Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 0 Ilość ocen: 0

Reklamacja

Grupa handlowców przyjechała do fabryki prezerwatyw.
Zwiedzających oprowadza dyrektor fabryki, a wokół niego uwija się spora grupka dzieci. Ktoś pyta:
- Czy to pana dzieci? To nie najlepsza reklama pańskiego zakładu.
- To nie reklama... To reklamacje!

Reklamacja
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na ryby

Jeśli masz męża wędkarza,...

więcej...

Na ryby
  • Obecnie 2,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2,7/5 (19)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/O konkretnej rybie/Szczupaki na żywca – dlaczego, jak i gdzie? 

Szczupaki na żywca – dlaczego, jak i gdzie?

Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6Ocena: 4,89 Ilość ocen: 6
Ocena: 4,89 
Ilość ocen: 6 
 Ilość wyświetleń: 87548 
Komentarzy: 6 
ID: 77736 
Węzeł: 54467 

Czasami bywa, że na przynęty sztuczne i martwą rybkę szczupaki nie zwracają uwagi. Niezawodny okazuje się natomiast żywiec – przynęta, której stosowanie w Polsce ma długą tradycję i której powinien nauczyć się każdy łowca tych drapieżników.

Naturalnym pokarmem szczupaków są żywe ryby, ale równie dobrze łowi się je na przynęty sztuczne czy martwą rybkę. Ale niejednokrotnie zdarza się iż jedynym sposobem sprowokowania szczupaka do brania jest właśnie żywa rybka.
Kiedy najlepiej na żywca?
Istnieją łowiska, w których kaczodziobe drapieżniki zdecydowanie preferują żywą rybkę jako przynętę. Stwierdzono na przykład, że wodach w których występuje obok siebie populacja pstrąga i szczupaka, ten drugi właśnie najchętniej bierze na żywca. Jednym z najlepszych okresów połowu zęboli jest na pewno moment, w którym woda się ochładza i ryby te muszą zgromadzić zapasy tłuszczów na zimę. Szczupaki bowiem są wtedy ospałe a żywiec wygrywa z konkurencyjnymi przynętami, właśnie przez swoją żywotność i ruchliwość, skutecznie prowokując do ataku. Podobna sytuacja ma miejsce w rzekach o podniesionym stanie wody – żywiec podany w spokojne miejsce osłonięte od głównego nurtu, stanowiące schronienie dla drobnicy, jest niezawodny. Drugi ważny okres brań tych drapieżców przypada zaraz po odbyciu tarła, czyli późną wiosną, ponieważ szczupaki muszą nadrobić zaległości pokarmowe powstałe w okresie ich „postu tarłowego”.
Z czym na szczupaka czyli podstawowy sprzęt.
Wędzisko – w większości sytuacji wystarczy wędzisko o długości 3,6 – 3,9 m i krzywej ugięcia 2 – 2 ¾ lbs. Przy zarzucaniu zestawu należy uważać bo żywiec może się zerwać, a im sztywniejsza akcja wędziska, tym większe tego prawdopodobieństwo. Dlatego lepiej używać kija o akcji parabolicznej, która umożliwia miękki wyrzut. Jeśli zamierzamy polować na szczupaki zarzucając żywca na niewielkie odległości w łowisko wolne od zaczepów, wystarczy kij o krzywej ugięcia 1 ½ - 1 ¾ lbs, natomiast do połowów z dużej odległości na dryfującą żywą rybkę wybierzmy mocniejszą wędkę o krzywej ugięcia 2 ½ - 2 ¾ lbs. W sklepach można znaleźć specjalistyczne kije do połowu szczupaka, ale z powodzeniem można stosować karpiówki (co i ja praktykuję), których wybór jest w tej chwili ogromny i na pewno każdy dobierze coś do swojej ręki no i oczywiście zasobności portfela.
