Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 6 Ilość ocen: 1

Sławny myśliwy pokazuje znajomemu swoje trofea. Gość
zachwycony widokiem licznych poroży, szabli i kłów, nagle
woła:
- W rogu salonu widzę na ścianie głowę uśmiechniętej kobiety!
- To głowa mojej teściowej. Do ostatniej chwili biedaczka
myślała, że chcę ja sfotografować!

Hyde Park»

Konkursowa recepta

By w konkursie wystartować
Trzeba by coś wysmarować.
Trzeba umieć opowiadać
No i słowa mądrze składać.

więcej...

Szukaj

Reklama

Sklepowe newsy »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
ACME - Phoebe

Quo vadis

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 1991 
Komentarzy: 4 
ID: 48555 
Węzeł: 29133 
Rafał Kos

Dziś otrzymałem i postanowiłem opublikować...

"Zarząd Główny wydał regulamin Zasady Organizacji Sportu Kwalifikowanego / Z.O.W.S.K/, który będzie wydany Kołom po 1 egzemplarzu bezpłatnie.

Biuro Okręgu będzie rozprowadzało wśród chętnych "Zasady" po ok. 10 zł za sztukę.

Na podstawie tych "zasad" Okręgowy Kapitnat Sportowy informuje:

I. <b>Spiningowe zawody Mistrzowskie</b>

1. Począwszy od eliminacji w Kołach i klubach musza być rozegrane na "żywej rybie".

2. Do udziału w Mistrzostwach Okręgu dopuszczeni będą zawodnicy Kół i klubów, którzy brali udział w eliminacjach Mistrzowskich i nie osiągnęli wyniku zerowego.

Przy zgłoszeniu obowiazkowe jest dostarczenie protokołu z zawodów.

Szczególowy komunikat - zaproszenie, zostanie dostarczony do Kół wraz z podaniem ewentualnej zmiany miejsca zawodów /innego niż w kalendarzu imprez Z.O./ przed zawodami.

<b>Opłata startowa od zawodnika 10 złotych</b>

II. Zgodnie z punktem 3 Z.O.W.S.K,

punkt 3.1 za udział w zawodach o Mistrzostwo Koła, klubu <b>pobiera się opłaty startowwe od zawodników</b>

3.2 za udział w zawodach mistrzowskich Okręgu, koszty uczestnika swoich zawodników pokrywaja koła i kluby.

4. Określa zasady nagradzania zwycięzców: puchary, medale, dyplomy. <b>upominki, nagrody mogą być fundowane tylko przez sponsrów</b>

III. Punkt ten /4/ nie dotyczy zawodów towarzyskich.

IV. Uchwała nr 38 ZG PZW z dnia 16.12.06. okresla zasady finansowania sportu wedkarskiego.

Gospodarz wód, do których zgłaszają się organizatorzy imprez o zasięgu szerszym niż Okręg zobowiązany jest do powiadomienia Zarzadu Okregu i pobrac opłate w wysokości 5 zł - od każdego uczestnika i przelac ja do Zarządu Okręgu na fundusz sportu.?

V.<b>Spławikowe mistrzostwa Okregu</b>

- udział biorą:

mistrzowie Kół

zdobywcy 3 pierwszych miejsc w klubach w poszczególnych kategoriach:kobiety, kadeci, juniorzy i seniorzy.

do klasyfikacji drużynowej zalicza się wyniki uzyskane przez:<b>kobietę, seniora i juniora</b>

opłata startowa od zawodnika 20 zł - za dwie tury

szczegółowy komunikat zostanie wysłany do Kół

VI. Przypominamy o obowiązku zgłasznaia do gospodarza wody:terminów rozegrania zawodów i ich uzgodnienie."

To tyle jeśłi chodzi o cytat, wg mnie to zmierza tylko w jednym kierunku by jak najszybciej ukrócić zawody sportowe. Pytanie:dlaczego mam płacić wpisowe na zaowdy o Mistrzostwo Koła ? skoro płacę składkę to dlaczego jeszcze raz? Ciężko nam zebrać kilku ludzi, żeby takie zawody spiningowe się u nas odbyły, a jeszcze jak każą płacić to będzie prawie nie możliwe.

Co sądzicie o tych propozycjach ZG ?

pozdro kosu

Dyskusje i recenzje

Pokaż teksty   
   
Rafał Kos

Osobiście mam trochę inny pogląd na sprawy związane ze sportem. Dlaczego ja mam być pokrzywdzony, jeśli chcę brać udział w zawodach? koszt zawodów, nie jest kosztem powalającym Okręgi na kolana. Poza tym wiele nagród jest pozyskiwanych od sponsorów, a koszty dojazdu i ewentualne diety sędziów, nie są jakimiś zaporowymi. Udział w zawodach zawsze w jakimś stopniu "uczy". Co raz więcej zawodników podziela zasadę "no kill" i co raz głośniej o tym się mówi podczas zawodów, więc jest to jakiś plusik w stosunku do tych, co "pierwszy raz" i ogólnie "zieloni". Jeśli chodzi o opłaty za zawody, mogę zrozumieć opłaty wprowadzone przez Okręg na zawodach o Mistrzostwo, które opłacają poszczególne Koła za swych zawodników, ale na Boga dlaczego ja chcąc startować w zawodach o mistrzostwo mojego Koła mam za to płacić?????
Jak dla mnie jest to tylko i wyłącznie zniechęcenie do sportu i rywalizacji.
Co do zawodów "na żywej rybie" to jak najbardziej "ZA" i wcale nie uważam, że wiele ryb padnie, to tylko kwestia organizacji większych zawodów.
Jeszcze jedno mnie zastanowiło: dlaczego zawodnik, który biorąc udział w zawodach o mistrzostwo koła i "wyzerował" nie może brać udziału w zawodach na szczeblu Okręgu. O czym to ma świadczyć? A jeśli w Kole było powiedzmy tylko "3" zawodników i jeden nie złapał, ale siła rzeczy zmieścił się na "pudle", to dlaczego to ma go skreślać z dalszej rywalizacji. Czyżby Okręg chciał mieć zawodników, pewniaków no tak to ja poproszę numery totka
pozdro kosu

