Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 4

Wypisy z dokumentacji szpitalnej...

1. Pacjent ma dwoje nastoletnich dzieci, lecz po za tym nie wykazuje objawów choroby psychicznej.
2. Pacjent uskarża się na ból w klatce piersiowej po ośmiu miesiącach lezenia na lewym boku.
3. Podczas badania kolano było zaczerwienione i obrzęknięte, a na drugi dzień zniknęło.
4. Pacjentka nieustannie szlocha i płacze, wygląda także nieco depresyjnie.
5. Pacjentka cierpi na depresję od czasu pierwszej wizyty u mnie w 1996.
6. Wyglądający zdrowo zgrzybiały 70-letni mężczyzna, wysoce sprawny umysłowo, zaawansowany Alzheimer.
7. Pacjent odmówił sekcji.
8. Denat twierdzi, że nie miał poprzednich historii samobójstw.
9. Pacjent twierdzi, że białe krwinki zostawił do badania w innym szpitalu.
10. Historia medyczna pacjenta wygląda zdumiewająco dobrze, przybrał jedynie na wadze 20 kg w ciągu trzech ostatnich dni.
11. Pacjent miał na śniadanie kanapki, a po południu anoreksję.
12. Notatka z konsultacji: Tak miedzy nami mówiąc, powinno nam się udać zapłodnić tę pacjentkę.
13. Pacjent nie ma czucia od palców stóp w dół.
14. Przebywając na intensywnej terapii pacjentka została przebadana, prześwietlona i wysłana do domu.
15 .Skóra pacjenta pozostała sucha i wilgotna.
16. Pacjent uskarża się na okazjonalne, ciągle i nieprzerwane bóle głowy.
18. Pacjent wykazywał pełną przytomność i współpracę i nie odpowiadał na pytania.
19. Pacjentka stwierdziła, że na zatwardzenie cierpiała przez większość życia do momentu rozwodu.
20. Badanie rektalne (analne) ujawniło powiększoną tarczycę.
21. Obie piersi są równe i reagują na światło.
22. Badanie genitaliów wykazało, że pacjent był pochodzenia żydowskiego, ponieważ był oberżnięty.

Wypisy z dokumentacji szpitalnej...
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,3/5 (4)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Mea culpa

Szumi woda, szumi, po kamieniach skacze,
Rozpieprzyli związek funkcyjni działacze:

więcej...

Mea culpa też trochę....
  • Obecnie 4 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Wspomnienia/Nie przekreślajmy ludzi po pierwszym niemiłym spotkaniu .. 

Nie przekreślajmy ludzi po pierwszym niemiłym spotkaniu ..

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 1864 
Komentarzy: 0 
ID: 73741 
Węzeł: 50824 

Siedze przed tym moim oknem na świat, nuda dookoła nawet tutaj na ro jakoś taka cisza.

Na portalu mało artykułów a jak juz sa to juz takie typowo zimowe czyli znowu wałkujemy Organy władzy PZW hehe .
Dlatego może tak jest, że żadnego konkursu chyba obecnie niema i niektórzy niemają motywacji ale to może przynajmniej pokaże, że można tak bezniczego napisać cos od serca.

To było tego lata, a dokładniej coś w połowie lipca.
Wakacje troche zarobiłem na sprzedawaniu hamgurgerów frytek i takich tam :) dostałem tydzien wolnego to stwierdziłem, że trzeba zapolowac na jakiegoś karpiczka:)

Kupiłem na targu 30Kg kukurydzy ,6kg konopi to wszystko podzieliłem to na porcje i od nastepnego dnia nęciłem. Kurkurydze gotowałem tak zeby była bardziej twarda niż miekka dlatego bo moim łowiskiem był zalew 17ha które przez okres letni jest kompieliskiem i ciężko ściągnąć karpie.Do tej kukurydzy i konopi codziennie wrzucałem ok 1litr ciasta o smaku truskawkowym własnej produkcji.
po 4dniu zasiadłem na nocke (łowienie w spokoju istnialo tylko miedzy godzina 22 a 7rano bo inaczej plażowicze niedawali w spokoju posiedzieć)
Gdy juz sie rozłożyłem, zażuciłem zestawy i cieszyłem oczy pieknem okolicy.
Nagle dostrzegłem jak z pod mostu(okolo 70m odemnie )wychodzi chłopak troche młodszy odemnie. W prawej ręce niósł wiaderko i odrazu zrozumiałem, że był pod mostem na rybach (kiedy tak z 6lat temu moje pocżatki z wedkarswet były takie same czyli tania żyłka nawinieta na ręke mały haczyk robaczek i łapanie płotek okoni itd ale była radocha)Podeszedł do mnie i grzecznei zapytał cyz niedałbym mu pare robaków wytumaczyłem mu ze niełowie na robaki ale dałem mu ciasto. Gdy odchodził to miałem branie na prawą wedke na której była kukurydza. Chłopak sie wrócił i kibicował mi hol karpia .Chwilke sie pomęczyłem i szczęśliwy podebrałem karpia na moje oko 4,5kg chłopak był zdumiony a ja dumny :).Popatryzlem na karpia zmierzyłem, podziekowałem mu za dzielny hol i wypuściłem. I wtym momencie szok u chłopaka, niedawał mi spokoju wiec wytumaczyłem mu dlaczego łowie i wypuszczam karpie, troche sie ździwił ale chyba zrozumiał i nawet wypuścił swoją drobnice z wiadra. Usiadł koło mnie i rozmawialismy o rybach ,o tym skąd jest.Okazało sie ze ma 15 lat i mieszka 700m odemnie, niby tak blisko a nigdy niebyło okazji sie spotkac.po godzinie miałem jeszcze jedno branie z wynikiem karpia troche wiekszego od tamtego i tak samo z nim postapiłem.Po tej rybie chłopak który jak sie dowiedziałem miał na imie Darek poszedł do domu, obiecał że przyjdzie jutro i chce posiedzieć ze mna cała nocke a ja sie zgodziłe.

