Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 3

Różnica

Jaka jest różnica między blondynką a Ferrari?
- Ferrari nie pożyczyłbyś byle komu.

Różnica
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,7/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Czapek

Juz mnie chłopcy bierze chrapka,
by napisać coś na CZapka..
Ale niczym wiarus stary
ubiegł w dziele mnie Hilary:
rymem młóci jak pałaszem
i Czapkowi dmucha w kaszę!
Biedny Czapek,pod tym gradem
ma trudności z rymów składem
zatem milczy ! Ani słowa!!!
Czapku, gdzieżeś nam się schował?

czapek
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Gdzie sens, a gdzie logika? 

Gdzie sens, a gdzie logika?

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 1871 
Komentarzy: 0 
ID: 48208 
Węzeł: 28918 
Ryszard Siejakowski

Wody udostępnione w ramach tzw. opłaty krajowej, miały ułatwić wędkarzom korzystanie z wód może nie najciekawszych, ale w miarę dostępnych. To, co zrobiono, zakrawa na kpinę i raczej nie ma sensu. Właściwie to ciśnie się pytanie, czy utrzymywanie „krajówki”, ma jakikolwiek sens.

Gdy wprowadzano kilka lat temu „wody krajowe”, to zasadniczo dominowały w nich rzeki nizinne o zasięgu większym niż obszar Okręgu. Była w tym jakaś logika, wynikająca z faktu, że były to wody, na których działalność zarybieniową i ochronną, nie można prowadzić samopas. Przenikające się ekosystemy czy działy wodne, w naturalny sposób powinny wymusić działania zespolone i skoordynowane, na szczeblu ponadokręgowym.

Niestety powinność, jest najsłabszym elementem stowarzyszenia. Zamiast autonomicznych Okręgów, działających w ramach wspólnoty stowarzyszeniowej, mamy „państewka Okręgowe”, rządzone autokratycznie przez Prezesów Okręgów wraz z ich świtą. Humorystycznie rzecz biorąc, mamy swoistą karykaturę modelu pluralistycznego. Powątpiewając we wrodzony intelekt większości działaczy, zapewne, co poniektórzy, słowo pluralizm, przyswajają dosłownie i z tego powodu Prezes Okręgu X pluje na Prezesa Okręgu Y.

O animozjach pomiędzy działaczami niektórych sąsiadujących Okręgów, można będzie niedługo pisać thrillery. Nie będą to na pewno dzieła wiekopomne z prostej przyczyny, że główni bohaterowie powinni występować raczej w groteskach lub wodewilach niskich lotów. Wracając jednak do tematu zasadniczego, czyli wykazu wód w ramach opłaty krajowej, można tam znaleźć niesamowite „perełki”. Przykładowo Okręg A udostępnił dwie glinianki w Kłaju Dolnym, wyrobisko pożwirowe w Trzewujewie i rzeczkę smródkę, zasilaną przez dwie chlewnie i jedną mleczarnię. Okręg B dla odmiany, wytypował do tej „klasyfikacji” dwie „rzeki”, których nie można znaleźć na ogólnodostępnej mapie.

Aby było jeszcze śmieszniej, kilka Okręgów, nie udostępniło żadnych wód, mimo tego, że przepływają przez nie rzeki nizinne o zasięgu krajowym. I tak kwitnie radosna twórczość działaczy okręgowych na rzecz konsolidacji stowarzyszenia i prowadzenia spójnej polityki wędkarsko-rybackiej.

Pieprzu i soli tej całej sprawie, dodaje wysokość opłaty, jaką sobie zaserwowano za te niewątpliwe Eldorada wędkarskie, łaskawie udostępnione gawiedzi stowarzyszeniowej. Niektórzy zapewne będą urządzać wyjazdy zorganizowane na drugi koniec Polski, aby połowić w gliniance czy stawku sołtysa, znajomego Prezesa łaskawcy. Zwłaszcza zastanawia fakt, że okręgi nadmorskie, takie jak szczeciński i gdański, nic nie mają do zaoferowania wędkarzowi w ramach opłaty krajowej.

Można wysnuć przypuszczenie, że spowodowane to jest analizą mapy Polski. Patrząc na mapę, wyraźnie widać, że Szczecin i Gdańsk, znajdują się w górnej części mapy, czyli wyżej. Być może działacze z tych Okręgów bardzo to sobie wzięli do serca i rozumu, a w konsekwencji doszli do wniosku, że są to wody „górskie”, i jako takie nie bardzo nadają się do „krajówki”. Opłata krajowa, stała się, haraczem dla idiotów, którzy uwierzyli, że istnieje coś takiego jak określona dostępność do wód. Naiwni płacą i zapewne po otrzeźwieniu klną w żywy kamień, rzucając inwektywy na działaczy, którzy zrobili ich w konia. To kolejny przykład, że coś takiego jak wspólność działania stowarzyszenia, nie istnieje. Zwłaszcza w odniesieniu do szeregowego członka, tegoż stowarzyszenia.

Pora odpowiedzieć na pytanie, zadane we wstępie do artykułu, czy utrzymywanie krajówki ma jeszcze jakiś sens? Patrząc na to z punktu widzenia wędkarza, raczej nie. Zupełnie jednak inaczej wygląda odpowiedź na to pytanie z punktu widzenia skarbnika Związku. Brać pieniądze za prawie nic!

Tylko głupi by nie brał.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusWędkarstwoWdrożenia OpenERPWędkarstwo muchoweOpenERPeZ Publish

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).