Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5.88 Ilość ocen: 8

Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...

- Co pani robi?

- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !

Hyde Park»

Konkursowa recepta

By w konkursie wystartować
Trzeba by coś wysmarować.
Trzeba umieć opowiadać
No i słowa mądrze składać.

więcej...

Szukaj

Reklama

Sklepowe newsy »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
ACME - Phoebe

Rybie Oko/Artykuły/Środowisko/Introdukcja gatunków – cz. II. – Przykłady 

Introdukcja gatunków – cz. II. – Przykłady

Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4Ocena: 5,42 Ilość ocen: 4
Ocena: 5,42 
Ilość ocen: 4 
 Ilość wyświetleń: 3805 
Komentarzy: 6 
ID: 77523 
Węzeł: 54289 
Mateusz Sławiński

W poprzedniej części tekstu poznaliśmy uproszczone aspekty wsiedlania gatunków. Powiedzieliśmy sobie o problemach oraz niewielkich, ale zawsze, pozytywach tego działania. Przyszedł wiec czas na omówienie konkretnych przykładów. Oczywiście, jako że dla nas wędkarzy środowisko wodne jest szczególnie bliskim, skupiam się właśnie na nim.

KARAŚ

czyli jak gnie rodzima odmiana „złotego talerzyka”
Gdy byłem jeszcze małym smykiem, jednymi z moich pierwszych zdobyczy były karasie. Zawsze cieszyłem się na myśl o kolejnej wyprawie z dziadkiem nad pobliskie stawy otaczające naszą wieś. Mam bardzo sentymentalne podejście do tej ryby. Uwielbiam ten złocisty kolor, ten niemal okrągły kształt, ehh... Teraz już coraz trudniej o dobre łowisko naszych karasi pospolitych. A głównym winowajcą tego stanu rzeczy jest:

Karaś srebrzysty ( Carassius auratus gibelio)
Kiedy został sprowadzony do Polski dokładnie nie wiadomo. Najprawdopodobniej jednak w wodach naszych znalazł się z winy nieostrożnych lub nieświadomych akwarystów. Według niektórych znawców tematu pojawił się w latach 1931-1933, autorzy niemieccy twierdzą, że występował już w połowie XIX wieku. Gatunek ten wywodzi się z wód wschodniej Azji (Chiny, dorzecze Amuru).


Karaś srebrzysty jest rybą niezwykle odporną na niekorzystne warunki środowiska, potrafi znieść nawet okresowe spadki koncentracji tlenu w wodzie. Ze względu na swoje upodobania pokarmowe i siedliskowe stal się on głównym rywalem naszego rodzimego karasia ( Carassius carassius), zwanego czasem ze względu na ubarwienie karasiem złocistym. Nisze ekologiczne zajmowane przez te gatunki praktycznie się pokrywają.
Japoniec, jak często nazywa się karasia srebrzystego, jest rybą niezwykle ekspansywną, charakteryzuje się szybkimi przyrostami masy ciała i niezwykłą plennością. Jego strategia rozrodu opiera się na ginogenezie, warto na nią zwrócić uwagę, jest niezwykle ciekawym mechanizmem. Samce przybysza ze wschodu pojawiają się jedynie raz na około sto pokoleń! Składana ikra zapładniana jest przez inne karpiowate (najlepszym ojcem jest karaś pospolity!). Nie mamy tu jednak do czynienia z mieszaniem się cech. Narybek posiada cechy tylko karasia srebrzystego. Plemniki obcych gatunków służą tylko „zainicjowaniu reakcji rozwoju”, polegającym na wniknięciu w otoczkę jajową.
Problem karasi w ostatnich latach przybrał na sile m.in. ze względu na intensywne zarybianie wód tym gatunkiem, często wymuszane przez samych wędkarzy. Dyktowane są także po części względami ekonomicznymi, ponieważ narybek karasia pospolitego jest znacznie droższy od karasia srebrzystego.

PIEKIELNE TRIO

czyli w rolach głównych:
Rak pręgowaty (Orconetes limosus),
Rak sygnałowy (Pacifastucus lenisculus),
oraz grzyb Aphanomyces astaci.

Oba gatunki raka mają rodowód północnoamerykański i zostały wsiedlone do naszych wód w ramach „poprawy” ubytków w pogłowiu raków rodzimych, które w większości wyginęły w wyniku szybko szerzącej się dżumy raczej.
Rak pręgowaty został sprowadzony do Polski w 1890 roku i introdukowany w okolice Myśliborza w ilości 100 sztuk. Posiada dużą plastyczność przystosowawczą do warunków środowiska, występuje nawet w wodach pozaklasowych. Obserwuje się go w jeziorach, rzekach, kanałach elektrociepłowni a nawet rowach melioracyjnych. W naszym kraju jedynie obszary południowo wschodnie wolne są jeszcze od tego gatunku.

