- Este balneario es bueno para el reuma ?
- Toma claro! Aqui lo cogi yo.
Un pasota va al medico y este le pregunta:
- Usted bebe?
- Que passsa tio, vas a invitar?
Jaimito llega a casa y su madre le pregunta:
-Que tal, Jaimito? Que has aprendido hoy en el colegio?
-No mucho, tengo que volver mañana.
Un padre vuelve a casa y su hijo menor llora desconsoladamente.
- Por que lloras, hijo?
- Es que el Director del cole se ha enfadado conmigo porque he
provocado una explosion con los experimentos de quimica.
- No te preocupes hijo, mañana vuelves al colegios y como si no
hubiera pasado nada.
- Colegio ? Que colegio ?
El niño a su papá:
¡Papá, papá, vinieron a preguntar si aquí vendían un burro!
¿Y qué les dijiste, hijo?
Que no estabas.
Le pregunta una mujer a su marido:
Si un león me atacara a mí y a mi madre, ¿a quién salvarías primero?
Pues, al león.
Un matrimonio cumple 25 años de casados y la esposa le pregunta al marido:
-Mi amor, ¿qué me vas a regalar para nuestras bodas de plata?-
El tipo le responde:
-Un viaje al Lejano Oriente-
La mujer sorprendida por la magnitud del regalo, le pregunta:
-Pero mi amor, es demasiado... si para los 25 años me regalas esto, ¿qué vas a hacer para cuando cumplamos los 50?-
-Te voy a ir a buscar...-
Młoda góralka znalazła wreszcie męża (wychowanego w duchu znanej partii).
Po kilku dniach teściowa pyta: no jak ci tam w tym małzeństwie, zadowolonaś?
A co nie mam być, chłop robotny, uczynny, tylko w nocy jakiś nieruchliwy.
Co mój Waluś?nieruchliwy?poczekaj, ja już z nim pogadam-powiedziała teściowa.
Wytłumaczyła synkowi co i jak z tymi małżeńskimi sprawami.
Nazajutrz pyta: no jak tam Waluś?
Dobrze mamo, dwa razy było.
Na trzeci ranek Waluś sam się chwali: osiem razy...
Zamęczy kobitę, pomyślała tesciowa i biegiem do synowej - słuchaj, nie pozwalaj mu na tyle, bo Cie zamęczy..
E tam matulu, nie tak źle, on liczy: raz-na dół, dwa-do góry...
Przychodzi góralka do matki i mówi:
-Mamuś poradź mi jak chłopa wyrwać jaki on ma być
-Córko przede syćkim to ma być łoscędny,troche psygłupi i nierusany...
Za pare dni córka wpada do domu i krzyczy do matki:
-Mamuś mam chłopa idealnego, mój ci on bedzie...-Byłam z nim w Hotelu na trasie..
-I co ?-pyta matka..
-No i jak weszli my do pokoju to stały dwa łóżka .On mówi: spijmy oba coby dwóch nie targać, taniej bydzie.
-No to łoscędny-mówi matka -a psygłupi trocheś?
-Mamuś psygłupi bo poduszke zamiast pod głowe pod tyłek mi podłożył...
-A nierusany??-pyta matka
-Mamuś na pewno ci nierusany bo jesce folijke miał na siusiaku!!!
Spotka się brunetka z blondynką, w mieszkaniu blondynki.
- O!, jak ładnie urządziłaś mieszkanie, jaka fajna tapeta! Wiesz mam identyczne mieszkanie jak Ty. Czy nie będziesz miała nic przeciwko temu gdybym też kupiła i założyła sobie taką tapetę?
- Ależ skąd, nie mam nic przeciwko temu - odpowiada blondynka.
- To powiedz mi ile kupiłaś rolek tapety? - pyta brunetka.
- Trzydzieści.
Za kilka dni brunetka dzwoni do blondynki:
- Słuchaj, jak ty tapetowałaś? Przecież mi zostało aż 8 rolek.
Na co blondynka:
- I mnie też
W szkole pani zadaje pytanie,
Dzieci moje drogie wymiecie waluty jakie znacie?
Gsia zaczela od dolarow byly jeny,funty,liry,ruble nawet!
W pewnym momecie Jasio zglasza sie ja wiem jeszcze jedna waluta!
Pani z zaciekawieniem pyta a jaka to waluta Jasiu?
To (RAZY)!!! Jakto pierwsze slysze o takiej walucie odpowiada pani
A gdzie slyszales o takiej walucie Jasiu?
Jak moja siostra rozmawiala z kumpela ile dala za sukienke ta odpowiedziala 2 RAZY!!
Wędkarz złowił złotą rybkę i pakuje ją do saczka a rybka nagle odzywa się ludzkim głosem i mówi:
-wypuść mnie, to spełnię twoje trzy życzenia.
Wędkarz po krótkim namyśle mówi:
-spraw by wiaderko napełniło się gorzałką bo jestem bardzo spragniony.
I tak spełniło się jego pierwsze życzenie.
Pod wieczór wędkarz trochę podchmielony prosi o kolejne życzenie:
-spraw jeszcze, by całe jeziorko napełniło się gorzałką bo nadal jestem bardzo spragniony.
I tak spełniło się jego drugie życzenie.
Nad rankiem niczym świt budzi się wędkarz na wielkim kacu i mówi bełkocąc:
-dorzuć jeszcze flaszkę i będziemy kwita.
Na brzegu rzeki stoją dwaj wędkarze. Jeden nie ma szczęścia do ryb, natomiast drugi raz po raz wyławia dorodną sztukę i... wyrzuca ją z powrotem do wody.
- Ty! Czemu wypuszczasz je z powrotem do wody?
- A po cholerę mi takie duże ryby, skoro w domu mam taką małą patelnię?
Dwaj wędkarze przechwalają się swoimi psami:
- Mój Azor - mówi pierwszy facet - gdy rzucę do jezior monetę, wskakuje po nią, i tak długo szuka jej na dnie, aż ją znajdzie i dopiero wtedy wychodzi z nią na brzeg! - To jeszcze nic - mówi drugi.- Gdy ja wrzucę do wody dziesięć złotych, to mój reksio wskakuje do jeziora, a po chwili wypływa z rybą w zębach i resztą pieniędzy!
Na jednej z uczelni student podchodził do egzaminu w sesji zerowej. Bardzo mu zależało na wcześniejszym terminie, ale nie przygotował się jak należy. Profesor zdruzgotany stanem wiedzy młodego człowieka, otworzył drzwi i zwrócił się do oczekujących na egzamin:
- Przynieście siano dla osła!
- A dla mnie herbaty - dodał egzaminowany. I zdał.