Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...
- Co pani robi?
- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !
By w konkursie wystartować
Trzeba by coś wysmarować.
Trzeba umieć opowiadać
No i słowa mądrze składać.
680,00~771,00 zł
454,00~817,00 zł
680,00~836,40 zł
110,50~110,50 zł
59,50~59,50 zł
59,50 zł
12,00~15,00 zł
Wspomnienia |
Według daty publikacji:
Według ocen:
Według ilości ocen:

Według ilości wyświetleń:
Według ilości poleceń przyjaciołom:
Losowo:
Sobota 10 Listopad 2001
Od dawien dawna zauroczony byłem Odrą. Zarówno ogromem tej rzeki, jej rybostanem, harcami odrzańskich boleni, niezliczonymi stadami kleni i innych ryb. Konfrontacją dzikości rzeki z okiełznanymi przez człowieka jej nurtami, długimi ciągnącymi się niemal do połowy rzeki główkami, opaskami i przelewami. Szalenie na moje wyobrażenie o tej rzece działały opisy w prasie wędkarskiej, relacje z zawodów spinningowych rozgrywanych na Odrze i oglądany w długie zimowe wieczory film "Kapryśne sandacze". Po kolejnym seansie znałem na pamięć całe sekwencje z tego filmu: "Ostre branie klenia zmusiło Jacka na wejście na sam szczyt główki". Nie mogłem się doczekać kiedy będę mógł powiedzieć : "Ostre branie klenia zmusiło Krzyśka na wejście na sam szczyt główki". Wreszcie z początkiem maja decyzja zapadła jedziemy z Darkiem nad Odrę w Malczycach. Niewielka miejscowość, nikła konkurencja, dzikie nieznane miejsca, dogodny dojazd pociągiem to właśnie zadecydowało o naszym wyborze. W naszej naturze jest ciągłe odkrywanie więc wraz z Darkiem odkryjemy Odrę w Malczycach. Większy nacisk kładąc na spinningowanie aniżeli na przemieszczanie się i robienie kilometrów.
Środa 28 Listopad 2001
Pewnego razu... zimą...
nie patrząc na niewesołe miny rodziny i wyrzuty sumienia z powodu nie zrobienia porządków, wyrwałam się nad rzekę. Wcześniej odprawiłam zanętowe misterium. Pachniała miodem, wanilią i bardzo delikatnie owocami. Na identyczną zanętę kiedyś udało się w grudniu ściągnąć prawie dwukilowego karpia. To był przypadek, myślę sobie przecierając zanętę. Przecież woda w rzekach jest już bardzo wychłodzona i nie ma co marzyć o żerowaniu karpi a poza tym nie słyszałam żeby ktoś wcześniej je tam łowił.
Czwartek 06 Grudzień 2001
- Zwijać wędki! Zwijać wędki!!!
Na te słowa, dwóch wędkarzy wybiegło z namiotu. Na ich twarzach malowało się zdziwienie. Co mogło spowodować, że kolega tak wrzeszczał w niebogłosy. Czyżby złowił olbrzymiego karpia? Wszak spędzili całą noc i poranek bez efektów. Nie, chyba nie mógł wziąć o tej porze? Popatrzyli na brzeg gdzie równo stało pięć wędek. Szóstą trzymał kolega i bardzo szybko zwijał ponad 100 metrów żyłki, które spoczywały w wodzie.
Popatrzyli na taflę jeziora. Oniemieli. Zdziwienie przerodziło się w panikę. Jeden z wędkarzy stał jak zamurowany. Drugi rzucił się w stronę wędek.
Wtorek 11 Grudzień 2001
Konkwistadorzy poszukiwali mitycznej krainy złota czyli Eldorado. Każdy z nas chcę mieć też swoje wędkarskie Eldorado.
Środa 12 Grudzień 2001
Rzeka dla wędkarza jest jak wierna żona dla mężczyzny, potrafi wybaczyć nawet zdradę.
WARTA. Typowa rzeka nizinna, biorąca swój początek na wyżynie krakowsko-częstochowskiej a kończąca swój bieg jako największy dopływ Odry. Całkowita długość 808 km. Rybostan charaktwerystyczny dla rzek nizinnych.Mało zanieczyszczeń o charakterze przemysłowym natomiast znacząco zanieczyszczona ściekami komunalnymi i pochodzenia organicznego. Średnia klasa czystości "2" z tendencją do poprawy. Nazwa Warty wymieniona w Hymnie Polski obok Wisły.
Jarosław Tylmanowski <>
Piątek 14 Grudzień 2001
Było to wczesnym rankiem gdzie mgła mieszała się z lekkim mrozikiem , a że była to niedziela postanowiłem ja spędzić poza domem .Nie myślałem jeszcze o żadnych rybach ale tak na wszelki wypadek wziąłem swoją gruntówkę. Pojechałem na blisko przepływającą rzekę Białą. Jest to rzeka średniej wielkości o kamienisto – żwirowym dnie , ale łowiska na niej są po prostu wymarzone dla wędkarzy. Rzeka ta obfituje w klenie, świnki, szczupaki ,brzany okonie, karasie, karpie, leszcze i wiele, wiele innych.
Sobota 15 Grudzień 2001
Połowa grudnia. Jest to okres podsumowań, wymiany sprzętu, napraw, pewnych refleksji i wędkarskich planów na następny sezon. Robiąc porządek na półce z wabikami trafiłem na starą miedziowaną obrotówkę Germiny. Próbowałem przypomnieć sobie czasy jej świetności, okres, kiedy pstrągom było wszystko jedno.
Kazimierz Ostrowski <>
Czwartek 24 Styczeń 2002
Jezioro Śniardwy najwiekszy "akwen eldorado" w nowożytnej Polsce - wspomnienie pobytu.
Poniedziałek 04 Luty 2002
"Wszystko co może iść źle, idzie źle'"- tak głosi jedno z praw Murphy'ego. W moim przypadku było inaczej. Planowałem rozpoczęcie sezonu pstrągowego AD 2002 dopiero 10 lutego. Jednak już 2 lutego zawitałem z wędką nad wodą. Żeby nie szukać daleko powędrowałem 200 metrów od domu i dotarłem nad brzeg Czarnego Dunajca.
Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).

Ostatnie wypowiedzi
Następna » 1 2 3 4 5 6 7 ...9