miejsce i czekamy. Jeśli branie nie następuje, podciągamy delikatnie nasz zestaw o kilka metrów. I znów czekamy. Weźmie - dobrze, nie chce jeść - robak wędruje odrobinę bliżej brzegu. Atak następuje z reguły w chwili, gdy robak rozpoczyna wędrówkę lub "zamiera" na nowym miejscu.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Blog o CMS

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).