Kołowrotek – szpula powinna mieścić co najmniej 150 m żyłki o średnicy 0,25 mm, natomiast do łowienia metodą dryfującej rybki należy posiadać model szpuli mieszczącej 300 m tej samej linki. Dużym udogodnieniem jest są łożyskowana rolka prowadząca w kabłąku oraz precyzyjny hamulec, co oczywiście jest ważne w większości metod wędkarskich. Kołowrotek z wolnym biegiem szpuli lub z hamulcem walki nie jest niezbędny, ale „ułatwia życie” w przypadku gdy szczupak odpływa z naszą przynęta w pysku, a my jesteśmy zajęci czymś innym (to też mi się zdarzyło J ).
Żyłka – jej minimalna średnica to 0,25 mm. Pomijam tu oczywiście sytuację, w której finezyjny wędkarz przychodzi z matchówką oraz żyłką 0,14 – 0,16 i walczy godzinę z 5 kg szczupakiem, bo nie chodzi tu o śmiertelne wyczerpanie ryby tylko szybki i skuteczny hol, po którym ryba ma wrócić żywa do wody, no chyba, że zasada no kill jest dla kogoś pomyłką (niech mi w tym miejscu wybaczą wszyscy właściciele lodówek pełnych „pływającego mięsa”). Optymalna średnicą linki niech będzie 0,30 mm, która pozwoli na szybki hol nawet w miejscach pełnych zawad.
Spławiki – najczęściej stosowane są spławiki przelotowe z oczkiem w dolnej części korpusu lub z otworem przechodzącym centrycznie przez korpus. Osobiście preferuje te drugie, gdyż są mniej podatne na splątania. Spławiki przelotowe pozwalają szybko zmieniać głębokość łowienia, dzięki łatwo przesuwanemu stoperowi. Ma to szczególne znaczenie w głębokich zbiornikach, gdzie nieraz trzeba spenetrować różne partie toni wodnej, aby sprowokować szczupaka do wyjścia ze swej kryjówki. Aby stoper nam nie przechodził przez oczko lub rurkę centryczną w spławiku, należy pod nim umieścić koralik z otworem o średnicy mniejszej niż sam stoper. Do puszczania żywca w dryf przeznaczone są specjalne spławiki z żagielkiem i kulistym korpusem o średnicy 30 – 40 mm. Kolejna sprawa to wielkość i kształt korpusu. Śmieszą mnie wędkarze, którzy stosują do połowu na żywca boje o wyglądzie sporego jabłka. Niejednokrotnie widziałem brania szczupaka, który chcąc odpłynąć ze swa zdobyczą wypluwał ją wyczuwając spory opór. Trzymajmy się więc zasady: spławik dobieramy do wielkości żywca a nie do drapieżnika, którego się spodziewamy, no chyba że łowimy sumy w Ebro, a przynęta jest 1,5 kg karp, ale to już inna bajka...Łowiąc na dużego żywca stosujmy spławiki o korpusie w kształcie cygara lub przynajmniej wydłużone, unikajmy natomiast mocno przesadzonych pękatych i zwartych kształtów. Przykłady odpowiednich spławików są pokazane na rys.1. (na górze stare modele).

