Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5.88 Ilość ocen: 8

Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...

- Co pani robi?

- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !

Hyde Park»

Konkursowa recepta

By w konkursie wystartować
Trzeba by coś wysmarować.
Trzeba umieć opowiadać
No i słowa mądrze składać.

więcej...

Szukaj

Reklama

Sklepowe newsy »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
ACME - Phoebe

Rybie Oko/Brania 

1
2
3
4
6
7
8
9
10
11
12
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31

Brania ryb na różnych łowiskach

Uprzejmie prosimy wszystkich dodających tu swe nowe wpisy, aby sumiennie wypełniali formularz i co najmniej wypełnili pole Powiązane ryby. Gdyby zechcieli także wcześniej opisać wodę, w dziale Wody, i potem również ją powiązać ze swym wpisem to stworzyliby szansę innym (i sobie w przyszłości także) na korzystanie z udogodnienia przeglądania wpisów według konkretnej wody!

Według daty publikacji:Rosnąco Malejąco    Według ilości wyświetleń:Malejąco     Według ilości poleceń przyjaciołom:Malejąco    Losowo:Losowo

Sum - 176cm - złowiony przez Tomasza Sulej - były Rekord Rybiego Oka

Sum - były "Rekord Rybiego Oka"
Efekt: Sum - 176cm - złowiony przez Tomasza Sulej - były Rekord Rybiego Oka
21 lipca 2006r wybrałem się na wieczorne sandacze. Półtorej godziny jazdy samochodem i jestem na miejscu. Jeszcze kilka minut drogi przez trzciny i jestem nad brzegiem Odry. Jest godzina 19. Postanawiam obłowić 5 bankowych główek. W pierwszych trzech rzutach mam branie, czego efektem jest przyzwoity sandacz. Ryby tego dnia gryzą wyjątkowo dobrze. Kolejne główki obdarowują mnie w przyzwoite ryby. Na sam koniec postanawiam jeszcze odwiedzić główkę, z której złowiłem większość medalowych sandaczy i sumów. Oficjalny rekord należy do Mirka - sum 45 kg, przy długości 194 cm. Idąc w kierunku główki spotykam znajomego tutejszego wędkarza. Zamieniam z nim kilka słów, po czym udaję się na główkę. Wchodząc na ostrogę zauważam uciekające w popłochu jazie. Serce zaczyna szybciej bić. Wiem, że to sum. Pierwszy rzut bez efektu, drugi podobnie????. Branie następuje dokładnie w trzecim rzucie. Jest tak dynamiczne, że mam problem z docięciem ryby. Sum z potężną siłą kieruje się w nurt Odry. Nie mogę nic zrobić. Z przerażeniem patrzę na znikające metry plecionki ze szpuli kołowrotka. Po kilkudziesięciu metrach ryba zatrzymuje się. Zaczynam pompować. Nie jestem jeszcze w stanie określić wielkości suma. Idzie ciężko. Sprząt w porównaniu z rybą jest bardzo delikatny. Powoli metr po metrze odzyskuje stracone metry linki. Ryba jest wyjątkowo spokojna. Uświadamiam sobie, że nie mam przyponu. Jeżeli sum ma przynęte głęboko w pysku to walka jest z góry przesądzona. Po kolejnym podciągnięciu ryba wpada w amok. Kolejny odjazd. Jest bardzo silna i wyjątkowo spokojna. Z każdą minutą uświadamiam sobie, że jest to duży sum. Przez następne kilkanaście minut walka trwa jak przeciąganie liny. Sum jest już bliżej głowki. Widze mnóstwo małych bąbli. To oznaka pierwszego zmęczenia. Zaczynam wierzyć w to, że sprzęt wytrzyma. Mija jeszcze kilka minut, gdy ryba pojawia się poraz pierwszy przy powierzchni. Już wiem, że jest to mój rekordowy sum. Widzę przynęte, która tkwi pewnie w pysku ryby. Widac wystający koniec główki poza obręb pyska ryby. Jestem już spokojniejszy. Pozwalam jeszcze rybie na kilka odjazdów. Jest już gotowa do podebrania. Postanawiam lądować rybę na piaszczystej plaży, która znajduje się poniżej główki. Pierwsze podebranie nie powiodło się. Sum resztkami sił robi kilkumetrowej długości odjazd. Drugie podejście i jest mój. Z trudem wyciągam rybę na brzeg. Radość ogromna - to mój rekord. Po tylu latach wreszcie pobity. Miara wskazuje 176 cm. Wagę szacuje na 35 kilo. Przez cały okres holu miałem kibica w postaci miejscowego wędkarza z którym się znamy. Przyjmuję gratulacje. Sprzet wytrzymał mimo tego, że był delikatny. Kijek Jaxon Extreme 270 cm, 5-30 gr, plecionka 0,10 Spider Wire, kołowrotek Shimano superX 3010. W drodze powrotnej ważę suma na poczcie. Waga wskazuje 37,8 kg

Ryba po złowieniu zabrana z łowiska.

