Korzenie |
Właśnie!
I nie chodzi tylko o nasze tradycje kulinarne i o karpia, ale o nasze podejście do ryb, do przyrody, do wędkarstwa. Przede wszystkim o tolerowanie kłusownictwa, o usprawiedliwanie go „biedą i bezrobociem”, o dodawanie etykietki „ niska szkodliwość społeczna”. O brak skutecznej ochrony naszych wόd, o tolerowanie w naszej wędkarskiej organizacji - Polskim Związku Wędkarskim – kłusownikόw naruszających nie tylko nasz wewnętrzny regulamin, ale także ustawy, wreszcie o nasze olewanie prawa. Nic albo prawie nic nie zrobiono, aby to zmienić.
I co się dziwić, że te przyzwyczajenia zostały zawleczone na Wyspy? Szkoda tylko, że zachowania niektόrych przczynią się do niechęci Anglikόw wobec innych Polakόw.
Andrzej
Powiązane z |


















