Koniec z egzaminami przez neta... |
ZG PZW nie przedstawił nam jasnej wykładni prawa, że to co robiliśmy było nielegalne, tylko jako jednostka nadrzędna....kazali zaprzestać i już.
Nie przekonuje nas natomiast argumentacja, że zabieramy pieniądze innym kołom PZW. A już w ogóle obraźliwym jest przekonanie oponentów naszej inicjatywy, że ludzie zdający przez internet mogą "ściągać" Dzisiaj w świecie ludzie uczą się przez internet, zdają egzaminy w ten sam sposób.
Twierdzenie, że urzędy nie honorują naszych zaświadczeń jest nieprawdziwe, z informacji jakie posiadamy od zdających przez neta, jest wręcz odwrotnie...ale faktem jest że, najwięcej problemów mają ludzie z Warszawy.(ciekawe dlaczego?)
Spotkaliśmy się z opinią, że egzaminujemy przez neta tylko z pazerności dla kasy. Ci co tak myślą i mówią mają rację, ale tylko w części...tak, robimy to dla kasy, ale nie z pazerności
Pieniądze z egzaminów prezeznaczaliśmy na pracę z młodzieżą, utrzymanie naszej strony aby nasi członkowie koła byli doskonale poinformowani co się dzieje w kole i nad naszymi wodami. Z tych funduszy organizowaliśmy wycieczki wędkarskie dla naszych członków, wszystko to możecie śledzić na naszej stronie internetowej. Ale najważniejsze ma dopiero nastąpić, wszystko wskazuje na to,że będziemy opiekunami jeziora w okolicy Gdyni. Plany mamy bardzo odważne.
Nie liczy się fakt wykucia na pamięć Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb i innych przepisów, ale najważniejsze to jest to, żeby przestrzegać tych przepisów.
Jest wiele normalnych krajów, gdzie nie ma czegoś takiego jak egzaminy. Jest licencja na połów ryb i tyle, obowiązkiem wędkującego jest przestrzegać przepisów zawartych w licencji. Wędkarz nie przestrzega, to traci licencję...zaraz nad wodą.
Ale to Polska przecież, każdego kto wyściubi nos trzeba zaraz utopić
rzecznikprasowy@zgpzw.pl
lub
g.kidawski@zgpzw.pl
Skąd w ludziach taka ciągła podejrzliwość?...wszyscy jesteśmy oszustami, złodziejami i pijakami...bo przecież każdy złodziej to pijak i cham!!!
Related to |