Początek

Bardzo dobrze. Świetnie. Skoro organizacja zawodów kosztuje, nagrody kosztują, to ja nie chcę na to płacić z mojej składki. Dla mnie lepiej, jak za moje 3 zł wpuszczą 5 szt pstrąga palczaka i jeden dożyje wymiaru. Kto chce brać udział, jego sprawa, niech płaci.
A że na "żywej rybie"? Nareszcie. Najwyższy czas. Nawet jeśli niektóre nie przeżyją mierzenia. Niez powodu szkód, ale z powodu idei. To jest promowanie wypuszczania ryb, a nie ich zabierania. A szkody też były, szczególnie na odcinkach rzek gdzie odbywało się to parę razy w roku. Przeszli zawodnicy łowiący dobrze i po rybie.

Początek

Ryszard Siejakowski

Rafale, może się okazać, że mój komentarz będzie dłuższy od tego co napisałeś Jest takie stwierdzenie, że najbardziej nietolerancyjni dla palaczy papierosów, są Ci, którzy kiedyś sami palili. Zapewne i ja też będę nietolerancyjny dla tak zwanych zawodników w kategorii wędkarskiej, gdyż kiedyś sam otarłem się o takowe coś i mam pewien ogląd na te sprawy.
Jest określona prawidłowość w działalności stowarzyszenia zwanego PZW. Im mniej ryb w wodach, tym mniej wędkarstwa w stowarzyszeniu. Stowarzyszenie nie powstało po to aby być związkiem sportowym. Stowarzyszenie powstało po to aby krzewić ideę szlachetnego połowu ryb i umiłowania do przyrody oraz jej chronienia. Takie a nie inne założenia legły kiedyś u podstawy zrzeszania się ludzi, ogarniętych pasją wędkowania. Z momentem dorwania się do władzy w stowarzyszeniu grupy kombinatorów, to wszystko stało się mało istotne. Powstało pilne zapotrzebowanie na sukces. W miarę szybki i medialnie nośny. Jedną grupę kombinatorów, działaczy, szybko poparła druga grupa kombinatorów, tak zwanych sportowców. Nie bardzo wiem, co ma wspólnego łowienie ryb ze sportem. Zapewne tyle samo jak corrida w Hiszpanii czy ujeżdżanie buhaja w Stanach Zjednoczonych na rodeo przez kowbojów. Tak na poważnie biorąc to gra w klipę jest bardziej sportowa niż łowienie ryb. Słowo stało się ciałem i teraz PZW jest przede wszystkim związkiem sportowym. Kilkaset tysięcy, w większości biernych członków stowarzyszenia, płaci za wątpliwie etyczny sport, dla garstki "zawodników". I jednego nie można odmówić, są sukcesy na tym polu. Wszędzie są porażki, a sukces sportowy jest, jak jasna cholera. I o to przede wszystkim szło. Gdy nie można sie pochwalić osiągnięciami w ochronie wód, w poprawie rybostanu, w pracy z młodzieżą, w podnoszeniu etyki wędkarskiej, to zawsze można wyciągnąć królika z kapelusza i pokazać osiągnięcia w "sporcie". Najbardziej zabawnym elementem tegoż "sportu" jest rozgrywanie zawodów na tzw. żywej rybie. Niby oczywiste, bo to świadczyć może o etyce a w praktyce czysta hipokryzja, na którą mogą się nabrać tylko głupcy i naiwni. Organizowanie zawodów na żywej rybie nigdy nie miało nic wspólnego z etyką wędkarską. To był przede wszystkim sposób na ominięcie zapisów o wymiarach ochronnych. Bo jakże pięknie medialnie brzmi pusty slogan, zawody na żywej rybie. Dwa czy trzy lata temu byłem świadkiem zawodów, też nomen omen organizowanych pod tym szczytnym hasłem. Gościu zasuwał z boleniem przeszło kilometr do sędziego aby mu odfajkował złowiony łup. Głupi boleń, zamiast docenić wysiłek "zawodnika" i olewactwo sędziego, przed doniesieniem wyzionął ducha. Wyjątkowo niewdzięczny był ten boleń i jakiś taki słaby fizycznie. Żeby nie wytrzymać jednego kilometra. Po prostu zwykły słabeusz.
I już na zakończenie, jedna refleksja. Wszędzie tam gdzie organizuje się różnego rodzaje zawody na świecie, polegające na łapaniu planktonu rybiego i niezbyt wyrośniętych sztuk, osiągamy zdecydowane sukcesy. Gdy przychodzi do konfrontacji prawdziwych mistrzów, gdzie premiowane jest złowienie największej ryby, "zaliczamy" odległe pozycje. Warto się nad tym zastanowić, naprawdę warto.
Pozdrawiam

Początek

Zawody na żywej rybie to dobry kierunek...tylko jak my go Rafał zrealizujemy w naszych warunkach?!

Początek

 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusZdjęcia wędkarskieWędkarstwo - archiwumSystemy CMSSystemy CMSZEZ - leczenie zeza

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).