Aphanomyces astaci

Zagrożenie jakie stwarza rak pręgowaty nie polega jedynie na niezwykłej ekspansywności, jest on bowiem nosicielem dżumy raczej wywoływanej przez Aphanomyces astaci. Grzyb ten został sprowadzony w wodzie balastowej statków zawijających do portów północnoamerykańskich. Raki sygnałowe w wyniku wieloletniego kontaktu z grzybem (ten sam region występowania) wykształciły odporność na chorobę przezeń wywoływaną. Jednak nasze rodzime raki przeciwciał nie posiadają. W kontakcie z patogenem Aphanomyces astaci w kilka tygodni dochodzi do wymarcia całej populacji raków zamieszkującej dany zbiornik wodny.
Znane są przypadki „sąsiedzkiego” występowania raka pręgowatego wolnego od dżumy i naszych raków szlachetnych ( Astacus astacus) oraz błotnych ( Astacus leptodyctylus), lecz introdukowany gość szybko zaczyna dominować i wypiera nasze raki z ich naturalnych siedlisk. Niestety nisze ekologiczne gatunków sprowadzonych i rodzimych pokrywają się.
Podobne zagrożenie stwarza rak sygnałowy, intensywnie hodowany w krajach Europy Zachodniej i Szwecji. Także przenosi on dżumę, lecz na szczęście jak do tej pory w Polsce stwierdzono jedynie kilka stanowisk jego występowania.

KARP

czyli ryba, która budzi emocje.

Karp ( Cyprinus carpio)

Karpie pojawiły się w Polsce na przełomie XIII-XIV wieku na Nizinie Śląskiej. Przyczyną jego wprowadzenia do naszych wód były względy rybackie i wędkarskie. Początkowo hodowano go w przyklasztornych stawach, głównie na Śląsku i w Małopolsce.
Cyprinusy to ryby niezbyt wymagające co do koncentracji tlenu w wodzie czy rodzaju pobieranego pokarmu, gdyż

odżywiają się zarówno roślinami jak i żyjątkami wodnymi (głównie larwy owadów). Zasiedlają prawie wszystkie wody, prócz najbystrzejszych odcinków wód górskich określanych jako krainy pstrąga i lipienia. Generalnie preferują jednak wody cieplejsze, co jak wiemy nie oznacza że w głębokich chłodnych jeziorach się nie utrzymają. Od wielu lat pokutuje w naszym społeczeństwie mit, że byt karpia w Polsce jest całkowicie uzależniony on zarybień tym gatunkiem, gdyż nasze wody są dla niego rzekomo za zimne aby mógł odbyć naturalne tarło. Otóż znane są przypadki odbywania naturalnego tarła przez te ryby w naszych wodach. Nawet w moim stawie jednego roku zauważyłem małe karpiki (nikt ich nie wpuszczał i chyba nie przyleciały), to samo u znajomego. Płodność karpia sięga 1,5mln ziaren ikry, większa część narybku nie przeżywa zimy (a reszta?).
Poważnym problemem jaki stwarzają „wigilijni goście” jest przyspieszenie zamulania zbiorników wodnych do jakich zostały introdukowane oraz nasilenie eutrofizacji. Karpie penetrują dno swymi wysuwanymi ryjkami rozkopując je nawet na głębokość kilkudziesięciu centymetrów. Potrafią przekopać i zruszyć dno na sporym obszarze. Pozostawiają przy tym charakterystyczne ślady. Przy okazji potrafią zniszczyć naturalne tarliska rodzimych gatunków ryb, przez co mogą doprowadzić do znacznych strat.
Ze względu na silne lobby wędkarskie przerwanie zarybiania karpiem lub chociażby jego ograniczenie szybko nie nastąpi. Nie jestem zresztą zwolennikiem zaprzestania zarybień tą rybą, chociażby ze względu na wpisanie się na stałe tego gatunku w naszą tradycję. Dochodzi jednak nawet do tego że karpiem zarybia się wody zupełnie do tego nieprzydatne i w ten sposób doprowadza do ich niszczenia. Bez wątpienia Cyprinusy (szczególnie duże) są wspaniałymi trofeami, mimo wszystko należy pamiętać, że generalnie jest to gatunek obcy.

Dyskusje i recenzje

Pokaż teksty   
   

Udany artykul, najbardziej mnie fascynuja raki, nad ktorymi prowadze obecnie badania. Lacinskie nazwy sa do poprawki, mianowicie P. leniUsculus, OrconCtes limosus. pozdrawiam.

Początek

Kamil Snażyk

Bardzo ciekawy artykuł, w którym zawarłeś Mateusz naukowe podejście do tematu. Od razu przypominają mi sie wykłady z zoologii na studiach, które mam za sobą (właśnie m.in. introdukcja obcych gatunków). Jeśli chodzi o karpie to mieszkam w centrum zagłębia karpiowego (niestety tylko karpia handlowego) i wiem, że pierwsi na ty ziemiach prowadzili hodowle Cystersi, wykorzystując naturalne zagłębienie Kotliny Milickiej. Temat karpia to parząca sprawa, gdyż jest to bardzo pożądany sportowo gatunek, o czym świadczy chociażby rozwój wędkarstwa karpiowego w Polsce, ale niestety już pożądany środowiskowo to on nie jest. Wracając do oceny to świetna publikacja z Twojej strony. Pozdrawiam!

Początek

Michał Nowak

Rzeczowe podejście do zagadnienia! W najbliższym czasie postaram się "wyskrobać" mały suplement do Twojego artykułu.

Pozdrawiam,

Początek

Pisz więcej.
Andrzej

Początek

Jarosław Szczepaniak

Piękne wejście po przerwie. Gratuluję! Pisz więcej takich ciekawostek. Fajnie się czyta.

Tak, jeśli chodzi o karpia, to faktycznie u mnie w rodzinie tradycją jest, że w święta jemy zawsze... morskie ryby. Nie cierpię karpi...

Początek

I równie dobrze się czytało

Pozdrówka

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusŻbikowscySklep wędkarskiCMS eZ PublishNazwisko.plMetki

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).