Przypony – na rynku obecnie jest spory wybór gotowych przyponów wykonanych z wolframu, kevlaru, fluorocarbonu czy też splecionych stalowych włókien. Nastawiając się świadomie na zębacze nie możemy tego elementu pominąć, gdyż sami pozbywamy się okazji do udanego lądowania ryby, jednocześnie narażamy naszego przeciwnika na męczarnie, nawet na śmierć. Osobiście preferuję przypony stalowe w osłonie z tworzywa, gdyż są one sztywne i mniej podatne na splątania przez zahaczoną rybkę. Ponadto wykonuje je z linki, którą kupuje na szpule, co daje mi możliwość dobierania długości przyponu do reszty zestawu i zaistniałych warunków panujących w łowisku. Niejednokrotnie wymuszone jest łowienie na przypony o dł. 50 cm i dłuższe a takich raczej gotowych nie kupimy. Zestawy typu: linka stalowa na szpuli + zaciski + agrafki + krętliki są dostępne w sklepach wędkarskich, a nam potrzebne są jedynie kombinerki, szczypce i odrobina chęci.
Haczyki, kotwice – podobnie jak spławiki dobieramy do wielkości żywca. Muszą być oczywiście bardzo ostre, bo szczupacza paszcza jest twarda. Im większy rozmiar, tym trzonek grubszy a najlepiej kuty i zakończony oczkiem. Ja preferuje pojedynczy hak lub w przypadku dużego żywca – systemik z dwóch haków.
Inne akcesoria – nożyczki chirurgiczne lub szczypce, rozwieracz szczęk, obszerny podbierak (najlepiej karpiowy), waga, miarka to wyposażenie, które powinno znaleźć się w arsenale każdego szanującego się łowcy szczupaków. Uzupełnieniem tego powinna być mata karpiowa, na której powinna lądować po holu każda ryba – w końcu nie tylko karpie posiadają na skórze śluz, a jego utrata może po wypuszczeniu ryby doprowadzić do jej śmierci.
Popularne techniki i zestawy.
Swobodny żywiec (rys. 2) – to najprostsza technika, w której żywiec zawieszony jest pod spławikiem i może swobodnie przemieszczać się w toni pod wpływem wiatru lub prądów powierzchniowych, dzięki czemu obławia się dużą powierzchnię akwenu. Rybka utrzymywana jest na danej głębokości przez śrucinę zaciśniętą na przyponie. Latem szczupaki żerują wysoko w toni i mogą nie zauważyć przynęty pływającej przy samym dnie. Zestaw ten stosujemy także podczas łowienia na przepływankę w rzekach. Przytrzymanie zestawu powoduje uniesienie żywca ku powierzchni wody – tak możemy prowokować szczupaki gdy nie mamy brań w przydennych partiach cieku. Przeciwna sytuacja ma miejsce gdy chcemy zapolować na leniwe zębacze. Przegruntowujemy zestaw i żywiec jest wleczony po dnie, należy jednak uważać, bo niesie to ze sobą ryzyko zaczepienia o denne zawady. Metoda swobodnego żywca jest skuteczna na akwenach wolnych od zawad, ponieważ każde zbliżenie żywca w ich okolice może spowodować splątanie lub zaczepienie zestawu.

Dryfujący żywiec – technika ta przypomina opisaną powyżej, z tym że zestaw kontroluje się spławikiem z żagielkiem oraz natłuszczona żyłką. Przy sprzyjającym wietrze możemy wypuścić zestaw nawet na 150 m! Nierzadko, zwłaszcza przy silnym wietrze i sfalowanej wodzie, obserwacja żagielka jest możliwa tylko za pomocą lornetki. Wadą tej metody jest łatwość wchodzenia żywca w zawady – nie jesteśmy przecież w stanie przewidzieć położenia np. zwalonego pod wodą drzewa, ale kto nie ryzykuje, ten nie ma!
Paternoster (rys. 3) – to moja ulubiona metoda. Doskonale się sprawdza kiedy trzeba umieścić przynętę w pobliżu podwodnej przeszkody, przy której może czaić się szczupak, np. na stromym podwodnym stoku lub przy zatopionym drzewie. Nową odmianą tej metody jest paternoster z zatopionym tuż pod powierzchnią wody. Wyporny spławik, który także może być kulą wodną napręża cały zestaw i zapobiega splątaniu. W tym przypadku branie szczupaka sygnalizowane jest jak w gruntówce, czyli warto zaopatrzyć się w elektroniczny sygnalizator i bombkę podwieszaną na żyłce w razie brania do brzegu. W skład zestawu wchodzi także pośredni przypon stalowy, który ma na celu ochronę linki głównej w sytuacji, gdy żywiec zbliży się do niej lub owinie o nią, a w tym momencie następuje branie szczupaka. Ten rodzaj zestawu jest przeze mnie najczęściej używany z tą różnicą, że stosuję spławik widoczny na powierzchni wody, bo w końcu jego przytapianie jest najprzyjemniejszym momentem brania, podnoszącym mile poziom adrenaliny!

