Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 4 Ilość ocen: 28

Dlaczego Kowalski zwolnił sekretarkę

Młody bisnesmen Kowalski zwierza się przyjacielowi:

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia, może nawet będzie miała jakiś prezent... Nie powiedziała nawet "cześć kochanie!", nie mówiąc już o życzeniach. Myślałem, że chociaż dzieci bedą pamiętały - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy, czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej, sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem.
Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina.
W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie masz nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania. Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła... niosąc tort urodzinowy razem z moją żoną, dziećmi i teściową.
Wszyscy śpiewali "Sto lat"!!!!!!
A ja k.....wa...! siedziałem na kanapie...w samych skarpetkach... :-(( ;-) :-D :-)

Dlaczego Kowalski zwolnił sekretarkę
  • Currently 4 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,2/5 (28 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Hyde Park»

Wolejki

Wolejki.
(antywędkarskie)

(Będąc pod wrażeniem sprośnych nieraz limeryków oraz
innych satyrycznych wierszy Pani Wisławy Szymborskiej
m.in. Jej „Lepieji” , na ich wzór napisałem kilkanaście
swoich „Wolejek” wciskając się w wędkarską lukę tematyczną
satyry, jakiej nie wypełniła Wielka Poetka. Hiljot.)
*

Wolę wsadzić nos w poduchę
i pod babskim leżeć cycem,
niż w jesienno-śnieżną pluchę
łowić w rzece głowacice.

*
Wolę w domu koło pieca
bawić wnuki albo kotki,
niż nad wodą się podniecać
braniem jednej, marnej płotki.

*

Wolę w barze gary zmywać,
albo miejskie czyścić sracze,
niż na brzegu w deszcz się kiwać
nocą, z wędką na sandacze.

*
Wolę z laską iść na ksiuty,
lub opalać się na raka,
niż tysięczne ćwiczyć rzuty
podczas wypraw na szczupaka.

*
Wolę w łóżku pod pierzyną
z żonką czytać „harlekiny”,
niż o świcie z kwaśną miną
z wędką wybrać się na liny.

*
Wolę gnieść się w autobusach,
by oglądać małpy w ZOO,
niż polować na miętusa,
kiedy ciemna noc wokoło.

*
Wolę z kumplem iść na piwo
i piosenki sprośne śpiewać,
niż nad wodą tkwić leniwą
i nad chudym leszczem ziewać.

*
Wolę z grilla jeść kiełbachy
i pić piwo na balkonie,
niż w jeziorze, w muł po pachy
leźć z ripperem za okoniem.

*
Wolę w krzakach, gdzieś nad Wisłą
pieścić Mańkę, albo Kasię,
niż nad wodą mętną, skisłą
łowić kiełbie lub karasie.

*
Wolę byczyć się pod gruchą,
zimnym piwkiem lecząc kaca,
zamiast wyleniałą muchą
pustą wodę pół dnia macać.
*
Wolę szukać porno w kompie,
gdzie dziewuchy dupą trzęsą,
niż za byle jakim krąpiem
brodzić, oblepiony rzęsą.
*
Wolę wybrać się na grzybki
lub przyglądać się przyrodzie,
niż za pstrągiem brodząc szybkim
zmoczyć dupsko w zimnej wodzie.
*
Wolę sam się już umartwiać,
gdy się zbudzę pod namiotem,
niż wyciągać z wody karpia
utytłany cały błotem.
*

Wolę buzi dać sąsiadce,
gdy mąż w pracy nic nie kuma,
niż nad rzeką na zasiadce
tracić noc na branie suma
*
Wolę, by mnie w parku zorza
obudziła, gdy zachleję,
niż w podbierak brać węgorza,
który i tak z siatki zwieje.
*

Wolę trzepać już dywany
oraz wymyć wszystkie szyby,
niż o świcie, niewyspany
z ciężką torbą iść na ryby.
* *

Ale, gdyby w rzece „brzana”
cycki miała niczym banie,
pewnie z kijem już od rana
wziąłbym się za „wędkowanie”.
* * *

Podsumowanie.
Wciąż tak powtarzają ci, co
nigdy suma nie widzieli
i nietknięci wędkochcicą
w piachu plaży by gnuśnieli,
lub na kupie leżąc siana
chętnie „paśli by bociana”.
(„paść bociana” = lokalne określenie leniuchowania)

Wolejki
  • Currently 5 out of 5 Stars.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (6 votes cast)

Thank you for rating!

You have already rated this page, you can only rate it once!

Your rating has been changed, thanks for rating!

Search

Reklama

Świeradów-Zdrój

Według daty publikacji:Rosnąco Malejąco    Według jakości opisu:Rosnąco Malejąco    Według ilości recenzji:Rosnąco Malejąco
Według oceny wody:Rosnąco Malejąco    Według ilości ocen wody:Rosnąco Malejąco
Według ilości wyświetleń:Malejąco    Według ilości poleceń przyjaciołom:Malejąco    Losowo:Losowo

Ostatnie wypowiedzi

 
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości


Reklamy KrokusPrzygotowanie drukuDarmowy ERP i CRM - Odoo - dawny OpenERPZdjęcia rybSystemy CMSSklep wędkarski

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).