Menu de la izquierda

Filtros

Comentarios

Karp pełnołuski - rekord Rybiego Oka

piekny Bardzo dobre (5)

Kleń - rekord Rybiego Oka

bardzo ladny Bardzo dobre (5)

Świnka - rekord Rybiego Oka

5 Bardzo dobre (5)

Miętus - rekord Rybiego Oka

4 Dobre (4)

boleń

5 Bardzo dobre (5)

Humor»

 Posición: 3.32 Cuenta de revisiones: 41

Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...

Hyde Park»

LA PESCA EN EL MAR

¡Mirad!, ya la tarde fenece...La noche en el cielo Despliega su velo
Propicio al amor.La playa desierta parece;Las olas serenas
Salpican apenas Su dique de arenas,Con blando rumor.

Del líquido seno la luna Su pálida frente Allá en occidente
Comienza a elevar.No hay nube que vele importuna
Sus tibios reflejos,Que miro de lejos Mecerse en espejos
Del trémulo mar.

Más...

Buscar

Publicidad

Tienda noticias »

St.Croix Rage Casting
St.Croix Panfish
St.Croix Rage
Bluza damska WFJ0320
Koszulka damska WRT9118
Koszulka męska MRMT877
ACME - Phoebe

Dawno, dawno temu .......

Ryszard Siejakowski

Słusznie prawicie Szanowny Adminie. Chcesz mieć przyjemność, to płać. Zasada jest prosta jak konstrukcja cepa. Sport w wędkarstwie jest dewiacją, to fakt niepodważalny. Można pisać co się chce ale i tak nie zmieni to postawionej tezy. Mogę się wczuć w sytuację osoby, którą kręci taka rywalizacja. Pytanie czy osoba, zainteresowana uprawianiem takowej dyscypliny potrafi się wczuć w odczucia szeregowego wędkarza, który ma stosunek do sportu, delikatnie mówiąc ambiwalentny. Raczej powątpiewam. Nad rozsądkiem przewagę uzyskuje partykularyzm. Warto sobie odpowiedzieć na proste, podstawowe pytanie. Co z uprawiania sportu, w obszarze wędkarstwa, ma stowarzyszenie? Celowo użyłem określenia stowarzyszenie a nie przykładowo działacze, członkowie klubów wędkarskich, kapitanat sportowy szczebla okręgowego czy krajowego, sędziowie klasy krajowej czy międzynarodowej. Co oni z tego mają wiedzą wszyscy i zasadniczo sprawa sprowadza się do tak zwanego środka płatniczego. Dlatego powtarzam, co z tego sportu ma stowarzyszenie, jako pojęcie daleko szersze od grup bezpośrednio zainteresowanych i wymienionych powyżej. Odpowiedź jest trywialna, po prostu nic. Od uprawiania sportu w stowarzyszeniu, nie przybywa ryb w wodach, nie spada poziom kłusownictwa, nie zwiększa się poszanowanie dla otaczającej nas przyrody. A to są przecież główne bolączki polskiego wędkarstwa. Nie jest bolączką polskiego wędkarstwa mniejsza czy większa ilość klubów wędkarskich, gdyż nie ma to większego znaczenia. Tak jak nie ma większego znaczenia ilość osób zainteresowanych uprawianiem sportowego połowu ryb w formie wyczynowej. Patrząc na to oczywiście z punktu stowarzyszenia w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Od momentu dokonania idiotycznych wpisów do Statutu o tak zwanym sporcie kwalifikowanym, notuje się zdecydowany wzrost zjawisk patologicznych. Nie tak dawno, szerokim echem po wędkarzach poszła wieść o kupowaniu ryb przez zawodnika podczas Mistrzostw Polski. Tym czynem, ta wąska grupa ludzi, nomen omen też będących członkami stowarzyszenia, po prostu osiągnęła dno. Niżej już upaść nie można. Z patologiami można walczyć tylko w jeden sposób. Zlikwidować przyczynę. A tą przyczyną jest zdeprawowana grupa ludzi, żądna sukcesu. To nie tylko zawodnicy, to także kapitanat sportowy, działacze, sędziowie. Nie można zamykać oczu na ewidentne szwindle.
Dawno temu, gdy organizowałem wyjazdy na zawody w obrębie Koła, zasada była prosta. Chcesz jechać, płać opłatę startową. Pokrywała ona praktycznie 70% kosztów przejazdu. Chcecie mieć nagrody, proszę bardzo, płaćcie. Z tego co się uzbiera, będzie nagroda. To koledzy wędkarze decydowali, czy zwycięzca bierze wszystko czy premiowane są trzy miejsca. Proste i bezproblemowe. I co ciekawe, z tego wszystkiego najwyżej cenione było nie zdobycie nagrody, tylko możliwość koleżeńskiej rywalizacji bark w bark. Możliwość wspólnego spędzenia czasu. Była to oczywiście forma towarzyska a nie wyuzdany i zdeprawowany profesjonalizm, z którym mamy dzisiaj do czynienia. Ze sportem skomercjalizowanym idą w parze te wszystkie zjawiska, które obserwujemy czy to w lekkoatletyce, piłce nożnej czy boksie. Głód sukcesu za wszelką cenę. Parcie po trupach, dosłownie i w przenośni. Sport profi zabija radość sportu, deprawuje go, staje się źródłem dewiacji. To niestety gorzka prawda. Wpisanie do Statutu, nadrzędnej roli sportu w stowarzyszeniu, jest w mej opinii wstępem do samozagłady stowarzyszenia o charakterze hobbystyczno-towarzyskim.
Ver todo el cuerpo    

Relacionado con

Quo vadis

Rafał Kos
 
RSS 2.0
E-mail al administrador Versin de la impresion Ayuda Bichos Libro de la huésped


Reklamy KrokusŻbikowskaKołowrotki PennWędkarstwocateringWędkarstwo

Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.