Gruntówka – to z pewnością najlepsza metoda obławiania przydennej warstwy toni wolnej od zielska. Za modyfikację należy uznać podwieszenie styropianowej kulki na żyłce, przywiązanej do haka lub kotwiczki (rys. 4). Nie pozwala to rybce na opadanie na dno i sprawia, że jest ona cały czas widoczna dla szczupaka. Podciąganie co jakiś czas zestawu pozwala obłowić większą powierzchnię i sprowokować rybę do brania.

Żywiec i wolna żyłka – to bardzo prosta metoda. Do linki głównej przymocowany jest jedynie przypon stalowy, hak lub kotwiczka oraz jeśli zachodzi potrzeba utrzymania rybki na danej głębokości to także śruciny. Zaleta tej metody jest praktycznie brak oporu podczas brania, natomiast wadą trudna sygnalizacja brania, co często kończy się głębokim połknięciem żywca przez szczupaka oraz trudności z zarzuceniem na dalsze odległości.
Trolling z żywcem (rys. 2) – tam gdzie metoda ta jest dozwolona, można efektywnie obłowić dużą powierzchnię akwenu. Zestaw jest podobny jak do łowienia swobodnym żywcem, z tą różnicą, że spławik zabezpieczony jest stoperami po obu stronach oczka czy otworu centrycznego, dzięki czemu nie przesuwa się po żyłce (mogłoby to przemieścić rybkę na nieodpowiednią głębokość). Gdy głębokość łowiska jest większa od długości wędziska, należy upewnić się czy stopery łatwo przechodzą przez przelotki – może to nam uniemożliwić wyholowanie szczupaka, gdy stopery zablokują się na przelotce szczytowej. Trolling prowadzimy z użyciem silnika lub wioseł.
Uzbrajanie żywca, branie i hol szczupaka.
Małe żywce najlepiej uzbrajać kotwiczką lub hakiem wbitym w górną wargę – zapewnia to rybce swobodę ruchów. Dodatkowo po wbiciu w wargę rybki na grot możemy nałożyć kawałek rurki igelitowej lub wentylka, co zapobiegnie samoczynnemu uwolnieniu się naszej przynęty. Żywce o miękkich wargach uzbrajamy za obie wargi. Jeśli naprawdę chcemy być etyczni, to w przypadku zastosowania kotwiczki możemy w dwóch wolnych grotach spłaszczyć zadziory, co na pewno ułatwi nam wyhaczanie szczupaka, niestety nie zapewni nam 100% pewności w wyholowaniu naszej zdobyczy. Dużego żywca i do łowienia w toni (np. metodą swobodnego żywca lub trollingu) uzbrajamy systemikiem z dwiema kotwiczkami lub hakami wbitymi w nasady płetwy piersiowej i grzbietowej, co umożliwia szybkie zacięcie. W przypadku paternostera możemy użyć pianki lub korka – spowoduje to uniesienie żywca nad dno i zapobiegnie jego zaplątaniu się w podwodnym zielsku (rys. 4). W większości przypadków szczupak bierze żywca zdecydowanie i szybko. Odpływając, obraca przynętę, tak by móc połknąć ja od głowy. Nie należy zbytnio zwlekać z zacinaniem, ponieważ skończy się to uwięźnięciem haków głęboko w przełyku. Rozpoznanie brania na zestawie spławikowym nie jest trudne, kłopoty zaczynają się przy łowieniu na grunt lub paternoster z zatopionym spławikiem. Na żyłce wieszamy bombkę lub swinger, a do podpórki wkręcamy elektroniczny sygnalizator brań. Bez względu na metodę połowu powinniśmy być przygotowani na błyskawiczne branie, nawet parę sekund po zarzuceniu. Jeżeli mamy odpowiednio uzbrojonego żywca (często systemikiem), to nie czekajmy z zacięciem na przysłowiowe „spalenie papierosa”, tylko reagujmy szybko, żeby nie sprawiać szczupakowi zbędnych cierpień. I jeszcze jedna rada: łowiąc ryby przeznaczone na żywce, przestrzegajmy regulaminowych zasad. Nie używamy ryb niewymiarowych, chronionych a także tych, które mają w danym momencie okres ochronny. To samo tyczy się metod – musimy się upewnić czy gospodarz łowiska zezwala na łowienie trollingiem, systemikiem kotwiczek czy haków itp. Życzę sukcesów w starciu ze „słodkowodnymi rekinami” i połamania szczupakówek!

