Pani Mario.... |
2/ Jedna jaskółka......
i tak dalej... jest takich przysłów sporo. To, że Pani miała głupiego nauczyciela nie znaczy, że wszycy tacy są! Głupiego- nie da sie ukryć!
Idąc tropem Pani wypowiedzi, zbudowanej na poście Tomka powiem tak: moja najbliższa współpracowniczka jest dyslektykiem, dyslektykiem jest też jeden z nauczyieli, może dwu. Ale NIGDY!!! nie zrobili błędu pisząc na tablicy, konstruując testy czy sprawdzając klasówki. Dlaczego? Bo pracują nad sobą a jak nie dowierzają sobie- to korzystają z "pomocników. Nie wyobrażam sobie nauczyciela piszącego z błędami!!!!! Niech sobie będzie dobrym fizykiem, chemikiem, biologiem, ale jako nauczyciel- nie może pisać z błędami. To dyskwalifikacja.I można do tego doprowadzić! Chylę czoła przed wysiłkiem moich współpracowników- bo zdołali tego dokonać. Absolwent filologii polskiej może być "dys"- lektykiem, grafem, czy co tam Pani chce, może być szpeniem od Mickiewicza i Szekspira, ale dokąd nie jest pewny swojej pisowni, nie ma prawa stanąć przed klasą. Niech sobie będzie recenzentem, filmoznawcą, krytykiem, ba, nawet pisarzem (komputer i korekta mu poprawią!), ale nie belfrem!!!! Wyjść jest mnogość. I myślę, że Tomek dokładnie to chciał wskazać. Można się zrealizowac albo walcząc albo szukając innej płaszczyzny. Każdy odpowiada za siebie- ale belfer także za dzieci, które uczy. To przysłowie pewnie też Pani zna:"Takie bedą Rzeczypospolite...."
Ewa
Ewa Łodź
Related to |













