Rybie Oko/Humor
Humor |
Według daty publikacji:
Według ocen:
Według ilości ocen:

Według ilości wyświetleń:
Według ilości poleceń przyjaciołom:
Losowo:
Następna » 1 2 3
Rybie Oko/Humor
Humor |
Według daty publikacji:
Według ocen:
Według ilości ocen:

Według ilości wyświetleń:
Według ilości poleceń przyjaciołom:
Losowo:
Wtorek 29 Czerwiec 2010
- Jak przygotować jesiotra w zalewie?
- Bierzesz mintaja i zalewasz, że to jesiotr.
Poniedziałek 26 Kwiecień 2010
Rozmawia ze sobą dwóch starszych panów:
- Jakie hobby miał pan w młodości? - pyta jeden z nich.
- Kobiety oraz łowienie.
- A co pan zwykle łowił?
- Kobiety!
Wtorek 29 Grudzień 2009
Zima, Alpy. Stok narciarski.
Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite,
krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:
- ch**, i tak lepiej niż w pracy...
Poniedziałek 14 Wrzesień 2009
Wędkarz wybrał się na ryby, nad morze.
Gdy wypłynął łodzią w morze, z wody wynurzył się rekin.
Rekin pyta się:
- Na rybki?
- Na grzyby, jak Boga kocham, że na grzyby!
Piątek 21 Sierpień 2009
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
Poniedziałek 10 Sierpień 2009
Mama wchodzi do pokoju swojej córki. Jednak jedyne, co tam zastaje to list leżący na łóżku. Przewidując najgorsze, otwiera go i czyta:
"Droga mamo,
bardzo mi przykro, że muszę ci powiedzieć, że uciekłam z domu z moim nowym chłopakiem. Wreszcie znalazłam swoją prawdziwą miłość, a ty powinnaś go zobaczyć. Jest totalnie słodki ze swoimi tatuażami i piercingiem i tym świetnym motorem! Ale to nie wszystko. Mamo, nareszcie jestem w ciąży! Abdullah mówi że będziemy mieli piękne życie w jego przyczepie w samym środku lasu! On chce mieć ze mną jeszcze wiele dzieci a to też moje marzenie. Właśnie tam odkryłam, że marihuana jest właściwie świetna. Będziemy ją sadzić również dla naszych przyjaciół, kiedy skończy nam się koks i heroina. Mam nadzieję, że w międzyczasie nauka wynajdzie jakiś środek na AIDS, żeby Abdullahowi lepiej się żyło, a on naprawdę na to zasługuje. Nie musisz się o mnie bać, przecież mam już 13 lat i potrafię sama o siebie zadbać. Za niedługo przyjadę, żebyś poznała swojego wnuka! Twoja kochana córka
PS:To wszystko bzdury, mamo, a ja jestem u sąsiadów. Chciałam ci tylko pokazać, że istnieje coś gorszego niż świadectwo leżące na szafce nocnej!
Wtorek 04 Sierpień 2009
Żona do męża:
- nie rozumiem jak można spędzić cały weekend na rybach!
- "Nie rozumiem, nie rozumiem ..." - przedrzeźnia mąż! - Dlaczego zatem rozmawiasz o rzeczach, których całkiem nie rozumiesz?!
Środa 22 Lipiec 2009
Ojciec z synem, dłuższy już czas, łowią ryby z mizernym skutkiem.
W pewnym momencie ojciec do syna:
- daj może ten pęczak z torby, zanęcimy!
- Oj, tata! Pęczaku już nie ma, głodny byłem, zjadłem.
- To daj w takim razie resztę tej mieszanej zanęty z kukurydzy i płatków!
- Tę zanętę też zjadłem.
Ojciec podrapał się za uchem i mówi:
- w takim razie dojedz jeszcze te robaki i wracamy!
Poniedziałek 01 Czerwiec 2009
Młody rekinek podpytuje ojca, starego rekina,
- Tato! Tato! Powiedz jak poluje się na ludzi?!