Fotografie ze schematami zestawów oraz ze spławikami na szczupaka pochodzą z publikacji Przewodnik Wędkarski, nr 102, 2000r.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
www.przybalka.com

Odwaliłeś kawał dobrej roboty i przyjemnie się czytało.
Pozdrawiam

Początek

Przez wiele lat używałem obu metod z bardzo dobrym skutkiem.
Krόtko: skuteczność spinningu, to przede wszystkim daleko lepsza penetracja znacznego obszaru wody. Skuteczność żywcόwki: naturalna przynęta.

Może być tak, że skuteczność podstawionego „pod nos” żywca jest 100 – 80%, a przeciągniętej przed pyskiem sztucznej przynęty 50 – 80%. Ale ta większa penetracja w pełni tą niecałkowitą skuteczność przynęt sztucznych rekompensuje i to z nawiązką. Zresztą, przy obecnej szerokiej gamie przynęt sztucznych rόżnica między ich skutecznością a skutecznością przynęty naturalnej bardzo się zmniejsza, co w dużym stopniu zależy od wędkarza i jego umiejętności. Są też sztuczne przynęty „magiczne”, potrafiące ruszyć drapieżnika, ktόry nie żeruje, obojętngo na naturalny pokarm. Tak działają przynęty wytwarzające silną falę hydroakustyczną.

Przy małej obsadzie drapieżnikόw spinning da lepsze efekty, gdyż jest szybszy. Nic nie pomoże stuprocentowa skuteczność naturalnej przynęty i długie wyczekiwanie w miejscu, gdzie drapieżnika nie ma . Łowiąc na dwie żywcόwki, na średniej rzece (dodam dobrze mi znanej) w ciągu jesiennego dnia potrafiłem bardzo dokładnie spenetrować jakieś 2 km. Ile można w tym czesie obłowić spinningiem? Na jeziorze taka staranna dokładność ma sens tylko w dobrze rozpoznanych miejscach (gόrka, cypelek trzcinowy itp.) lub jeżeli żywcόwka stanowi wędkę dodatkową np. podczas połowu płoci.

Co więcej, dobrze dobrana przynęta miękka doskonale imituje żywca. Więcej napisałem o tym:
http://klub....00/temat_na_maj

Lubiłem obie metody.
Lubiłem moment pogrążania się spławika i te pełne emocji oczekiwanie zaraz po.
Wielką satysfakcję miałem też z celnego rzutu pod trzcinki, czy w upatrzone miejsce pod drugim brzegiem. Czułem przyjemność pulsowania dużej wahadłόwki i ten niesamowity nagły kop. Właśnie, nagły. Spinningowanie, to szybkie, nagłe doznania - żywcόwka - rozłożone w czasie. Spinning jest szybki, dynamiczny - żywcόwka - pełne kontemplacji czaty. Tak, obie metody dawały mi ogromną satysfakcję.
Dziś nie łowię na żywca, zresztą zgodnie ze statutem naszego Stowarzyszenia.

Na koniec dodam, że w latach 60. to właśnie gruntowcy z żywcόwkami patrzyli zazdrosnmym okiem na spinningistę, a spinning miał w tym czasie opinię metody zabόjczej, stąd dodatkowe opłaty na spinning (i prόby zakazu spinningu, jakie czasem były wysuwane). Jak to się wszystko zmieniło.
Ale kiedyś szczupakόw nie brakowało...

