Rybie Oko/Humor
Blondynka łapie przy drodze "okazję". Zatrzymuje się ciężarówka. Blondynka wsiada, jadą, ale po kilkunastu kilometrach coś zaczyna szwankować w silniku. Kierowca zjeżdża na pobocze, otwiera maskę i zaczyna grzebać w silniku. Blondynka przygląda mu się przez chwilę i powoli zaczyna się rozbierać.
Kierowca staje jak wryty...
- Co pani robi?
- Sama się rozbieram, bo znam takich jak pan. Najpierw grzebiecie
w silniku, upapracie sobie łapy, a ja potem nie mogę majtek doprać !
Mówi ryba do rybki-
Jaki ten wędkarz jest szybki,
zyłka niewidzialna,
sprzęt nie byle jaki
na haku smakowite robaki.
Lecz niech łakomstwo nas nie zwiedzie,
byśmy nie były daniem na ludzi obiedzie.
Lecz jeśli wędkarz dla sportu tylko poławia,
to nas wypuści, by w przyszłosci ryby w wodzie mogly się pojawiać.
680,00~771,00 zł
454,00~817,00 zł
680,00~836,40 zł
110,50~110,50 zł
59,50~59,50 zł
59,50 zł
12,00~15,00 zł
Rybie Oko/Humor
Dowcipy, kawały, humor wędkarski i nie tylko wędkarski |
Według daty publikacji:
Według ocen:
Według ilości ocen:

Według ilości wyświetleń:
Według ilości poleceń przyjaciołom:
Losowo:
Czwartek 03 Luty 2005
Pokój hotelowy w Karlinie, sezon trociowy. Dzwoni telefon:
- czy to pan zamawiał budzenie na szóstą?
- taaak, jaaa...
- no to szybciutko, szybciutko kochany bo już dziewiąta!!!
Czwartek 03 Luty 2005
Bogaty wędkarz chce kupić sobie letni dom na wsi. Znajduje piękny dom nad jeziorem i wypytuje się pewnego chłopa o plagę komarów.
- Ach to żaden problem. My sadzamy naszą teściową przed drzwiami,
smarujemy jej twarz miodem i wtedy wszystkie komary lecą do niej.
Meżczyzna jest zgorszony:
- na miłość Boską, przecież ona się zadrapie do samej krwi!
Nie, nie, nie da rady - jest sparaliżowana!
Czwartek 03 Luty 2005
Gadałem wczoraj z sołtysem z Wąchocka. Facet twierdzi, że po wiosennym przyborze wiry u nich w rzece są tak silne, że jak konie wodę piją, to im łeb ukręca.
Czwartek 03 Luty 2005
Wędkarz wyciągnął rybę z wody, która szamocze się jeszcze na haczyku.
Przechodząca obok kobieta pyta:
- czyż nie sprawia jej bólu, to, że ją pan wyciągnął z wody?
- ależ nie, widzi pani, że ona z radości merda ogonem!
Czwartek 03 Luty 2005
Pewnego razu stara babcia wybrała sie na ryby. Nagle wypada z za drzewa jakiś młody facet i gwałci staruszkę. Potem uśmiechając się do niej pyta:
- i co babciu powiecie we wsi?
- a powiem, że jakiś młody facet zgwałcił mnie w lesie dwa razy.
Facetowi spłynął uśmiech z twarzy i mówi:
- jak to dwa razy przecież zgwałcilem tylko raz.
Na to bacia :
- a co już chłopczyku siły nie masz?
Czwartek 03 Luty 2005
Płynie Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem na ryby. Płyną... płyną... spoko machają wiosełkami... Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i pyta:
- ale za co... dlaczego?!
A na to Kubuś Puchatek:
- a bo wy świnie zawsze coś kombinujecie!
Czwartek 03 Luty 2005
Wędkarz relacjonuje kolegom ostatni wypad na ryby:
- słuchajcie, jakiego miałem pecha!
Zmontowałem wędeczkę, wybrałem najładniejszego robaka, zarzuciłem. Pogoda piękna, słoneczko świeci, woda kryształowa, jednym słowem pięknie. Tak siedzę, przyglądam się i widzę, w pewnym momencie, jak ryba podpływa do robaka... już miała go chwycić...już pysk otwiera... a tu nagle... jak robak gębą nie chlaśnie... no i... zjadł moją rybę! Bezczelny!!
Czwartek 03 Luty 2005
Zdzichu i Janek poszli na sumy , po chwili:
- koledzy! ratujcie!Zdziśka, wobler przygniótł.
Czwartek 03 Luty 2005
Trzech wędkarzy siedzi na lódce. W pewnym momencie całej trójce zachciało się lać i postanowili zrobić zawody, kto z nich ma najdłuższego.
