Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5.88 Ilość ocen: 8

Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...

- Co pani robi?

- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !

Hyde Park»

Konkursowa recepta

By w konkursie wystartować
Trzeba by coś wysmarować.
Trzeba umieć opowiadać
No i słowa mądrze składać.

więcej...

Szukaj

Reklama

Sklepowe newsy »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
ACME - Phoebe

Rybie Oko/Artykuły/Wędkarskie tereny/Łowiska specjalne cz.III/O łowiskach: niech będą różne 

O łowiskach: niech będą różne

Nie łowię na muchę, nie łowiłem ani na Rabie, ani na Sanie. Znam te łowiska z relacji moich kolegów. Moim zdaniem są nieporównywalne. Inne warunki, inne założenia. Raba to łowisko z możliwością zabierania ryb, które się uzupełnia. Takie „put & take”. San (odcinek specjalny). Z założenia ma pozostać łowiskiem, z którego ryb się nie zabiera. Na Rabie nie ma limitu wędkujących – na Sanie jest. Raba jest łowiskiem prywatnym i właściciel może sobie pozwolić na ryzyko strat (wbrew pozorom, nie każdy prywatny właściciel jest nastawiony na zysk). San nie stanowi własności prywatnej (wbrew obiegowym opiniom w PZW są ludzie odpowiedzialni i liczą się ze wspólnym związkowym pieniądzem).

Są różne łowiska „specjalne” (słowo „specjalne” jest według mnie słowem zastępczym, oznaczy tyle, że jest na innych niż wszystkie wody PZW zasadach, o dodatkowych przepisach i opłatach) i nie bardzo można je porównywać, nawet te prywatne jak choćby jeź. Piaseczno czy łowisko „Eldorado” w Żelechowie.

Dla mnie jest oczywistym, że zagospodarowanie wód i udostępnianie ich do wędkowania musi być zróżnicowane. Oby to się stało jak najprędzej. Te różnice powinny wynikać ze specyfiki wody, z przyjętych celów, z otoczenia (inaczej w lesie, inaczej koło większego miasta), itd., itp.

Jestem za pełną swobodą decyzji gospodarzy, z tym, że na wodach dzierżawionych - stanowiących naszą wspólną własność - ta działalność nie może prowadzić do niszczenia środowiska naturalnego. To może dziś jeszcze nie zawsze funkcjonuje, ale mam nadzieję, że będzie.

Moim zdaniem wędkarstwo w Polsce powinno pójść właśnie w stronę takiego zróżnicowania.
1. Wody, powiedzmy ogólnodostępne, np. niektóre jeziora, duże rzeki, gdzie wędkowanie powinno być łatwo dostępne, za względnie niskie licencje i bez ograniczeń liczby wędkujących. Oczywiście nie należy oczekiwać, że będą to wody zasobne w ryby.
2. Łowiska „put &take” także i na wodach płynących, gdzie każdy za odpowiednio skalkulowaną opłatą będzie mógł się nałowić i zabrać tyle ryb ile zechce.
3. Łowiska dla tych, którzy cenią sobie naturę i dzikość, na wodach pięknych, dzikich, takich, których zniszczenie byłoby barbarzyństwem. Takich wód (nie tylko rzek, także niektórych jezior) nie wolno ani zadeptać, ani zarybiać nie pasującymi tam gatunkami, ani zagęszczać sztucznie rybami. Mają pozostać takie, jak. Natura chciała. Wędkarz, który tego szuka ma pozostawić je nietknięte i zabrać tylko symboliczną rybę, tak, by nie powodować uszczerbku. Takich łowisk jeszcze u nas chyba nie ma (może Psłęka?). Mam nadzieję, że powstaną. Z konieczności wędkowanie tam musi być limitowane, a koszt to głównie koszt ochrony, co w naszych obecnych warunkach nie wyjdzie tanio.
4. Inne rozwiązania mogą być zbliżone do którejś z tych trzech.

Ceny licencji nie tak łatwo skalkulować. Z jednej strony koszt utrzymania, z drugiej zapewnienie dochodów. Inaczej będzie w pobliżu większego miasta, inaczej gdzieś w terenie mniej ludnym. Zbyt wysoka cena może spowodować, brak chętnych i koszty się nie zwrócą. Praw ekonomii się nie przeskoczy.

Pozostaje jeszcze prawo gospodarza czy właściciela do decyzji. I do własnego widzimisię też.

Wodom cześć!
Andrzej
Pokaż teksty   

Powiązane z

Łowiska specjalne cz.III Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2Ocena: 3.5 Ilość ocen: 2

Ryszard Siejakowski
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusWędkarstwo spławikoweWszywki i metki odzieżoweSklep wędkarskiPrzygotowanie drukueZ Publish

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).