Agitator? |
Te dwie sprawy się wzajemnie wykluczają
"Kowalszczyzna" to znana już na wszytkich portalach, agresywna forma cynizmu, obrażająca każdego kto śmie mieć prezentować inne poglądy. Pamiętamy te hasła że wszystko jest możliwe, pod jednym warunkiem - akceptacji "przewodniej roli partii". Sytuacja analogiczna, kiedyś "siły reformatorskie" były też w PZPR, a jak się to skończyło wiemy.
Nie za bardzo można wyczuć, czy swoim postem chcesz agitować, czy tylko kogoś obrazić.
Na agitowanie nie najlepsze miejsce. Po różnych perypetiach ze zmianami serwerów, potrzebą ponownego logowania, przez to że do dziś strona ta często się nie otwiera, ilość użytkowników zmalała chyba o 99% i nic nie zapowiada zmiany.
A na obrażanie kogoś też słabe miejsce, bo ci co się "zacietrzewiali" i przejmowali takimi postami, dawno już tu nie zaglądają.
Zawsze pozostanie jednak trzecie wyjście. Można coś napisać bez obrażania czy słąbego wyśmiewania się z innych, a z czystej chęci pogadania, nawet z osobami o diametralnie różnych poglądach, o ile się ma wystarczającą klasę do prowadznie rozmów, a nie typowych dla "kowlszczyzny" - kazań albo przemów rodem z egzekutywy.
I wydaje się że do takich rozmów ludzi o wspólnym hobby, służą takie miejsca. Im wyższy poziom kultury w stosunku do adwersarza, tym ciekawsza i dłuższa dyskusja.
T.P.
Powiązane z |



