Artykuł ciekawie napisany.
Pozdrawiam
Andrzej

Początek

Mateusz Sławiński

Trochę się napracowałeś przy tym tekście. Ale wyszło Ci całkiem przyjemne i konkretne czytadło . Witamy na RO i cieszymy się, ze grono aktywnych userów się rozrasta .
Pozdrawiam
Mateusz

Początek

Początek

W twoim tekście widzę parę sprzeczności. Piszesz że żywiec jest skuteczniejszy od przynęt sztucznych. Owszem, ale w pewnych warunkach, o których w artykule nie napisałeś. Bo bo w wodzie z pstrągami, na ogół w ogóle nie można łowić na żywca, więc to porównanie jest chybione. Również przy podniesionej wodzie w rzece - drapieżniki idą za drobnicą w brzeg i daję ci słowo, że w takich warunkach jeśli są w rzece ryby w dużej ilości, wyjmę na spinning 10 szt zanim ty wyholujesz jedną. Bo miejscowki łatwiejsze do określenia, a drapieżniki są zwykle wtedy aktywne, a nie ospałe. Odwrotnie niż napisałeś. Każdy rzeczny łowca drapieżników pędzi nad wodę jak woda przybiera, a nie jest jeszcze brudna.
Żywiec może być skuteczniejszy np. w bardzo zarośniętych wodach, przy łowieniu w "oczkach", gdzie spiningowanie jest bardzo utrudnione a ryby absolutnie nie ruszają się za powierzchniowymi jerkami. Szczupak jednak, zwykle bierze i podnosi się do przynęt które go dobrze drażnią. Zresztą jak prawie każda ryba drapieżna - prędzej pójdzie w górę niż zejdzie w dół za przynętą (np zbyt głęboko postawiony żywiec). Chyba że tych ryb nie ma, to się wtedy nie podnoszą.
Przyjęła się opinia, że żywiec jest skuteczniejszy, a to pewnie dlatego, bo często żywczarze wracają znad wody z rybą, a spinningiści bez ryby. Otóż różnica jest taka, że łowiący na żywca zwykle ryby zabierają, bo wypuszczanie takiej ryby na ogół jest bez sensu. Nic nie da przyginanie zadziorów, jak ryba dobrze zagryzie, to i tak ją holujesz "za bebechy". Jakiekolwiek gadanie o etyce w przypadku łowienia na żywca to jakaś paranoja. Męczysz jedną rybę, żeby wyjąc drugą większą - ok. Twoja sprawa, zgodne z prawem (niestety). Łowienie na żywca więc etyczne nie jest, choćbyś nie wiem jak się starał. Propagowanie tej metody też do etycznych nie należy, a szczególnie w Polsce. Gdy obowiązuje zasada "co na haku to w plecaku".
Z założenia metoda ta wyklucza wypuszczanie złowionych ryb, bo nie ma sensu wypuszczać jakichkolwiek (poza chronionymi) jeśli nie jesteśmy pewni, że są bardzo duże szanse przeżycia. Do tego trzeba stosować mnóstwo zasad (Zasady "Złów i wypuść") aby ryba przeżyła.
Widziałem połowy szczupaków na martwą rybkę, gdzie zacięcie następowało natychmiast po zauważeniu brania, przynętą była duża ryba lub filet. Szczupaki wracały do wody, a zahaczone były płytko. To już jest bliższe etyce, martwe ryby nie cierpią bólu, złowione ryby w dobrej kondycji mają szansę wrócić do wody.
Artykuł nieźle napisany, widać wkład pracy. To takżeby nie było tylko "czepialstwa"

Początek

Akurat opisów tej metody połowu drapieżnika jest na RO niewiele. Masz rękę, pisz więcej - czekamy na kolejne artykuły.
Ps. Witamy w gronie Moderatorów...

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusSprzęt wędkarskiŚwiat DrukuEtykiety odzieżoweUrlop: wy-Wczasy.plPozycjonowanie stron

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).