Rybie Oko/Artykuły/Patenty i pomysły/Mała rzecz
Mała rzecz a cieszy, czyli o tym... |
...że lepiej dobrze siedzieć, niż źle stać!
Mam ponton, 3 - osobowy, z certyfikatem unijnym, długości 2.40 m, z pawężą, tylko brakuje w nim ławki do siedzenia. Podłogę też ma nie najlepszą, bo z listewek wsuwanych w kieszenie dna. Pływa się na nim dobrze, łowi trochę gorzej. Zamieniłem się w pomysłowego Dobromira i wykonałem z płyty MDF kawałek podłogi, do niej przymocowałem fotel obrotowy i czuję się królem rzek, jezior i kałuż. Podłogę pomalowałem kilkukrotnie lakierem do łodzi, żeby była wodoodporna. Cała modyfikacja wraz z fotelem nie kosztowała więcej niż 100 zł, ale jaka wygoda. Teraz mogę obławiać wokół siebie obszar wody dookoła w 359 stopniach, bo 1 stopień zostaje na linkę z ciężarkiem, a oparcie fotela eliminuje zmęczenie kręgosłupa nawet podczas wielogodzinnych wypraw. Zgodnie z ekologią jako kotwicy używam zwykłego polnego kamienia w wstawionym hakiem.
Dla zapewnienia sobie pełnego bezpieczęństwa zawsze pływam w kamizelce ratunkowej oraz przywiązuję się do pontonu linką bezpieczeństwa.
Zapasowe szpule do kołowrotka, oraz przynęty trzymam w styropianowym zamykanym pudełku.
A wszystko to na wypadek zderzenia np. z górą lodową
Inne tego autora: Roman Wigura » więcej...
















Dyskusje i recenzje
Roman Wigura
31.07.2009 18:59
Mateusz Sławiński
27.07.2009 07:38
Jarosław Szczepaniak
26.07.2009 21:09