Nasza praca polega przede wszystkim na żmudnej codzienności, spektakularnych akcji, pościgów, nalotów nie ma zbyt wiele...
Przede wszystkim jednak - mimo wszystkich narzekań - nasze kilkuletnie starania na wielu rzekach i innych wodach ograniczyły znacznie rozmiar kłusownictwa. Widać nas nad wodą, dla kłusowników i lokalnych obyczajów patrole PSR stały sie problemem. Powoli, prawda, że bardzo powoli, zmienia się także stosunek społeczeństwa do wykroczeń przeciwko ustawie o rybactwie śródlądowym, przeciwko prawu wodnemu, przeciw przyrodzie.
Coraz częściej podejmujemy akcje dzięki pomocy wędkarzy, turystów, działkowiczów, czy po prostu tych, którzy na weekend wybrali się na łono przyrody, nad wodę. Społeczeństwu zaczęli przeszkadzać kłusownicy, pseudowędkarze, truciciele, dewastanci śrowodowiska, przyrodniczy wandale.
To wszystko - przynajmniej mamy taką nadzieję - jest efektem naszej obecności nad wodami, naszej codziennej, żmudnej pracy, a także faktu, że spotykamy się coraz częściej z życzliwością, zrozumieniem i zdobywamy coraz więcej sojuszników. I tych instytucjonalnych, i tych jak najbardziej prywatnych.
więcej...
Ostatnie wypowiedzi
Następna » 1 2 3 4 5 6 7 ...34