Menu de la izquierda

Filtros

Comentarios

Karp pełnołuski - rekord Rybiego Oka

piekny Bardzo dobre (5)

Kleń - rekord Rybiego Oka

bardzo ladny Bardzo dobre (5)

Świnka - rekord Rybiego Oka

5 Bardzo dobre (5)

Miętus - rekord Rybiego Oka

4 Dobre (4)

boleń

5 Bardzo dobre (5)

Humor»

 Posición: 3.32 Cuenta de revisiones: 41

Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...

Hyde Park»

LA PESCA EN EL MAR

¡Mirad!, ya la tarde fenece...La noche en el cielo Despliega su velo
Propicio al amor.La playa desierta parece;Las olas serenas
Salpican apenas Su dique de arenas,Con blando rumor.

Del líquido seno la luna Su pálida frente Allá en occidente
Comienza a elevar.No hay nube que vele importuna
Sus tibios reflejos,Que miro de lejos Mecerse en espejos
Del trémulo mar.

Más...

Buscar

Publicidad

Tienda noticias »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
Koszulka męska MRMT877
ACME - Phoebe

Wiosna

 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2 Posición: 5 Cuenta de clasificación:  2
 Posición: 5 
Cuenta de clasificación:  2 
 Ver cuenta: 1763 
Cuenta de los comentarios:  2 
ID: 6487 
Nudo: 5796 
Łukasz Woroń

Początek sezonu 2005

Na dworze zimno, szaro, mokro, a nad wodę ciągnie bezlitośnie. Nie namyślam się zbyt długo, sprzęt już przygotowany, jeszcze tylko kanapki, termos z herbatą i nad Białą Tarnowską.

Po drodze jeszcze do małego sklepiku wędkarskiego po czerwone robaczki. Niestety, jak wejdę do sklepu wędkarskiego, to ciężko mi z niego wyjść. Muszę obejrzeć woblerki i jednego kupuję, mianowicie sieka–m bzyka, bo już niedługo może się przydać. „Nie ma się co guzdrać” myślę. Zbieram się na rower i już bez przystanków dojeżdżam na moją kochaną rzekę. Pierwsze co, to udaje się na jedną miejscówkę dobrą o tej porze roku na przepływankę.

Okazuje się, że jest zajęta. No cóż, mówi się trudno. Jeszcze tylko zamieniam parę słów z wędkarzem, lecz on nie jest zbyt skory do rozmowy. Wędrując dalej ukazuje mi się odpowiednie miejsce na popołudniową zasiadkę. Pierwszą rzeczą, jaką robię przed rozpoczęciem wędkowania to oczyszczenie ze śmieci miejsca, w którym będę wędkował. Trzeba powiedzieć wprost - śmieci nie brakuje po ostatniej wielkiej wodzie. Teraz tylko wędka do ręki i sprawdzanie głębokości, później robal na hak i do dzieła. Na efekt nie trzeba długo czekać. W drugim przepuszczeniu coś interesuje się robaczkiem i przysłowiowo dziobie. Udane zacięcie i na brzegu ląduje malutki jelec. Jeszcze tylko zabieg odhaczenia i rybka do wody.

Przez około pół godziny biorą jelce i ukleje nieprzekraczające 15 cm. Chyba trzeba będzie zmienić miejsce. I tak też robię, zasiadam obok zalanego krzaka, którego suche gałęzie drżą w niezbyt głębokiej i szybkiej wodzie, tworząc dobrą kryjówkę dla płoci i jelców, o czym dowiaduje się po włożeniu zestawu do wody. Biorą piękne jelce i grubiutkie płocie. Największa mogła mieć około 30 cm. Na początku sezonu to super zabawa.

Ale niestety, niebo zaczynają pokrywać coraz ciemniejsze chmury i zaczyna padać. Bez namysłu ubieram płaszcz przeciwdeszczowy, odkładam wędkę i uciekam się wyobraźnią do majowych i czerwcowych boleni, które tłuką bez opamiętania w drobnicę przy niskim stanie wody. Przypominam sobie odjazdy 70 cm boleni, które pokazują, na co je stać. Mieszają mi w głowie wiosenne jazie, które na małego woblerka podanego przy starej kamiennej opasce dostają szału. Już nie mogę doczekać się lipcowych kleni, które wsysają z powierzchni podanego przeze mnie konika polnego. A w tej chwili najbardziej cieszą mnie przekwitające bazie. To znak, że zima już odeszła, a przyroda budzi się do życia. Nie dają także o sobie zapomnieć samce ptaków, które nieustannie nawołują partnerki.

Jedna rzecz tylko mnie przygnębia. Otóż duże ilości śmieci, które przyniosła woda i zostawili pseudowędkarze. Czy to tak trudno wziąć te kilka papierków, worków foliowych itp.???? Lepiej wypoczywać na tle zieleni, różnego gatunku żyjątek, a nie pośród różnego typu tworzyw sztucznych. Mówię to do tych ludzi, którzy nie zabierają śmieci ze sobą - OPAMIĘTAJCIE SIĘ!!! Bo za niedługo pięknymi krajobrazami będziemy się cieszyli tylko przed ekranami telewizora.

Revisiones y comentarios

Ver todo el cuerpo    
   
 
RSS 2.0
PDF
E-mail al administrador Versin de la impresion Ayuda Bichos Libro de la huésped


Reklamy KrokusWędkarstwoWędkarstwoSprzęt wędkarskicateringPozycjonowanie

Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.