Na drugi dzień ja juz o 21 na stanowisku, rokładam wędki a nowy znajomy biegnie, kończąc rozkładanie sprzetu objaśniam co do czego służy.
Przegadaliśmy całą noc na temat łowienia,metod,ryb itd
Tej nocy złowiłem tylko karpika chyba 32 cm i amura malego rybki wypusciłem podnęciłem i na drugi dzięń znowu sie pojawiłem(oczewiście z Darkiem) o 1 miałem wielki odjazd po zacięciu ryba uciekała w szybkim tępie i staneła pierwszy raz mi sie to zdarzyło, nawet podejrzewałem ze to może byc sum ale na ciasto truskawkowe hmm no nic stoi i stoi ja juz smutny ze mam zaczep i ryba uciekła, darek miał chwilke żeby ochłonąc bo dla neigo to chyba wszystko za szybko sie działo:) i po jakies minucie może dwóch coś sie ruszyło po drugiej stronie wędki poczułem charakterystyczne tąpniecia i już wiedziałem że to karp po tym małym incydencie hol trwał juz normalnie i mimo ze spodziewałem sie wiekszej sztuki okazało sie że złowiłem karpia niewiekszego niz 5kg ale za to był bardzo długi. Przy podbieraniu pomagał mi nowy znajomy który sam poprosił ,,moge ja go wypuścić,,uśmiechłem sie w sumei to ja uwielbiam zwracać rybą życie i niebardzo było mi to na ręke ale już wiedziałem że skoro to już zrobi to jak zostanie wedkarzem bedzie to robił bardzo czesto.
Więc powiedziałem tylko zeby niezapomniał podziekowac karpiowi za dzielny hol i moze delikatnie go wypuścić.
Ledwo zarzuciłem zestaw a na drugiej wędce mam branie-karp 1,5kg i juz znowu darek chętny do wypuszczenia gdy ja mu powiedziałem ze tego zabieram do domu to bardzo sie zdziwił i i odczułem że stracił do mnei zaufanie. Straciłem godzine żeby mu wyjaścić że udobruchanie rodziców żeby mnie puszczli na rybki i pozwolili gotowac codziennie kukurydze, ciasto to niestety też kosztuje i nieraz od czasu do czasu musze przynosic jakiegoś średniego do domu. Gdy już to zrozumiał to znowu było dobrze.

To był ostatni dzień łowienia w tym miesiącu, w sierpniu znowu nęciłem i także moim towarzyszem okazał sie ten sam chłopak co jeszcze niedawno na dziko kosił płoty hihi lecz juz tak dobrze niebyło z braniami po przez 6dni łowienia padły tylko 2 karpie i jeden lin ale to chyba niezniechęciło kolege bo kazał mi kupić regulamin i obecnie ciągle sie szkoli a w styczniu chce zdac na karte.

Mam nadzieje że niezmieni zdania i bedzie równie tak jak ja a może i bardziej zapalonym wędkarzem (a w dodatku karpiarzem) i będe miał kompana na nocki

Mam nadzieje ze arykuł wam sie podobal (bo skoro czytacie to to chyba to co wyzej przeczytaliści)w sumie sam niewiem czy to jest opowiadanie czy jakas relacja poprostu o tak artykół o tym jak zapoznałem darka
Heh jak mnie zbytnio nieskrytykujecie to jeszcze w tym tygodniu cos napisze ale to juz chyba bedzie bardziej jako typowe opowiadanie .:)pozdro wszystkim i piszcie piszcie bo powiem wam w tym roku cienko cienko ...słabiutko sie staracie wiosną z 20 artykułów o szczupaku w lato tez troche o rybach hmm w wiekszości drapieżnych a tak pozatm to nic konkretnego (heh gdzie te lata gdzie liczba tegorocznych artykułów była liczbą jednego miesiąca:)
jeszcze raz pozdro i miłej nocy

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: PPHU PROTEKT INT. BH jest firmą produkcyjno-handlową prowadzącą swoją działalność szczególnie na rzecz Ochotniczych Straży Pożarnych, ale także i innych jednostek ochrony przeciwpożarowej. Sznury galowe OSP Podstawą funkcją firmy jest zapewnienie klientom możliwości nabycia szerokiego asortymentu ubrań i ubiorów wchodzących w skład osobistego wyposażenia strażaka.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).