Leszcz - 3.51 kg - 64 cm

Leszcz - były Rekord Rybiego Oka
Efekt: Leszcz - 3.51 kg - 64 cm
Ryba złowiona w dniu 7 .09. 2006 godz. 9.30 na rzece Warta - okolice mostu w miejscowości Warta.

Złowiona na przepływankę wędziskiem bolońskim marki Mikado model - Tem Tation długości 6 m z kołowrotkiem Shimano Alivio 1000. Żyłka głowna 0,16 -przypon 0,12 o długości ok. 70 cm, haczyk nr 14. Przynęta to trzy białe robaki. Głębokość łowiska ok. 1,5 m z dość leniwym nurtem. Spławik - Gutkiewicz 3,5 g na wody bieżące, obciążony jedną przelotową łezką. Hol szybki około 3-4 minuty, na granicy wytrzymałości zestawu (hamulec kołowrotka dość mocno dokręcony) z uwagi na dużą ilość zawad w miejscu połowu.

Ryba po złowieniu zabrana.

Szczupak 8,2 kg, 100 cm

Okazowy szczupak
Efekt: Szczupak 8,2 kg, 100 cm
Szczupaka złowiłem na jeziorze Vandet w północnej Danii z łodzi na spining na rippera białego.
Wędka Shimano , kołowrotek Akuma, żyłka 0,3.


Rafał Cieślak

Sandacz 5.6 kg, 83 cm

Piękny sandacz
Efekt: Sandacz 5.6 kg, 83 cm
Dnia 12-10-2008 roku udałem się na ryby do miejscowości Czarna Sędziszowska woj podkarpackie. Pojechałem wczesnym rankiem, około godziny 6:00. Po godzinie 7:00 na Żywca zaciąłem rybę i po około 15 minutach na brzeg wyciągnąłem pięknego sandacza. Wędka marki Cupido o długości 400 cm. Piękny poranek no i ryba też piękna.

Pozdrawiam,
Jan Sowa

Sum 10,20 kg, szczupak 2,60 kg

Sum
Efekt: Sum 10,20 kg, szczupak 2,60 kg
Po pracy czwartego lipca udaliśmy się na zbiornik Goczałkowice, by pospinongować. Mamy parę ulubionych miejsc, gdzie zazwyczaj udaje nam się coś złowić, tym razem chcieliśmy zapolować na garbusy. Po przyjeździe na łowisko montujemy sprzęt i zaczynamy łowić. Pierwszy rzut obrotówką i nic, kolejny to samo. Po 10 minutach zmieniam na woblera. Przechodzę do małej zatoczki i rzucam pod wystające z wody gałęzie. Branie, krótki hol i urywam woblera. Zły zakładam kolejnego, tym razem z przyponem. Rzut, kilka obrotów korbką i jest. Krótki hol i w podbieraku ląduje szczupak (2,60 kg). Zachęcony przechodzę nieco dalej w zatoczkę i rzucam pod brzeg. Pierwszy rzut nic ale widzę, że na lini pracy woblera coś się dzieje, drobnica wyskakuje z wody w popłochu. Pomyślałem szansa na kolejnego szczupaka. Rzucam, zwijam żyłkę i tuż przy nogach, dwa metry odemnie stop. Cholera, pomyślałem, kolejny zaczep, ale nagle zaczep ożywa i jest odjazd na dwadzieście metrów. Przykręcam nieco hamulec (żyłka tylko 25), ryba zwalnia, zaczynam mozolne pompowanie. Po kilku minutach holu jestem prawie pewien, że to sum. Odjazdy i przypieranie do dna dają mi jasny sygnał. Pompuje, dwa, trzy metry i odjazd, pompuję, odjazd... i tak bez końca. Zaczynam żałować, że nie wziołem mocniejszego sprzętu ale skąd miałem wiedzieć ? Po kilkunastu minutach holu widzę wpierwsze oznaki zmęczenia, niestety u mnie. Cięgle muszę uważać na krzaki po lewej i żyłkę. Mijają minuty i widzę, że mój przeciwnik też ma już powoli dość. Pompuję a odjazdy, jeśli są są bardzo krótkie. Jeszcze kilka metrów, trzy, dwa, metr i ryba ląduje w podbieraku. Wyczerpany ale szczęśliwy zbieram gratulacje. Sum nie jest największy (10,20 kg) ale na ten sprzęt dał mi zdrowo popalić.

