Rybie Oko/Artykuły/Rybim okiem/Kwestia czasu/O, czasy....
O, czasy.... |
Tak jakoś to wygląda. Tak jak piszesz. Tylko konkluzja nie do końca mi odpowiada.
Tak jak coraz lepszych samochodów nasi pobratymcy z innych krajów, lepiej rozwiniętych, używają do bezpiecznego, coraz bardziej bezpiecznego przemieszczania się z punktu A do punktu B, jadąc wolno tam gdzie warunki wymuszają, a szybciej tam gdzie pozwalają.
Zaś nasi pobratymcy z naszego kraju używają takich samych samochodów do pokazywania swej dominacji i do wyładowywania agresji na drogach. Jadąc zbyt szybko nie zważając na warunki. W związku z czym używają tych, skądinąd pożytecznych narzędzi, do wyprawienia na tamten świat kilku tysięcy rodaków rocznie, wielokrotnie więcej skazując na borykanie się z urazami lub kalectwem.
Podobno człowiek zlazł z drzewa i cywilizował się używając narzędzi i tworząc narzędzia. I to używając ich z sensem i zgodnie z przeznaczeniem. I tworząc je z pożytkiem. Pewnie, że nie zawsze tak bywało, ale wówczas sprawy nie toczy się dobrze, a bieg cywilizacji ulegał zaburzeniom.
Warto też zauważyć, że sami mamy problemy z wytwarzaniem tych narzędzi. O ile jeszcze da się znaleźć rodzynek w zakresie prostych narzędzi, jak osiągających sukcesy światowe w struganiu woblerów, ale już kogoś kto skonstruowałby przyzwoitą wędkę albo kołowrotek już trudniej. Albo wytworzyłby sensowny polimer nadający się na żyłkę wędkarską. O wytwarzaniu samochodów nie wspomnę.
Nie ma sensu wracać do prostych narzędzi. Trzeba z sensem korzystać z istniejących, nowoczesnych, dostosowując do nich sposób użytkowania i wpływając na miejsca ich użytkowania. Bo na to wpływać możemy, choć rzadko nam się chce. Czyżby dlatego, że w tym też potrzebna jest rzetelna wiedza, umiejętności i nowoczesne narzędzia?
Pozdrawiam serdecznie
Jurek Kowalski
Powiązane z |



















