Rybie Oko/Humour
Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
- Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Krystian, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
Dziadek-prezes do sekretarki:
- Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
Pike, three inches long, perfect
Pike in all parts, green tigering the gold.
Killers from the egg: the malevolent aged grin.
They dance on the surface among the flies.
680.00~771.00 PLN
150.69~170.85 EUR
$193.87~$219.81
454.00~817.00 PLN
100.61~181.05 EUR
$129.44~$232.93
680.00~836.40 PLN
150.69~185.35 EUR
$193.87~$238.46
110.50~110.50 PLN
24.49~24.49 EUR
$31.50~$31.50
59.50~59.50 PLN
13.19~13.19 EUR
$16.96~$16.96
59.50 PLN
13.19 EUR
$16.96
12.00~15.00 PLN
2.66~3.32 EUR
$3.42~$4.28
Rybie Oko/Humour
Humour |
Sort by published:
Sort by rating:
Sort by count of ratings:

View top list:
Tipafriend top list:
Random:
Sunday 23 November 2008
Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika.
Kazał mu przyjść do swego pokoju.
- Jak się nazywasz?
- Jurek - odparł nowy.
Szef się skrzywił:
- Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet.
Zwracam się do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski.
Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
- Kochany - westchnął nowy. - Nazywam się Jerzy Kochany.
- Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.
Thursday 11 December 2008
Dwa rekiny zauważyły łebka na desce windsurfingowej.
Jeden mówi do drugiego:
- O! To nazywa się obsługa! Ładnie podane, na tacy, z serwetką...
Monday 21 November 2011
Przy obiedzie, mąż zwraca się do zony. Wiesz, kochanie, słyszałem dzisiaj fajną zagadkę. Jaką?- pyta zaciekawiona zona. Zagadka brzmi: co to jest. Jest długie, czerwone i często przystaje? Żona zastanawia się dłuższy czas i wreszcie się poddaje. Nie wiem. Kochanie, to proste. To jest tramwaj. Faktycznie. Mija kilka dni i małżeństwo udaje sie na przyjęcie. Podczas przyjęcia, małżonka postanawia błysnąć usłyszaną zagadką i zwraca się do sąsiadki, siedzącej przy stole. Proszę pani, słyszałam fajną zagadkę, czy mogę opowiedzieć. Oczywiście. Co to jest. Jest długie na 18 cm, czerwone i ciągle stoi. Sąsiadka robi sie purpurowa z wrażenia a mąż zwraca się do zony. Zastanawiam się kochanie, jak Ty teraz z tego zrobisz tramwaj.
Saturday 25 February 2012
Facet złapał złotą rybkę:
- wypuść mnie, wypuść! - prosi rybka - spełnię każde Twoje życzenie!
Gość pomyślał i po chwili mówi:
- zgoda! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- tego nie mogę Ci powiedzieć, mogę tylko powiedzieć, co będziesz robić po śmierci
- no dobrze, trudno, powiedz zatem co będę robił?
- będziesz sędzią tenisa! - powiedziała rybka
- kiedy... ja zupełnie nie znam zasad tej gry, dziwi się gościu!
- cóż, ucz się szybko, za tydzień masz pierwszy mecz!
Tuesday 04 August 2009
Żona do męża:
- nie rozumiem jak można spędzić cały weekend na rybach!
- "Nie rozumiem, nie rozumiem ..." - przedrzeźnia mąż! - Dlaczego zatem rozmawiasz o rzeczach, których całkiem nie rozumiesz?!
Thursday 25 December 2008
W kołchzie pracownicy pija codziennie do nieprzytomności. Żona jednego nie znajdując wyjścia z sytuacji , poszła do popa o poradę. A on : jak mąż przyjdzie pijany , to stań w progu zawiń spódnicę i pokaż goły tyłek. Uczyniła to, a mąż zobaczył i w nogi. Rano zachodzi do pracy, a tam już polewają. On " niet nie piju!! A pocziemu??, bo ja wcziera diabła uwidieł. Gołowa bolszaja , w sredinie głazo adno i ozor do poła.
Saturday 08 November 2008
Pracownik wychodzi z pracy do domu, o 16-tej.
Koledzy dziwnie na niego patrzą ale nic nie mówią.
Na drugi dzień znowu wychodzi do domu po 8 godzinach.
Koledzy patrzą z niesmakiem ale milczą.
Trzeciego dnia wybija 16-ta, koleś pakuje manele i zabiera się, do wyjścia.
Koledzy nie wytrzymują. - A ty co wyrabiasz? My tu zasuwamy jak osły po 16 h a ty sobie do domu idziesz?
- Ale... ale.. ja mam urlop....
Thursday 13 November 2008
Co bracia Kaczyńscy robią na korcie tenisowym?
Grają w siatkówkę
Tuesday 15 February 2011
Pewnego razu baba siedziała nad strumykiem. Nagle patrzy - płynie złota rybka. Baba złapała ją w zapaskę.
- Jeśli mnie puścisz, spełnię twoje trzy życzenia - mówi złota rybka.
- No dobrze. Moje pierwsze życzenie jest takie, żebym się zmieniła w piękną młodą dziewczynę.
