Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Bajka o wędkarzach, rybakach i kormoranach.
Bajka o wędkarzach, rybakach i kormoranach. |
Mój serdeczny przyjaciel, na dniach wrócił z wojaży po naszym ukochanym kraju. Z jego relacji maluje sie smutny obraz rzeczywistości polskich wód.
Przyjaciel jest wędkarzem, i to ze stażem, budzącym respekt. Kiedyś łowił ryby i to bardzo udanie, dziś więcej przesiaduje nad wodą, zastanawiając się gdzie te ryby, co drzewiej w wodach pływały. Tego lata pognał jak szalony nad Jeziorsko, łudząc się, że może tam, na tych kilku tysiącach hektarów wody, coś się da ułowić. Złowił niewiele, za to usłyszał i poczynił obserwacje, które nie tylko nie napawają optymizmem ale wręcz budzą grozę. Konkluzja z wyjazdu była jednoznaczna. Może i jakieś ryby w Jeziorsku pływają, musi jednak co strasznie cwane, bo na wędkę złowić nie bardzo się chcą. Wędkarze i rybacy w symbiozie raczej nie żyją, chociaz i ten obraz zaczyna się zmieniać na korzyść. W jednej kwesti, dmią jednak w tą samą trąbę. Jeziorsku zagrażają kormorany. Kormoran, ptaszek może i urokliwy ale tylko gdy leci w powietrzu. Gdy siądzie na drzewie to zazwyczaj sra, gdy nurkuje to źre. A apetycik to ptaszydło ma niezłe. Potrafi wciągnąć w jeden dzień nawet do pół kilograma ryby. Gdy było ich na Jeziorsku kilkadziesiąt czy nawet kilkaset, pół biedy. Chronione prawem, rozmnożyły się nad podziw. Dzisiaj według szacunków na Jeziorsku bytuje około 10 tyś kormoranów. Dziesięć tysięcy żarłoków i dziesięć tysięcy osrańców. Tylko człowiek, który nigdy nie był w pobliżu kolonii kormoranów, może byc całkowicie bezkrytyczny do tego ptaszydła. Fetor jaki sie unosi w pobliżu ich legowisk jest nie do zniesienia, zwłaszcza w okresie letnim. Ptaszydło pozbawione naturalnych wrogów a dodatkowo szczególnie chronione, lęgnie sie jak nie wymawiając Chińczycy. I źre. Coraz więcej. Sra zreszta też, adekwatnie do ilości zżartych ryb. Gdy przemnożyć ilość ptaszydeł przez ilość ryb przelatujących przez trzewia, wychodzi, że dziennie znika z wody 5 ton ryb. Już ze strachu nie chce przemnażać to przez ilość dni w roku aby nie popaść w kompleksy. A to nie największa kolonia kormoranów w Polsce. W takich Kątach Rybackich na Mierzei Wiślanej, koczuje prawie 40 tyś nienasyconych żarłoków, zżerających bagatela 20 ton ryb dziennie. Jeśli kogoś interesuje ile wysra to towarzystwo, to niech sobie zada trud i wykona operacje mnożenia. Smrodu będzie tez na pare ton dziennie. Gdzieś w tle prawem chronionych kormoranów przewija się czy to rybak czy wędkarz. Ani jeden ani drugi, prawem chronionym nie jest, więc zaciska zęby z wściekłości i życzy tym czarnym ptaszydłom pomoru, wszelkich chorób a nawet ataku terrorystów, którzy by to ścierwo wypalili napalmem lub posypali Azotoxem. Jest swoistym paradoksem, że to pandemium, bytuje dzięki wędkarzom i rybakom. Gdyby dziś, jedni i drudzy, przestali zarybiać ten czy inny akwen, zapewne po kilku latach problem kormoranów, zostałby rozwiązany w naturalny sposób czyli w wyniku albo smierci głodowej albo emigracji ptaszydeł w inny region Polski. Polacy to Naród wybrany. Jak niszczymy, to do końca. Jak chronimy, to całkowicie irracjonalnie. Wystarczy popatrzeć na kormorany czy bobry. Rozpanoszyło się to tałatajstwo ponad wszelką miarę a my zastanawiamy się co z fantem zrobić. Ciekawe jak długo.
I jeszcze jedno aby w bajce nie tylko było o kormoranach. Wędkarze i rybacy psioczą na pogłowie ryb. Wystarczy trochę pomyśleć, podedukować aby zrozumieć, że nie tylko kormorany pustoszą wody. Dziwnym trafem, ilość ryb zaczęła gwałtownie maleć w naszych wodach, gdy zawodowi rybacy masowo zaczęli stosować sieci żyłkowe a wędkarze zostali wyposażeni w sprzęt z wyższej półki i motoryzacja stała sie powszechna. I jak w staropolskim zabytku literatury zewsząd słychać : Ksiądz pana wini, pan księdza, A nam, prostym, zewsząd nędza ...
I tak to jest w tej bajce o kormoranach, wędkarzach i rybakach. Ryb coraz mniej, natomiast gówna i smrodu coraz wiecej
Inne tego autora: Ryszard Siejakowski » więcej...



















Dyskusje i recenzje
Ewa Ćwikła
10.08.2009 23:01
Mateusz Sławiński
31.07.2009 15:33
Tomasz Płonka
30.07.2009 21:57
Dariusz Żbikowski
30.07.2009 20:33