piekny Bardzo dobre (5)
bardzo ladny Bardzo dobre (5)
5 Bardzo dobre (5)
4 Dobre (4)
5 Bardzo dobre (5)
Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...
¡Mirad!, ya la tarde fenece...La noche en el cielo Despliega su velo
Propicio al amor.La playa desierta parece;Las olas serenas
Salpican apenas Su dique de arenas,Con blando rumor.
Del líquido seno la luna Su pálida frente Allá en occidente
Comienza a elevar.No hay nube que vele importuna
Sus tibios reflejos,Que miro de lejos Mecerse en espejos
Del trémulo mar.
680,00~771,00 PLN
150,69~170,85 EUR
$193,87~$219,81
454,00~817,00 PLN
100,61~181,05 EUR
$129,44~$232,93
680,00~836,40 PLN
150,69~185,35 EUR
$193,87~$238,46
110,50~110,50 PLN
24,49~24,49 EUR
$31,50~$31,50
59,50~59,50 PLN
13,19~13,19 EUR
$16,96~$16,96
59,50 PLN
13,19 EUR
$16,96
12,00~15,00 PLN
2,66~3,32 EUR
$3,42~$4,28
Los cuentos |
Segun la fecha:
Segun las notas:
Segun cantidad de las notas:

Segun las visitas:
Segun recomendaciones por amigos:
Segun el sorteo:
24 abril 2010
Jest przepiękne słoneczne i ciepłe popołudnie. Na niebie zero chmur, a w prognozach nie zapowiadają żadnych burz. Znudzony już tym siedzeniem w domu, postanowiłem pojechać na noc za sandaczem. Paczkę trupków mrożonych miałem w zamrażarce, spakowałem do coolerbag’a, kanapki do torby i termos z herbatą, wsiadłem do auta i nad Sulejowskie…
22 septiembre 2008
Czyli krótka historia o tym jak ktoś, kto większość swego wędkarskiego żywota spędzający nad spławikiem lub dreszczówką naucza spinningowej sztuki. O pierwszej wyprawie, postępach w nauce, pierwszej rybie złowionej na kawałek złomu i innych mniej istotnych pierdołach. Czy to się może dobrze skończyć dla ryb? Jak skończy się dla nas?
Ryszard Siemiński <>
18 diciembre 2004
Od redakcji: Z dużą przyjemnością publikujemy dziś pierwszy fragment opowiadania, które autor nadesłał na nasze ręce. Całość opowiadania jest dość długa więc zapraszamy do czytania również kolejnych odcinków. Mamy nadzieję, że przyjmiecie naszego debiutanta ciepło i wyrazicie swe opinie, na czym autorowi szczególnie zależy.
25 mayo 2008
Kiedy ludzie już wytną ostatnie drzewo, zniszczą ostatnią rzekę, zabiją ostatnią rybę, przekonają się wreszcie, że nie da się jeść pieniędzy.
Zasłyszane
W swym wędkarskim życiorysie przedziwne miewałem przygody, ale tę zapamiętałem szczególnie. Zdarzyła się co prawda w zeszłym roku, ale do dziś nie mogę jej usunąć ze swej nieznośnej pamięci, która złośliwie utrwala właśnie to, co drażniące i wstydliwe.
11 febrero 2009
Tamtego dnia włóczyłem się po lesie. Odkąd pamiętam miałem w zwyczaju nie mówiąc nic nikomu oddalać się od domu na znaczną odległość. To nierozważne postępowanie często sprowadzało na mnie bliskie spotkania z pasem tatusia. Gdy rodzina wychodziła z siebie i stawała obok w poszukiwaniu dziecka, to beztrosko buszowało po okolicy.
16 mayo 2008
Dzień zapowiadał się całkiem przyjemny, na niebie niewielkie zachmurzenie i wiatr dość słaby...
31 octubre 2005
Fascynacja tym podwodnym rozbójnikiem trwa u mnie od lat dziecięcych. Pamiętam, jak jako mały chłopak, z otwartymi ustami i wypiekami na twarzy chłonąłem opowieść starego Mazura znad Jeziora Pluszne, o olbrzymim szczupaku, który rwał zastawiane rybackie sieci, który wciągnął w otchłań jeziora zaplątanego w żyłkę wędkarza. Wiele dni upłynęło, zanim odnaleziono go, wyrzuconego przez falę na brzeg...
24 agosto 2008
Dzień trafił się naprawdę przyzwoity. Lekki wiaterek, chmurki tworzące delikatny woal dla słonka. Nie było ani za ciepło, ani za gorąco. Cóż, koniecznie musiałem się wybrać na ryby. Nie mogę długo bez nich wytrzymać, bo staję się nerwowy i nieprzyjemny dla otoczenia :D.
08 noviembre 2009
Wigilijna wyprawa była od kilku lat ich uświęconą tradycją. Honor wędkarski nie mógł ścierpieć, by na świątecznym stole królował „tucznik”. Kupnego karpia mieli w pogardzie. Fakt, że przyrządzony rękami matek i żon smakował wybornie, ale... tucznik to tucznik i basta. Podsycali w sobie to przekonanie i wzajemnie się w nim umacniali. Bo przecież... trzeba po rybę na wigilijną wieczerzę!!! Nieodzownie! Bezwzględnie! Absolutnie!
13 marzo 2007
Lata siedemdziesiąte. To był jeden z pierwszych moich wyjazdów na Sulejów. Ojciec długo próbował mnie przekonać do zalewu. Jeździł tam chętnie kilka razy w tygodniu. Jego łupem padało wiele płoci kilówek, leszcze, trafiały się również karpie. Był zapalonym spławikowcem. Często opowiadał mi o wielkich szczupalach, łowionych tam na spinning, przez wędkarzy z Łodzi. O potężnych braniach na żywca, itp. Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że tam będzie miała miejsce moja dziwna przygoda…
Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.

Los asuntos y comentarios