Szast-prast, baba przegląda się w strumieniu i sama siebie nie poznaje: jest piękna, ponętna i młoda.
- Drugie życzenie jest takie, żeby w miejscu mojej chaty powstał piękny pałac.
Szast-prast, baba się ogląda i widzi za sobą iście magnacką siedzibę.
- Trzecie życzenie: niech mój kocur zamieni się w pięknego księcia.
Szast-prast i przed babą staje piękny książę. Patrzy na nią spode łba i mówi:
- I co, teraz pewnie żałujesz, żeś mnie kiedyś wykastrowała...??
Wednesday 08 April 2009
To był zimny listopadowy poranek.
Wacek z chęcią by poszedł już do domu. Ręce mu zgrabiały i ogólnie było mu już zimno. Nieduża renta skończyła się już jakieś cztery dni temu o czym przypominało mu doskwierające ssanie w żołądku. Zimny wiatr zmarszczył wodę niedaleko nieruchomego spławika wędki...
- Chyba dzisiaj już raczej nic nie złapię - pomyślał Wacek i już miał zwijać tak zwany mandźur, gdy spławik zniknął pod wodą. Wacek zaciął i już po chwili miał na haczyku sporych rozmiarów złotą rybkę...
- Ozdobna jakaś... - pomyślał Wacek gdy rybka odezwała się ludzkim głosem:
- Wacku! Wacku!!! Wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia!
Wieczorem po pewnej kawalerce rozszedł się apetyczny zapach... Wacek z lubością wciągnął go w płuca. Zadziwiające jak mu się ten węch wyostrzył odkąd ogłuchł 10 lat temu.
Tuesday 19 July 2011
Podchmielony facet wraca do domu. Po cichutku wchodzi do sypialni. Niechcący strąca akwarium ze złotą rybką.
Akwarium ląduje na podłodze. Biedna rybka rozpaczliwie zamyka i otwiera pyszczek.
Wkurzony facet:
- Coooo! ... na pana mordę drzesz?!
Sunday 07 August 2005
"Do you really believe your husband when he tells you he goes fishing every weekend?" asked Jane's best friend.
"Why shouldn't I?" Jane inquired.
"Well, maybe he is having an affair?"
"No way, he returns every time without any fish..."
Monday 11 October 2010
Doświadczony karpiarz opowiada adeptom sztuki łapania ryb o swoim ostatnim sukcesie, w pewnej chwili przerywa i mówi:
- Zresztą, co się będę rozdrabniał...
- kiedy podebrałem tego karpia, woda w jeziorze opadła o pół metra!
Saturday 31 January 2009
Idzie blondynka wzdłuż grobli. Nagle widzi złotą rybkę. Podnosi ją a rybka
odzywa się ludzkim głosem:
- Jak mnie puścisz to spełnię twoje trzy życzenia.
Blondynka wypuściła rybkę do wody. Po chwili rybka się wynurza i mówi:
- Słucham Twoich życzeń
- Chcę być 100 razy mądrzejsza.
Tak się stało. Blondynka wali się jednak dłonią w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybko chciała bym być 500 razy mądrzejsza.
Tak się też stało. Blondynka 500 razy mocniej wali się znowu w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybeńko, chcę bym być 1000 razy mądrzejsza.
I... blondynce wyrosło przyrodzenie!
Tuesday 29 June 2010
- Jak przygotować jesiotra w zalewie?
- Bierzesz mintaja i zalewasz, że to jesiotr.
Sunday 26 September 2010
Jest rok 2050. Na autostradzie w Niemczech patrol policji zatrzymuje samochód. Policjant zwraca się do kierowcy:poprosze prawo jazdy. Kierowca posłusznie wręcza policjantowi dokument. Ten go przegląda i zwraca się do swego kolegi. Patrz Ali jakie śmieszne nazwisko ma ten facet. Wyobraź sobie, że on się nazywa Schmidt.
Sunday 02 November 2008
Na weselu pobili się goście aż sprawa trafiła do sądu. Sędzia pyta Starszego Drużbę jak było?
Drużba: Tańczę z Panną Młodą, a tu Pan Młody przeskoczył przez stół i lu jej kopa między nogi !!.
Sędzia : Zapewne bolało?
Drużba: Tak !! bolało!!, trzy palce mi złamał !!!.
Wednesday 22 July 2009
Ojciec z synem, dłuższy już czas, łowią ryby z mizernym skutkiem.
W pewnym momencie ojciec do syna:
- daj może ten pęczak z torby, zanęcimy!
- Oj, tata! Pęczaku już nie ma, głodny byłem, zjadłem.
- To daj w takim razie resztę tej mieszanej zanęty z kukurydzy i płatków!
- Tę zanętę też zjadłem.
Ojciec podrapał się za uchem i mówi:
- w takim razie dojedz jeszcze te robaki i wracamy!
Rybie Oko ma charakter otwarty, każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze i zarządzaniu. Każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może to być np. konkretny istniejący już dział (np. Humor, Wody, Linki, itp.) lub też całkiem nowy. Jeśi chcesz zostać współtwórcą RO wypełnij ten Feedback form i napisz w nim czym chcesz się zająć i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje czy zasługujesz na taką rolę.
