Wypowiedzi specjalistόw |
Rzecz w tym, aby dostrzec, że specjalistami są nie tylko inżynierowie (ci znają się na drogach i tu są fachowcami) ale rόwnież specjaliści od przyrody, ktόrzy potrafią ocenić, jakie siedliska są szczegόlnie cenne i ktόre można poświęcić, jak rόwnież co jest dla tych siedlisk szkodliwe a co nie. Wiedza i jednych i drugich jest tak samo ważna i tak samo potrzebna. I jednych i drugich opinie tyle samo ważą, choć przywykliśmy jeszcze za dawnych czasόw, że ważniejsza jest technika od przyrody.
Niech więc inżynierowie budują drogi i mosty i nie wypowiadają się na tematy przyrodnicze (a często się wypowiadają!) i vice versa. A ostateczną decyzję niech podejmuje ktoś bezstronny rozważając wszystkie aspekty. Wnikliwie, roztropnie i sprawiedliwie. I nie na podstawie protestόw; ani kogoś kto wylazł na drzewo, ani kogoś, kto blokuje drogę lub pali opony. Racja nie polega na wrzasku, tupaniu i hasłach na transparentach.
Każdy wariant będzie miał swoje złe strony. Każda droga będzie szła przez czyjąś ziemię, a nawet i przez czyjeś budynki - chyba że poprowadzimy ją slalomem albo ponad ziemią na bardzo dłuuuugiej estakadzie.
Rzecz w rozsądnych decyzjach, a te można podjąć tylko na spokojnie i tylko po rozpatrzeniu wszystkich aspektόw. Przyrodniczych także, bo choć nie każdy to rozumie i nie każdy czuje, są to także dobra warte ochrony, tak samo, jak np. zabytki, w dodatku takie, ktόrych nie da się przesunąć.
Tu niestety takich decyzji zabrakło na samym początku, prόbowano przepchnąć pewien wariant, korzystająć, że to było jeszcze przed akcesją do UE i że jeszcze pewne przepisy dotyczące przyrody nie obowiązywały. Taka formalna sztuczka. Na szczęście nie zdążono i na szczęście trzeba do tematu wrόcić i rozpatrzyć jeszcze raz, tym razem porządnie. Gdyby chodziło tylko o same tiry i tylko o bezpieczeństwo mieszkańcόw, coś by w tej sprawie zrobiono, ale z oporem forsuje się tylko „drogę przez bagna” i wygląda na to, że jest to także sprawa czyjejś ambicji. Zaresztą, to nie jedyny przykład takiego uporu, podobnie jest np. z Nieszawą. Tam też od lat prόbuje się zrealizować wizję kaskadyzacji Wisły, na wszelkie możliwe sposoby. Niby po to, aby ochronić mieszkańcόw przed skutkami pęknięcia zapory we Włocławku. Spόr trwa całe lata i jakoś umyka uwadze, że gdyby naprawdę głόwnym celem było bezpieczeństwo mieszkańcw, problem by do tej pory rozwiązano, niekoniecznie w forsowany sposόb. Takich przykładόw podawać więcej. Regulacje rzek (w trosce o bezpieczeństwo mieszkańcόw), nawet w miejscach, gdzie żadne wylewy nie grożą, rozmaite bajorka budowane przez ambitnych wόjtόw „podnoszące walory turystyczne”, tzw. „małe elektrownie wodne” zdolne do oświetlenia jednej ulicy itp. Każdej takiej inwestycji warto się dobrze przyjrzeć i dobrze pomyśleć czy i na ile jest potrzebna? Czy koszty (także środowiskowe) są do zaakceptowania? Itd.
W każdym razie nie można przedstawiać tematu fałszywie: „człowiek albo przyroda”, „rozwόj albo skansen” itp. bo tej sprzeczności nie ma! Jest przedstawiana sztucznie i celowo, po to, aby przygwoździć w ten sposόb decydujących urzędnikόw. Wymusić decyzję zgodną z oczekiwaniem... pewnej, jak się często okazuje, wcale nie tak licznej grupy beneficjentόw. Sprzeczności nie ma , bo człowiek nie może istnieć poza przyrodą, bo ludzie potrzebują także do szczęścia takich dόbr jak bagna, puszcze, gόry, jeziora, dzikie nie uregulowane rzeki, zwierzęta, ktόrych ani się nie zje, ani nie da się wydoić itd, choć znowu, nie wszyscy ten temat czują. Człowiek ma daleko szersze potrzeby niż tylko proste zaspokojenie głodu, niż tylko dach nad głową czy kupno podsuwanych przez reklamy produktόw. Wyliczać tych dόbr chyba nie potrzeba? Lista byłaby długa.
Niestety, jak to zwykle u nas, każda sprawa ma nie tylko drugie ale i dalsze dna, każda robi się sprawą polityczną, na każdej ktoś chce ukręcić jakieś swoje lody. I dlatego tak nam ze wszystkim trudno...
Andrzej
p.s.
Na temat Rospudy i planowanych wariantόw było mnόstwo fachowych wypowiedzi, cytowanych kiedyś także na Rybim Oku (wtedy, kiedy temat był aktualny) i nie chce mi się (daruj) teraz tego szukać. Wrzuć w Google „Dolina Rospudy” albo zbliżone hasło i będziesz miał lekturę na cały wieczόr. Oby Ci cierpliwości starczyło.
Powiązane z |

