- Ale zimna woda, mówi pierwszy.
- Ale pod nami mułu - mówi drugi.
- Ale tam za zakretem biorą - mówi trzeci.
Czwartek 03 Luty 2005
Nad rzeką siedzi wędkarz, a za jego plecami przygodny obserwator. Mija godzina, druga, trzecia....
W końcu zirytowany wędkarz zwraca się go gapia:
- A może szanowny pan, sam by sobie ryby połapał?
- A gdzież tam Panie, ja tam do ryb to cierpliwości nie mam......
Czwartek 03 Luty 2005
Żona do męża:
- Nie uważasz, że w najbliższy weekend powinniśmy sobie zrobić jakieś przyjemności, aby go miło spędzić?
Wspaniały pomysł! - odpowida mąż.
- To ja jadę na ryby, a ty odwiedź wraz z dziećmi swoją mamę.
Czwartek 03 Luty 2005
Nie cenzurowano!!!
Pewnego razu wędkarz złowił złotego rekina.
Rekin prosi: puść mnie wolno, to spełnię twe największe życzenie. Wędkarz myśli, myśli i mówi:
Wiesz, chciałbym mieć takiego... aż do ziemi...
...
...
I... rekin skoczył, i... odgryzł mu nogi.
Czwartek 03 Luty 2005
Wędkarz złowił złotą rybkę.
Rybka prosi:
- puść mnie wolno, to spełnię twoje trzy życzenia.
Na to wędkarz:
- niczego mi nie trzeba
Rybka:
- no nie bądź taki, chociaż jedno.
Wędkarz myśli i myśli i mówi: No dobra.
- wiesz, jest taki kraj - Czeczenia. Jest tam wojna, głód, choroby. Spraw rybko, żeby chociaż dzieci były tam zdrowe, uśmiechnięte i wesołe.
Rybka na to:
- słuchaj, to nie takie proste. Ja nie wiem, gdzie jest ta Czeczenia, to trzeba brać i szukać. Potrzebne są jakieś mapy, dane geograficzne. Nie. Dawaj inne życzenie.
Wędkarz pomyślał i mówi:
- wiesz, mam taką żonę, brzydka, stara, kostropata, spraw, aby była najpiękniejszą kobietą, żeby chociaż było na czym oko zawiesić.
Rybka:
- ale do tego potrzebuję jakieś zdjęcie, albo jakiś inny wizerunek, bo tak bez niczego to nie da rady.
A że wędkarz mieszkał blisko, poleciał po zdjęcie. Przychodzi, rybka spojrzała i....:
O Kurwa!! Rybak!! Dawaj atlas!! Szukamy Czeczenii!!
Czwartek 03 Luty 2005
Przychodzi pijana baba do lekarza z wędką. A na haczyku siedzi równie pijana rosówka, i wydziera się niemiłosiernie.
- Co pani jest?
pyta tradycyjnie lekarz
- chiba zalałam robaka panie dochtorze.
Czwartek 03 Luty 2005
Rybki małe, rybki duże,
z głębin przybywajcie,
Tomka wędki się chwytajcie.
Amen
Czwartek 03 Luty 2005
Wędkarz umówił się z kolegami na ryby. Wstał jak zwykle bardzo wcześnie i spogląda przez okno sprawdzając jaka jest pogoda. Za oknem wieje i pada jak cholera. No, ale trudno myśli. Ubiera się i wychodzi na spotkanie. Wraca po jakimś czasie, ponieważ koledzy widząc jaka jest pogoda nie wyszli na spotkanie. Rozbiera sie i kładzie do łóżka, gdzie śpi smacznie jego żona, a przytulając się zmarzniety do niej mowi:
- jaka cholerna pogoda, wieje, pada, zimno.
Żona jego nie otwierajac oczu odpowiada:
- a ten mój stary dureń poszedl na ryby.
Czwartek 03 Luty 2005
Nad brzegiem rzeki siedzi mały Jasio i obserwując łowiącego wędkarza zastanawia się:
Podejdę i zapytam się czy biorą. Jak powie że biorą to mu odpowiem:
- takiemu debilowi to zawsze biorą!
a jak odpowie, że nie biorą to mu odpowiem:
- takiemu debilowi to nigdy nie biorą!
Jasio wstaje, podchodzi do wędkarza i pyta się:
- Panie biorą ???
- Spadaj debilu...(sic)
Czwartek 03 Luty 2005
Przychodzi Jasiu do szkoły i mówi:
- wiecie co byłem w nocy u Małgosi, waliłem całą noc.
Chłopcy:
- i co!!
Jasiu:
- NIE OTWORZYŁA
Czwartek 03 Luty 2005
"Bogu ducha winne wykopywał glisty,
teraz jest sposobność, by mu się odgryzły".
Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).
