Rybie Oko/Articles/Environment/Żywioł.
Powódź, TVPiS i kołtuństwo. |
Mamy kolejną powódź. Następny temat elektryzujacy Naród. Jeszcze nie otrząsnęliśmy sie po smoleńskiej tragedii i znów newsy z pierwszych stron gazet decydują o codziennym życiu Polaków.
Powódź jest jednym z elementów, które będzie nam towarzyszyc zawsze w naszym życiu codziennym. To natura decyduje o tym a nie my, zapyziali w swej głupocie, że człowiek jest pępkiem świata. Do zywiołów, zawsze nalezy podchodzić z szacunkiem. Zapewne jeszcze bardzo długo, nasze możliwości oddziaływania na zjawiska pogodowe, będą bardzo ograniczone. Po katastrofalnej powodzi w dorzeczu Odry w 1997 roku, tym razem natura sprzysięgła się w dorzeczu Wisły i dokonała dzieła zniszczenia. Pisanie o tym, że człowiek w swej głupocie postępowania jest głównym winowajcą tragicznych skutków powodzi jest truizmem. Jak głupkami bylismy, tak nimi pozostaniemy. Głupotę mamy wpisaną w swój genotyp. Istnieje jeszcze inny rodzaj głupoty. To głupota polityczna. Nie dalej jak we wtorek ogladałem wywiad w TVPiS Info z hydrologiem, którego nazwiska nie wspomnę. Facet zacząl mówić i mówił rzeczy naprawdę ciekawe. Niestety dziennikarze, którzy z nim rozmawiali byli kompletnymi laikami i był to widok naprawdę żałosny. Gość programu mówił o rzeczach oczywistych, że nie mozna naprawić błedów sprzed tysiąca czy dwóch tysięcy lat, gdy lokowano miasta na terenach zalewowych. Że nikt dzisiaj nie przeniesie Warszawy, Krakowa czy Poznania na inne miejsce, bardziej bezpieczne. Że zaniedbania w obszarze zapobiegania skutkom powodzi są wieloletnie. Gdy zaczął mówić o popełnianych błędach, marni dziennikarzyni TVPiS, przerwali facetowi w pół zdania aby ukazała się idiotyczna wypowiedź jakiegoś osła posła z PiS, który walił takie farmazony, że żal było słuchać. A cel był tylko jeden aby tzw „opozycja” czyli PiS wskazało jedyną słuszną drogę czyli pora przywalić rządowi, bo to obecny rząd jest winien powodzi. Podobno w latach 2005-2007 w Polsce był taki dobrobyt, że nawet Amerykańce nam zazdrościli. Był dobrobyt, bo rządził PiS razem z Lepperem i Giertychem. Szkopuł w tym, że w tym okresie prosperity nie podjęto żadnych kroków w kwestii zapobiegania skutkom powodzi. Gorzej, nie zrobiono dosłownie nic. Nawet nie było inicjatywy ustawodawczej, regulującej i wzmacniającej kompetencje organów, odpowiedzialnych za przeciwdziałanie skutkom powodzi. Gdy dzisiaj widzę posła Zielińskiego z PiS zadajacego Rządowi głupkowate pytania, to zastanawiam się czy są granice poziomu kołtuństwa. W przypadku posła Zielińskiego chyba nie.
Kilka dni temu patrzyłem informacyjnie jaki jest poziom zrzutu wody ze zbiornika Jeziorsko. Już wtedy deszcze na południu były intensywne. Wielkośc zrzutu wody wynosiła ok. 40 m3 na sekundę a rezerwa powodziowa prawie 50%. Dzisiaj zrzut wynosi ponad 300m3 przy rezerwie około 6%. Skutek jest taki, że Jeziorsko obecnie nie spełnia żadnej roli w łańcuchu zapobiegania powodzi. Wręcz odwrotnie, Jeziorsko jest obecnie zagrożeniem. Takie są skutki ustanawiania na zbiornikach zaporowych rezerwatów ptaków. Ktoś musiał upaść nieźle na łeb, aby na zbiorniku zaporowym ustanawiać rezerwat ptaków czy obszar prawem chroniony. Pytanie jest proste i zasadne, dlaczego nie zwiększono odpowiednio wcześnie zrzutu wody z Jeziorska. Jak zwykle zapewne, pytanie pozostanie bez odpowiedzi a winnych będzie brak. Dla informacji, Jeziorskiem zarządza RZGW w Poznaniu.
Dzisiaj, zamiast patrzec na zbiornik we Włocławku jak na budowlę hydrologiczną która ma chronić mieszkańców tamtych terenów prze wezbraniami wody, patrzymy jak na potężne zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Kompletne odwrócenie pojęć. W swej głupocie być może już osiągneliśmy jakieś ekstremum, chociaż pesymista zapewne stwierdzi, że może być zdecydowanie gorzej.
Powódź to także skutki negatywne dla rybostanu. Zapewne znów setki i tysiące ton ryb zginie w osuszających się zalewiskach lub padnie łupem gumofilcy w beretach z antenką. Straty w świeżo co wyklutym narybku, zapewne będą olbrzymie, gdy rzeki będą gwałtownie wracać do koryta. Jest smutnym, że do tragicznej sytuacji w rybostanie, swoją rękę jeszcze dołoży natura. Ile jeszcze plag musza przeżyć polskie cieki, abyśmy zmienili swa optykę. Wszyscy bez wyjątku.
Other this author: Ryszard Siejakowski » more...














Reviews and comments