Bieda ryby |
Takie "bieda ryby" czyli dwa centymetry burdelu dla wybrańców, może nam kowalszczyzna załatwić, bo tylku mniej więcej jest chętnych do wstąpienia w szeregi.
Kowalszczyzny, która bazuje na ludziach, którzy są snobami, jak i tymi co chcą usunąć z wody konkurencję w postaci innych wędkarzy. Niczym się to nie różni od pomysłu reglamentacji towarów luksusowych w PRL, z tym że papier toaletowy też takim towarem był...
Dla poziomu nieistotności, to Sławku, nie warto palcem w bucie ruszyć. Tak się składa, że jesteśmy akurat z Ryśkiem wielbicielami rzek nizinnych, dużych jezior, zaporówek i nas nie interesuje jakiś mały spec, gdzie są zapisy miesiąc naprzód, a ryby z jednej strony mają oberwane ryje od wyrywania "pedałków" (dla niewiedzacych - taki mikro nimfy na bezzadziorowym haku numer 22-26....). Tych wód nie zagospodarujesz kowalszczyzną, kowalszczyzna nie ma na to żadnego pomysłu, a to co czasem pisze to bełkot....
Jakąś kompletną paranoją jest przypisywanie mi prób jakiś działań reformatorskich.
Twoje pozostałe wypowiedzi, to kupa pomyj jak piszesz. Do tak obrzyganego pociągu zwanego "kowalszczyzną" - nie wsiadłem i nie wsiądę, racja.
Może twoje frustracje są związane z tym, że kolejni pasażerowie nie wsiadają. I jeśli to miałoby być choć w małej części moją zasługą, to cieszyłbym się ogromnie. Uważam jednak, że nie jest. Ludzi są wystarczająco mądrzy, by z takimi typami się nie zadawać. Typami, rzygającymi nienawiścią w klawiaturę komputera. Cwaniakami wyrosłymi z najchluniejszych tradycji działaczy PRL-u.
W realu jakbyś się chciał spotkać, to przyjedź na wilkową Wisełkę - gdzie nikt nikomu nie każe się stowarzyszać żeby łowić ryby i nikt nie obraża innych wędkarzy jak ty tu na forum. Tylko ostrożnie - za kilka podobnych słów wypowiedzianych na śląskiej ziemi w tym tonie w tych słowach co tu na forum, kończy się zdrowym uczciwym hanysowskim obiciem mordy
Bóg i Lenin z tobą, bądź zdrów, wspaniałego samopoczucia dobrze spełnionej misji....
Tomasz z Sierakowa
T.P.
Powiązane z |



















