Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 9

Ostatnie słowo

- Wczoraj pokłóciłem się z żoną - zwierza się kolega koledze
- I do kogo należało ostatnie słowo?
- Pewnie, że do mnie.
- A co powiedziałeś?
- Powiedziałem: "no już dobrze, kup sobie te buty".

Ostatnie słowo
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,4/5 (9)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

jeszcze.....

Słońce już wyzłociło wszystko:
wody i trawy, dzioby piskląt,
kaczeńce zółte, barwne łąki,
motyle, drzewa i skowronki.

więcej...

jeszcze....
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Sklepowe newsy »

St. Croix SOLE
St. Croix MOJO SALT CONVENTIONAL
St. Croix MOJO JIG CONVENTIONAL
St. Croix MOJO JIG
St. Croix MOJO SALT
St. Croix Bass X (2017)

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Agonia szczupaka 

Agonia szczupaka

Rating: 0 
Rating count: 0 
 View count: 3542 
Comments count: 1 
ID: 47895 
Node: 28775 
Ryszard Siejakowski

Ten tekst, zapewne wywoła burzę. Być może zostanę wyśmiany, za głoszenie nieprawdziwych wiadomości i podawanie naciąganych faktów. Zapewne będą głosy, że przesadzam, bo ich spostrzeżenia są inne. Dla mnie istotnym jest, jaka jest Wasza opinia do poruszonego tematu.

Gdy zaczynałem jako szczeniak, swoją przygodę z wędkarstwem, polskie wody w moim odczuciu były jeszcze rybne. Na Drawie można było spotkać niedobitki łososia drawskiego, certy płynęły na tarło w górę większości rzek w Polsce. O szczupakach kolosach z mazurskich jezior i ich obfitości, krążyły legendy. Gdy przychodziły wiosenne wezbrania wód, na zalanych nadrzecznych łąkach, można było obserwować szczupacze gody. To już przeszłość. Łosoś drawski wyginął ostatecznie, certy już nie płyną, a szczupaki z Mazur, to tylko historia. Będziecie szczęśliwcami, gdy uda Wam się dostrzec godowe zaloty szczupaków. Na taki stan rzeczy złożyło się wiele przyczyn. Większość jest znana wszystkim, dlatego nie warto zbyt dużo o tym mówić /pisać/.

Szczupaka zawsze darzyłem wielką estymą. Dla mnie szczupak był synonimem rozbójnika z charakterem. Tak jak w wielu filmach, gdzie schwarzcharakter jest lubiany przez widzów. Większość spinningistów swoje łowienie rozpoczyna właśnie od szczupaka. To jeden z większych drapieżników naszych wód, potrafiący walczyć o swe życie. Kto przeżył gwałtowne odejścia, murowanie do dna, taniec śmierci tej ryby na ogonie, przegryzione żyłki czy plecionki, to wie o czym pisze. Złowienie okazu, to nobilitacja w oczach kolegów czy przyjaciół. Również łowiący na rybkę /żywa czy martwą/, wiedzą, co to jest niepewność, gdy szczupły połknął przynętę a my nie wiemy, okaz czy makrela? Nie znam wędkarza, który w swej karierze, nie zmierzył się z tą rybą.

Nadeszły trudne czasy dla szczupłego. Przeciwko niemu sprzysięgło się wszystko. Natura, działalność człowieka i brak realizmu. Zabieramy mu jego miejsca tarłowe. Zmienia się klimat, powodujący zmniejszenie ilości opadów. Regulacja rzek i budowa zbiorników, to kolejna przyczyna, dla której zanikły wiosenne przybory wód. Szczupaka nie oszczędzają też, zarówno wędkarze jak i rybacy zawodowi. Związek Wędkarski, w żaden sposób nie poczuwa się do zapobieżenia nadciągającej katastrofie.

Symboliczne zarybiania narybkiem, to kropla w morzu potrzeb. To już nie zagrożenie. To stan agonalny. Za kilka lat, szczupak stanie się takim samym wspomnieniem jak łosoś drawski. W mej opinii, czas dyskusji już minął. To czas podjęcia natychmiastowych działań zaradczych, przez wszystkich, bez wyjątku. To, co teraz napiszę, może zabrzmieć dla niektórych dziwnie, ale biorę odpowiedzialność, za słowa. Najtańszym i najprostszym sposobem, jest wprowadzenie całkowitego zakazu połowu szczupaka, przez okres, co najmniej dwóch lat, dla wszystkich. To zatrzyma spadek nielicznego pogłowia, a jednocześnie uświadomi wszystkim, potrzebę takich działań. Jednocześnie, koniecznym jest zasilenie wód w odpowiednią ilość narybku tej ryby, nawet kosztem innych gatunków.

To my jesteśmy płatnikami składek, na zarybianie i ochronę wód, i z tego między innymi powodu, mamy prawo i obowiązek, wymóc takie decyzje od zarządów okręgów. Dotychczas podejmowane kroki są dalece niewystarczające. Zmniejszenie limitu połowów przez wędkarzy, to leczenie nowotworu, witaminą C. Czy naprawdę nas nie stać, na to, aby odpuścić sobie przez mizerne dwa lata, łowienie tej ryby?

Co o tym sądzicie?

Reviews and comments

Standard view   
   
Mateusz Sławiński

Wody upłynęło od czasu opublikowania tego tekstu. Problem pozostał i zdaje się pogłębiać. Temat jak najbardziej aktualny. Niestety...

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusMetki odzieżoweOsuszanie ścian - iniekcja krystalicznaFundusze ETF: ETF.COM.PLWędkarstwoOpen source ERP i CRM - Odoo (dawniej OpenERP)

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).