Stary rekin:
- Dobrze powiem ci. Jak zobaczysz człowieka w wodzie to podpływasz, wystawiasz płetwę grzbietową i okrążasz go pierwszy raz. Chwilę czekasz i okrążasz go drugi raz. Potem podobnie trzeci. Na koniec okrążasz go jeszcze jeden raz i dopiero wtedy możesz go zjeść.
- Tato! Tato! Ale po co mam go tyle razy okrążać!? Nie mogę go zjeść od razu?!
- Możesz i od razu, jeśli wolisz jeść razem z g....m.
Czwartek 21 Maj 2009
Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę szukać pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co może pan robić?
- Mogę kopać - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze może pan robić?
- Mogę nie kopać...
Czwartek 16 Kwiecień 2009
Rozprawa w sądzie. Sędzia zwraca się do świadka:
- Powiedział pan, że pozwany to niezwykle uczciwy i prawdomówny człowiek. Czy może pan, to udowodnić?
Świadek:
- Na własne uszy słyszałem, jak wyznał, że przesiedział cały dzień z wędką i że nic nie złowił.
Środa 08 Kwiecień 2009
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Czwartek 19 Marzec 2009
Jasio kopie dół w ogródku. Zaciekawiony sąsiad pyta:
- Co robisz?
- Kopie grób dla mojej złotej rybki.
- Ale czemu taki duży?
- Bo jest w twoim pierd……kocie
Poniedziałek 23 Luty 2009
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i kur.. gdzie!? Pytam was, gdzie jest ta pier...... wiosna!? Co za pokręcony kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków!? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to kur.. jest?! A odwilż kiedy przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam wszystkich w górze popieprzyło...!
Stojący niedaleko ludzie, słuchając te kocie miauczenia, mówią:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie. Kotów nie oszukasz.
Sobota 31 Styczeń 2009
Idzie blondynka wzdłuż grobli. Nagle widzi złotą rybkę. Podnosi ją a rybka
odzywa się ludzkim głosem:
- Jak mnie puścisz to spełnię twoje trzy życzenia.
Blondynka wypuściła rybkę do wody. Po chwili rybka się wynurza i mówi:
- Słucham Twoich życzeń
- Chcę być 100 razy mądrzejsza.
Tak się stało. Blondynka wali się jednak dłonią w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybko chciała bym być 500 razy mądrzejsza.
Tak się też stało. Blondynka 500 razy mocniej wali się znowu w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybeńko, chcę bym być 1000 razy mądrzejsza.
I... blondynce wyrosło przyrodzenie!
Poniedziałek 29 Grudzień 2008
Wychodzą dwie pchły z kina i jedna mówi:
-idziemy pieszo czy czekamy na psa?
Czwartek 25 Grudzień 2008
W kołchzie pracownicy pija codziennie do nieprzytomności. Żona jednego nie znajdując wyjścia z sytuacji , poszła do popa o poradę. A on : jak mąż przyjdzie pijany , to stań w progu zawiń spódnicę i pokaż goły tyłek. Uczyniła to, a mąż zobaczył i w nogi. Rano zachodzi do pracy, a tam już polewają. On " niet nie piju!! A pocziemu??, bo ja wcziera diabła uwidieł. Gołowa bolszaja , w sredinie głazo adno i ozor do poła.
Środa 17 Grudzień 2008
Żona skarży się do sąsiadki co zrobić, bo mąż pije codziennie z kolegami i wraca pijany na umór . Sąsiadka na to: jak będzie spał, to włóż mu prezerwatywę do tyłka.
Następnego dnia wraca trzeźwy a żona co? kolegów nie było?. Ja już nie mam kolegów -odpowiada.
Czwartek 11 Grudzień 2008
Dwa rekiny zauważyły łebka na desce windsurfingowej.
Jeden mówi do drugiego:
- O! To nazywa się obsługa! Ładnie podane, na tacy, z serwetką...
Następna » 1 2 3
Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.
