Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
A żaba na to:
- Nic nie kumam.
Siedzą dwie blondynki "na kawie" i plotkują.
- Wiesz kocham naturę - mówi jedna.
- Tak? To dziwne, szczególnie po tym co z tobą zrobiła...
Co to jest żyłka wędkarska?
...
...
...
...
...
...
żyłka to taki przewód co łączy wariata z wodą.
Do rybnego w którym sprzedawano żywe węgorze przychodzi kobieta i zaczyna przebierac ryby jedną po drugiej .
Na to oburzony sprzedawca:
"co pani je tak przebiera, węgorzyki nie kutasiki w ręku nie urosną".
Facet złowił złotą rybkę, ale obejrzał ją krytycznie, stwierdził, że za mała i wrzucił do wody. Na to rybka:
- Nie wygłupiaj się, przecież legendzie musi stać się zadość! Co prawda jestem mała, ale twoje życzenie mogę spełnić. Co byś chciał?
- Niczego nie potrzebuję, spływaj - na to facet.
- Mogę ci wyczarować dom, którego będą ci zazdrościć wszyscy przynajmniej w promieniu 100 kilometrów!
- Dzięki, już mam taki dom.
- To może samochód, którego będą ci wszyscy w Polsce zazdrościć?
- Już mam taki samochód.
- A jak u ciebie z seksem, wędkarzu?
- No... jakieś dwa razy w tygodniu...
- Sprawię, że będziesz mógł co dwie godziny!
- Daj spokój! Księdzu przecież nie wypada!
Jakie ryby najbardziej lubią lekarze?
DUŻE SUMY!!!!
Dlaczego blondynki na rybach maja posiniaczony pępek?
Bo blondyni na rybach są jeszcze głupsi.
Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe. On tłumaczy...
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
Niedźwiedź wprowadził w lesie prohibicję. Poszedł na obchód lasu i spotyka pijanego zająca.
Złapał go za uszy i mówi: za pijaństwo kara śmierci, w lesie obowiązuje prohibicja!
Na to zając: wybacz mi, to ostatni raz, nie wiedziałem nic o nowym prawie!
Niedźwiedź: OK, ostatni raz ci daruję.
I puścił zająca. W następny dzień znów poszedł niedźwiedź na obchód. Wszystkie zwierzęta trzeźwe, nic się nie dzieje. Pójdę nad jezioro się wykąpać postanowił niedźwiedź. Przychodzi nad jeziorko, patrzy, a na pomoście pijany zając drze mordę na całego.
Złapał zająca za uszy i mówi: teraz to już po tobie! Kara śmierci za pijaństwo!
Na to zając: Ty sobie k... niedźwiedź wprowadzaj w lesie tą swoją prohibicję, a od nas ryb to się odp...l!!!!
Gdzie ryba ma ciula?
Na drugim końcu wędki.
Nad rzeką siedzi dwóch wędkarzy. Józek ma robaki po 20 cm a Zdzicho po 5 cm. Zdzicho się pyta skąd ty masz takie robaki?
Józek: idę sobie w nocy na pole i tak 220 Volt w ziemię i mam. Następnego dnia spotykają się nad rzeką. Zdzisiek cały pobity, Józek się pyta: co ci?
Poszedłem na pole i chciałem mieć dłuższe robaki od ciebie, więc dałem w ziemię 1000 Volt i wyszli GÓRNICY!!!!
Mam dla Was dwie wiadomości, złą i dobrą. Zła to ta, że pięciu posłów zachorowało na pryszczycę, a dobra to ta, że trzeba uśpiuć całe stado!!!