Olu.. |
Ominąłem nie tylko ten fakt, chciałem aby było jak najkrócej co i tak nie było łatwe
O zwierzętach jak Wiesz, można pisać książki, i to całkiem grube i to tylko na temat jednego gatunku. Więc, jak można w takim krótkim opisie dostatecznie dobrze opisać sympatyczną wydrę
"A to że lubią jeść rybki? Cóż z tego ?Musicie pogodzić się z tym ,że amatorów ryb jest znacznie więcej."
Olu uwierz mi na słowo, część z nas wędkarzy nie musi się pogodzić, my to wiemy i pogodziliśmy się z tym dawno
A do części wędkarzy i nie tylko do nich, kieruję właśnie ten artykulik
Zdradzę Ci kim był ten ktoś
Tą mądrą osobą był mój ojczym, który prawie od urodzenia był ze mną, a w pewnym wieku pokazał mi czym jest nasze środowisko przyrodnicze
Nawet nie podejrzewałem go, ile ten człowiek wie, a wiedział sporo chociaż nie był wykształconym człowiekiem(czyt. był bez wyższego)
Ludzie deklarują, integracje z naturą, mówią, że dostrzegają to i owo, że idą nad wodę aby popatrzeć na to co jeszcze zostało, porostu kochają przyrodę.
Ale jednocześnie, chcą ją podporządkować całkowicie sobie, mieć kontrole nad populacją zwierząt itd.
No to się pytam, jak może być dzikie środowisko?
Skoro we wszystko chcemy się wtrącać, to nie logiczne.
Mówimy o naszych dzikich wodach. A gdzie one są?
A posądzanie, wodnych mieszkańców o wyrybianie wód, to już jest nie taktem z naszej strony.
I niewątpliwie masz rację pisząc:
"Nie ma obaw, że wydry zabiją wam wszystkie ryby! Gdyby tak się stało, musiałyby przecież same umrzeć z głodu .W przyrodzie od zawsze jest równowaga .Musi być drapieżnik i musi być i ofiara .I nic złego się nie stanie dopóki tylko człowiek nie zacznie w nią ingerować………"
Mam tylko jedną uwagę, ta równowaga została już zachwiana
PS Olu, dlaczego odpowiadałem na anonim? A może.......
Mimo anonimowości z Twej strony
Pozdrawiam Andrzej R.
Powiązane z |


















