|
|
||||||||||||||||||||
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Sun | Mon | Tue | Wed | Thu | Fri | Sat | ||||||||||||||
| 6 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 13 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 20 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 27 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 28 | 29 | 30 | 31 |
Good |
Sandacz 6.5 kg
jak twierdzi szczęśliwy łowca, ryba po złowieniu i fotografii została wypuszczona.
Karaś 48 cm
Dorsz 7,9kg
Długość w centymetrach:
85 cm
Ciężar w kilogramach:
7,9 kg
Karaś srebrzysty (japoniec) 1,7 kg 42cm
rzeka: Czarna Nida; miejscowość: Bieleckie Młyny
Szczegółowy opis połowu (sprzęt, przynęta):
Wędkowanie gruntowe feederem z koszykiem zanętowym, przynęta: pinka; zanęta: traper płoć wody bieżące;
Liny 48cm i 63cm
Szczupak 7,4kg
Długość w centymetrach: 105
Ciężar w kilogramach: 7,4
Data, godzina i miejsce połowu:
01.05.2010 godz 5.40 Jezioro Niesłysz - lubuskie
Szczegółowy opis połowu (sprzęt, przynęta):
Sprzęt - wędka - żywcówka 2,7 m , kołowrotek Okuma LongBow II , plecionka 0,14 mm
Metoda - na żywca - płotka ok.18 cm
miętusy 67cm/2.03kg i 57cm/1.4kg
Gdy przyjechałem na łowisko zapadał zmrok. Było to około godziny 16:40.
Wędki zarzuciłem z gruntu. Używałem ciężarków 80 i 60 gram. Jako
przynęty urzyłem rasówek miałem wędkę i kołowrotek Kongera, żyłka 0,18 i
przypon 0,16. Około godziny 17,15 zdrżała wędka spokojnie zacięłem i
poczułem duży opór ucieszyłem się bardzo bo nigdy nie miałem takiego
brania miętusa. Gdy go wycholowałem ujrzałem największego miętusa w moim
życiu.Miał długość 67cm i ważył 2,03 kg. Zanim opadły emocje mocno
zadrżała druga wędka i ponownie poczułem spory opór tym razem wyłowiłem
miętusa niewiele mniejszego miał długość 57 cm i ważył 1.40 kg.
Okoń 36,5 cm 0,81 kg
05.08.2009 18:39 starorzecze rzeki Odry
Szczegółowy opis połowu (sprzęt, przynęta, pogoda):
O godzinie 17 wybrałem się na ryby na starorzecze Odry. Łowiłem wcześniej małe szczupaczki które wracały potem do wody.... około godziny 18:35 poczułem na kiju bardzo mocne uderzenie i zaraz potem ustąpiło dociągając żółty twister do brzegu uderzenie nastąpiło po raz drugi, energicznie zaciąłem i po chwili szczytówka w wędce zaczęła pracować.... Pomyślałem sobie, że to jakiś większy szczupak, ale gdy wyciągnąłem na brzeg rybę zdziwiłem się trochę, ponieważ pierwszy raz w życiu (a mam dopiero 15 lat) widziałem takiego pięknego okonia.... sprzęt to spining 2,70 mikado oraz żółty twisterek z czerwonym ogonkiem
Co się stało z rybą po złowieniu:
Rybę wziąłem do domu
Michał Pikuła
johndoe94@o2.pl
Tołpyga 10,15 kg 82 cm
Szczegółowy opis połowu (sprzęt, przynęta, pogoda):
W sumie to prawie całą noc padał deszcz. Jednak w przerwach kiedy deszcz na parę minut przestawał padać zdarzało się kilka brań leszczowych. Kolega z którym pojechałem złapał kilka leszczy pow. 50 cm. Łowiliśmy na czerwone robaki Dendrobena nr 3, w pewnym momencie na jednym z fedeerków zauważyłem delikatne zgięcie szczytówki które dłuższą chwile nie ustępowało, pomyślałem że to pewnie jakiś zaczep jak to przeważnie na rzece... Instynktownie zaciąłem ale nie poczułem żadnego ruchu a jedynie silny opór - jakby haczyk zaczepił się o jakiś spory korzeń w wodzie. W pewnym momencie poczułem, że owy korzeń da rade leciutko podciągać pod brzeg więc postanowiłem że powolutku ściągnąć niechciany zaczep bo po co następnym razem znów się na niego natknąć. Po jakichś 10 minutach gdy wydawało się że już mam go pod brzegiem zaczęliśmy z kumplem świecić latarkami po wodzie i w tej chwili zobaczyłem wielkie, srebrzyste, odbijające światło latarki cielsko... W pierwszym momencie pomyślałem, że to jakiś dziwnie nie walczący sandacz który przypadkiem skusił się na czerwonego robaczka
Okoń 1,3 kg
Jezioro Bobęcińskie Wielkie.


























Latest topics and comments
Next » 1 2 3 4 5