Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 8

Stare, dobre małżeństwo...

Stare, dobre małżeństwo, po zaliczeniu iluś tam godów postanowiło swoje odczucia wobec drugiej osoby przekazać na nagrobkach jako epitafia. Po śmierci obojga (a żyli długo i szczęśliwie) takie oto napisy można było przeczytać: tu spoczywa moja ukochana żona - jak zwykle zimna, a obok: tu spoczywa mój ukochany mąż - nareszcie sztywny.

Stare, dobre małżeństwo...
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,4/5 (8)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Rydzyko.

Pisząc złośliwe wiersze i fraszki
nie za kasiorę, ale za friko

więcej...

Rydzyko.
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Dwie Plamy

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 2287 
Komentarzy: 0 
ID: 44784 
Węzeł: 26194 

Można opisywać mniejsze lub większe grzeszki jakie mamy na sumieniu, niepotrzebnie zabrana ryba, ryba złowiona prawie zgodnie z regulaminem czy wymiarowa jak otworzy pyszczek.

Mamy jakąś tam plamę na sumieniu wszyscy a na pewno większość. Jednak prawdziwą plamę a nawet kilka plam, którymi można by obdzielić kilku wędkarzy w ciągu całego sezonu daliśmy wraz z kolegą podczas ostatniej wyprawy wędkarskiej.

Niestety nasze urlopy skończyły się kilka tygodni temu a tu dopiero zaczęła się wspaniała pogoda. Cóż począć nie można całego dnia przeznaczyć na wędkowanie no więc pozostaje popołudniowa wyprawa na oddalone o czterdzieści kilometrów łowisko. Jest to wspaniały zalew utworzony dopiero kilka lat temu pełen ryb. Łowi się na nim kilkukilowe szczupaki, okonie garbuski, duże karpie i płocie istne eldorado. Co prawda nasze trzy poprzednie wyprawy skończyły się złowieniem tylko kilku okoników nie większych od palca, ale ryby tam są - podobno. Pracę kończymy dopiero o 16 więc już po 12 zaczęliśmy przygotowywać się do wyjazdu planowaliśmy połowić na spławik z pontonu na środku zalewu. Zalane tam zostały stare stawy, wykarczowany las i wiele krzaków, jest tam wiele kęp roślinności wodnej wspaniałe miejsce na płocie, liny i karpie.

Spakowaliśmy ponton, wiosła, cały sprzęt wędkarski dwie kotwice, teraz tylko godzinka “pracy” i do domu tam obiad i na rybki. Tę godzinę “przepracowaliśmy” bardzo pilnie, obiad zjedliśmy w pięć minut i jedziemy. Jesteśmy niedaleko zalewu jednak przy przejeździe przez śluzę, gdzie była najładniejsza droga, szeroka, prosta i bardzo równa zostaliśmy zatrzymani przez policję z radarem, całe szczęście kolega zwolnił. Okazało się jednak, że nasza prędkość nie zgadzała się z tymi cyferkami na znaku, jechaliśmy podobno 110km/h a jakiś idiota na takiej drodze umieścił znak z ograniczeniem do 30 km/h, jak nam się zdawało przez pomyłkę, przecież to był najlepszy kawałek drogi w okolicy. Powiem szczerze, że policjantów jakoś to nie przekonało, a nas trochę zszokowało bo za te 300 zł mogliśmy dojechać na mazury i z powrotem a najgorsze, że kolega nie był pewien czy żona uwierzy, że tyle kosztowała paczka czekoladek kupiona w przydrożnym sklepie specjalnie da niej.

No ale najważniejsze, że jesteśmy już nad zalewem szybkie wypakowanie sprzętu i pompujemy ponton. Ostatnio znaleźliśmy wspaniały sposób cztery komory dwie w dnie i dwie w burtach pompujemy w dziesięć minut, potrzebna jest tylko rura od odkurzacza, którą wkłada się w tłumik. Jedna komora napompowana w trzy minuty przy drugiej komorze niestety gorące spaliny stopiły rurę od odkurzacza. Ciekawe czy moja żona uwierzy, że to przez szybę w samochodzie na słońcu?

Przy pomocy taśmy klejącej, która okazała się niezastąpiona na tej wyprawie wędkarskiej skleiliśmy ją jakoś i udało się napompować ponton. Więc na wodę jednak w wodzie pojawiają się maleńkie pęcherzyki powietrza – dziura ale skąd ostatnio było wszystko ok.. Nie ma wyjścia ponton na brzeg czyszczenie i klejenie, niezastąpiona taśma trzyma super nie można jej nawet oderwać. Ponton na wodę i wszystko jest w porządku powietrze nie uchodzi płyniemy. W odległości 50 metrów od brzegu rurka przy moim wiośle się łamie za szybko chciałem być na miejscu. Teraz płynie się trochę gorzej ale jakoś cumujemy w wybranym miejscu dwie kotwice jedna z przodu druga z tyłu idealne ustawienie zaznaczamy miejsce nęcenia i zastawiamy wędki.

Idealnie ustawiony ponton ustawia się tyłem do zanęconego miejsca, co jest? Okazało się, że źle zawiązałem kotwicę, jedna trzyma trochę gorzej ale przemeblowanie, nie jest już tak wygodnie, jednak łowimy. Godzina i tylko jedno branie maleńkiego jazika. W pewnym momencie kolega nieśmiało proponuje co byśmy podpłynęli na chwilkę pod brzeg, bo niestety ma potrzebę odwiedzić nabrzeżne krzaki. Niestety w tym pośpiechu nie zabraliśmy na tę okoliczność żadnego naczynia a wypite piwo spotęgowało tylko pragnienie odwiedzenia zarośli. Mój spławik zakołysał się i powoli zanurzył w wodzie, zacięcie i szczytówka wędziska wygięła się w pałąk po kilku minutach na powierzchni ukazał się wspaniały lin. Ryba jest w łowisku a my musimy odpływać, jednak ta ryba tak rozochociła kolegę, że uparł się zostać – wytrzymam, skwitował moje wywody nad bezmyślnością.

Rzeczywiście wytrzymał piętnaście minut a po tym czasie zaczął się przygotowywać do załatwienia czynności fiziologicznej za burtę pontonu mimo moich sprzeciwów odwrócił się i w pozycji kucno wyprostowanej próbował załatwić to w miarę sprawnie, niestety moje komentarze w prawiły go w taki humor, że w pewnym momencie odwrócił się i powiedział, ze reszta w spodnie.

Jak by tego było mało taśma uszczelniająca dziurę w pontonie odkleiła się więc zaczęliśmy się zbierać do domu. Ostatnie metry płynęliśmy juz przy całkowicie pustej komorze, całe szczęście jedna utrzymała nas na powierzchni. Przy brzegu kolega ociągał się z wysiadaniem ale wiedziałem dlaczego.

Dzisiaj daliśmy plamę a on miał plamę.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Nazwiska Żbikowski i Żbikowska przewijają się często na naszych stronach i są ściśle związane z naszymi firmami. Najlepiej odwiedzić tę stronę: Żbikowska aby zrozumieć dlaczego.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).