Sum 145 cm

sum
Efekt: Sum 145 cm
W czwartek wieczorem 3.07 lipca nastawialismy sie z kolega na sumy które na tym odcinku Odry niezle zeruja,po ok pół godziny rzucania kopytem mannsa nastapiło potęrzne branie i jednoczesnie długi odjazd na srodek rzeki ,długo czekałem az ryba wyjdzie na powierzchnie az wreszczie podebrałem ja za dolna szczeke.Po zrobieniu kilku fotek rybka wróciła do wody.

Karaś 1,63kg

Karaś 1,63kg
Efekt: Karaś 1,63kg
Karaś srebrzysty 1,63kg i 37cm wziął na białe robaki. Łowiłem na wędzisko firmy konger 5m żyłka główna 0.22mm przypon 0.16 kołowrotek robinson.

PIOTR CYBULA

Boleń 94cm

Boleń 94cm
Efekt: Boleń 94cm
Piękny boleń złowiony przez Jana Peja w Pisie.

Karp pełnołuski 15 kg

Pełnołuski
Efekt: Karp pełnołuski 15 kg
Połów tego pięknego karpia pełnołuskiego opisuje Łuksz Gojke:

W łowisku byłem o godzi 10.00 rozłożyłem sprzęt zanęciłem grochem. Łowiłem na feeder Golden lion 360 cm 140 g cw. , przynęta kanapka 3 konserwowe kukurydze i białe robaki, hak 6, żyłka 35; branie nastąpiło o godz. 14,05 wyholowałem go o godz. 14, 30

miętusy 67cm/2.03kg i 57cm/1.4kg

Miętusy
Efekt: miętusy 67cm/2.03kg i 57cm/1.4kg
Szczegółowy opis połowu (sprzęt, przynęta):
Gdy przyjechałem na łowisko zapadał zmrok. Było to około godziny 16:40.
Wędki zarzuciłem z gruntu. Używałem ciężarków 80 i 60 gram. Jako
przynęty urzyłem rasówek miałem wędkę i kołowrotek Kongera, żyłka 0,18 i
przypon 0,16. Około godziny 17,15 zdrżała wędka spokojnie zacięłem i
poczułem duży opór ucieszyłem się bardzo bo nigdy nie miałem takiego
brania miętusa. Gdy go wycholowałem ujrzałem największego miętusa w moim
życiu.Miał długość 67cm i ważył 2,03 kg. Zanim opadły emocje mocno
zadrżała druga wędka i ponownie poczułem spory opór tym razem wyłowiłem
miętusa niewiele mniejszego miał długość 57 cm i ważył 1.40 kg.

Ostatnie wypowiedzi

okon 0,5kg 36cm
Dariusz Żbikowski

.. okoń 36 cm to już.. okaz.

Znając życie walczył jak na okonia przystało, stąd to wrażenie sporego szczupaka.
Gratki.

Początek

szczupak 5,20kg 87cm
Dariusz Żbikowski

... i podejście "do pracy" godne szacunku.

Gratuluję

Początek

"metrowy" Esox lucius-no prawie zabrakło 6cm:)
mwlazly

Gratulacje !!!

Miałem niedawno podobny wynik - no "troszkę" mniejszy bo 88 cm i 4,75 kg - ale też niezła sztuka

http://www.r...hp?id=2&idz=348
.

Początek

karaś srebrzysty 22 cm, sumek około 35cm, lescze 2.10 kg i 2.50 kg

To jest Krąp jak na moje karas srebrzysty inaczej wyglada nie ma tak dlugiej pletwy odbytowej no i pletwa grzbietowa tez nie jest tak nisko osadzona

Początek

Piękny pełnołuski

witam kolegow nawet nie gratuluje bo to wstyd nazywac siebie wedkarzem zabierajac taki cud natury do domu pozdrawiam roman

Początek

Brzana 69,5 cm
Maciej Szymański

Bez urazy, ale nie wydaje mi sie, aby miała tyle CM.

Początek

Srebrny karaś
Maciej Szymański

Wypuściłeś zdechłego karasia? Gratulacje!

Początek

Szczupak 7,4kg
Kuba Guzowski

Panowie - jesli wpuszczacie takie zdjecia na portal bez komentarza, to nie dziwcie sie ze wam szczupak wyginie. Nikt mi nie wmówi, ze na tym zdjeciu C&R sie prezentuje WSTYD.

Początek

Medalowa tołpyga

Gratulacje !
Ale ,że tołpyga ! ? Wiem ,ze w "Raju" w Dobrzeniu w poprzednim roku ,czy wczesniej jacyś goście wyciagneli ładnego karpia,no i rozumiem ,ze leszcze brałyo ich "stałej porze" ,czyli po północy !
Ale nawet nie wiedziałem ,ze tołpygi tu są !

Początek

Medalowa tołpyga
Artur Początek

Nie podejrzewałem nawet ,że tam sa tołpygi !!!

Załączniki

Początek

 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokuseZPublisheZ PublishWszywki odzieżoweMetki odzieżoweWędkarstwo

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).