Rybie Oko/Artykuły/Patenty i pomysły/Uchwyt do czujnika echosondy.
Uchwyt do czujnika echosondy. |
Tegoroczna wymiana łodzi wiązała się z wymianą jej oprzyrządowania. Ponieważ od starej łodzi nic nie pasowało, wszystko musiałem robić od podstaw. Bloczek do wyciągania kotwicy, podpórki do trollingu i oczywiście uchwyt do czujnika…
Oto recepta, jak zaoszczędzić „parę” złotych, zrobić coś samemu i mieć wiele satysfakcji z tego, co się zrobiło.
Początkowo chciałem zrobić na wzór jaki znalazłem na stronie Cabelasa. Tu należy dodać, iż jako, że jestem dłubkiem, wszystko muszę zrobić samemu. Inaczej nie mam satysfakcji.
Znalazłem w swoich szpargałach płaskownik aluminiowy 50 X 10, o długości 50 cm. Wytrasowałem na nim otwory pod gwinty, odpowiednią do łodzi długość ramion zachodzących na burty. I przystąpiłem do dzieła. Niestety, gdy pozostało mi tylko wygięcie zaznaczonych ramion, okazało się, że materiał zaczął pękać. Nic to, zarzuciłem ten pomysł i postanowiłem pojechać do składnicy złomu, aby tam poszperać za czymś, co mogłoby się nadawać.
Generalnie zależało mi na jakimś „białym” metalu – aluminium lub chromonikiel.
Po kilkunastu minutach szperania, udało mi się znaleźć dwie gotowe ramki aluminiowe. Były to zapewne elementy jakiejś przekładni i świetnie nadawały się do wykonania z nich uchwytów na burty łodzi.
Za dwie ramki zapłaciłem CAŁE 4 PLN.
Oczywiście w domu wytrasowałem wszystkie wymiary i otwory i ponownie przystąpiłem do dzieła.
Po docięciu na odpowiedni wymiar i nagwintowaniu wywierconych otworów, przyszła kolej na próbę. Burtę mojej łodzi zastąpiła mi futryna jednego z pokoi. Gdy przykręciłem uchwyt do futryny, zaczęły puszczać spawy. Naturalnie nie siłowałem się już z tym więcej tylko natychmiast pojechałem do warsztatu mechanicznego, gdzie za całe 10 PLN pospawano mi mój „patent”. Następnie, szczotką drucianą założoną na szlifierkę, wyczyściłem go z farby, opiłowałem spawy i uchwyt gotowy do dalszych prób.
Teraz po przykręceniu go do burty łodzi okazało się, że mogę przy jego pomocy zamocować i czujnik echosondy i podpórkę trollingową pod wędzisko.
W taki oto prosty sposób, za 14 zł, mam teraz dwa uchwyty za, które w sklepie wędkarskim musiałbym zapłacić ok. 190 zł(szt!). Przy czym niekoniecznie musiałyby pasować akurat do tych burt.
Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, mogę z powodzeniem przeznaczyć na zakup np: wielu przynęt na obecny sezon. Co niekoniecznie oznacza, że mam „węża w kieszeni” i dlatego preferuję samoróbki…
Po prostu lubię zrobić coś samemu!
Inne tego autora: Jarosław Szczepaniak » więcej...


















Dyskusje i recenzje
Maciej Ostrowski
06.12.2007 14:57