Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 0 Ilość ocen: 0

Dyktafon

Szef do blondynki sekretarki:
- Jak pani chce, proszę użyć mojego dyktafonu.
- Dziękuję, ale użyję po prostu ręki jak inni.

Dyktafon
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na rurze.

Trafiłem....

więcej...

Wielkie Łuki cz.2.
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3/5 (3)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Ciekawostki/Wędkarskie sekrety sprzed dwóch wieków... 

Wędkarskie sekrety sprzed dwóch wieków...

Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2Ocena: 5,5 Ilość ocen: 2
Ocena: 5,5 
Ilość ocen: 2 
 Ilość wyświetleń: 17958 
Komentarzy: 5 
ID: 18478 
Węzeł: 13123 

Kilka miesięcy temu, dzięki uprzejmości mojego starego przyjaciela- zbieracza staroci wszelakich, wpadła mi w ręce książka - prawdziwy "Biały Kruk"...

Z częściowo zatartego i zniszczonego opisu na jej pierwszej stronie wynika, że jest to dzieło Albina Kohn i Stanisława Gawareckiego pt. Polskie Gospodarstwo Stawowe, wydane w Warszawie w roku 1850.

Sporo kartek brakuje, część jest nieczytelna, ale wertując te pożółkłe ze starości strony, odkryłem, że stanowi ona prawdziwy wędkarski "skarb", zresztą przekonajcie się sami...

To, co piszę poniżej, jest prawie "żywcem" przepisane z tych stron, zmieniłem niewiele...

Jeden z wybranych rozdziałów nosi tytuł:

"Zasady szczególne łowów dla zabawy"

Boleń - najlepiej łowi się na glisty, świerszcze, zgniłe mięso
lub szarańczę, albo na stary ser niesolony, jednak i na pijawki, albo wreszcie na czerw pomieszany z iłem, tudzież na ser wyrobiony z żółtkiem jaja i kamforą. Ponęta po dnie wody czołgać się powinna, dlatego haczyk dobrze obciążać potrzeba. W wodzie mętnej glista (dżdżownik) najlepszą jest znaną ponętą na bolenia.

Guszczora (tu chodzi prawdopodobnie o klenia)...
Ponętą tej ryby są owady i robaki lub chleb namaczany w wódce
i nieco wyciśnięty lub zmieszany, a raczej ugnieciony z jęczmienną mąką

Jaź, jest może najprzyjemniejszą rybą dla rybaka, szukającego zabawy, zawsze chwyta ponęty i nie bardzo w nich przebiera, najlepszymi ponętami dla niego są: krew zsiadła, wiśnie, rodzynki, glisty, muchy, chrząszcze, ćmy, groch gotowany. Połów mamy najlepszy na jazie.

Jazgarz łowi się na stary ser, namoczony w urynie z czosnkiem, robaki, rozmaite glisty, mięso z nóg raka, małe minogi, piskorze i rumienice (krasnopiórki). Do wody od czasu do czasu wrzuca się piasek z prochami rozmaitego drzewa.

Jelec łowi się jak jaź i wszystko, co o nim powiedzieliśmy, do niego się również stosuje. Dla niego także za ponęte służy - chleb rozmoczony i ugnieciony z mąką jęczmienną.

Karaś przynęca się grochem lub chlebem rozmoczonym i z mąką jęczmienną ugniecionym oraz jęczmieniem ugotowanym w cukrze lub farynie (cukier nierafinowany).

Karp nie często pewno na wędkę się złowi, bo w naszych rzekach jak na teraz nie licznie się znajduje, mając jednak nadzieję że przy oględniejszym postępowaniu znów w wodzie bieżącej z karpiamy spotykać się będziemy, powiemy czytelnikom, że najlepszą dla nich
ponętą jest chleb rozmoczony i ugnieciony z mąką jęczmienną, jęczmień ugotowany z cukrem, faryną albo miodem, słód jęczmienny, a nawet ośrodek bułki, który karpie połykają chciwie tak samo jak chrabąszcze lub pędraki.

Kiełb łowi się na kawałki flaków zwierzęcych lub na nidojrzałe ziarno jęczmienia. Kawałek kucha lnianego ma również być dobrą ponętą. Nie wiemy, żeby któryś z rybaków wyłącznie chciał pójść na połów kiełbi. Tej ryby szukać należy w wodach bieżących po dnie piaszczystym, gdyż "nie masz kiełbia bez piasku", jak rybacy mówią.

Leszcz chwyta za czerw mieszany z iłem lub końskim gnojem, z czego kulki się robią. Kule te, osadzone do haczyka, wrzucają się w wodę. Są jeszcze inne ponęty, jako to winogrona, ser umieszany z żółtkiem jaja i kamforą, a w ogóle przedmioty woniejące, które gdyby były sypkie, zawiązuje się w lnianym z rzadkiego płótna woreczku.

Lin łowi się na miękkie przedmioty: chleb świeży, bułka umoczona w wódce i nieco w ręku ściśniona, klusek itp. rzeczy są najlepszą dla niego przynętą. Wszystko jedno trzeba trochę na czerwono ufarbować, do czego ochry się używa. I tu nadmieniamy, tak jak o karpiu, że na pewno nie często na wędkę łapać się będzie ta ryba, nie żyjąca w licznych gromadach w rzekach naszych.

Lipień chwyta się na żywe glisty i chrabąszcze, ostatnich szczególnie poszukuje na wiosnę i w lecie, zwłaszcza rano i w wodzie mętnej i blisko dna. Haczyk na niego duży, który dla swej obżartości od razu połyka, za pierwszym zatem szarpnięciem wyciągnąć go można z wody.

Łosoś łapie się na małe ryby wszelkiego rodzaju, szczególniej olszanki tak żywe jak i pośnięte i na rozmaite robaki. Ryba to mocna, a zatem potrzeba, aby przyrząd był odpowiedniej mocy do jej utrzymania. Sznur ze strony lub kręconego jedwabiu, haczyk duży. Połów odbywa się w maju, jakkolwiek i później jeszcze w rzekach znajduje się. Łosoś jak jesiotr właściwie do łowów zabawkowych nie należy.

Miętus łapie się na małe żaby i mięso kurczęcia lub raka, małe minogi i inne drobne rybki, wreszcie także i na glisty ziemne

0kuń nęci się żabami, płociami i tem podobnemi rybkami, mięsem rakowym lub z drobiu, starym serem namoczonym w urynie z czosnkiem, robakami, glistami itp. Jest żarłoczny i mocny.

Pstrąg lubi drobne rybki, czerw, chrabąszcze i mięso i na takowe to ponęty dobrze się łowi.

Sandacz jako ryba drapieżna, łowi się najlepiej na drobne rybki, żaby, mięso rozmaite, zwłaszcza też z raka i drobiu. Żyjąc blisko dna, ponęta z haczykiem aż tam do jego siedliska sięgać powinna.

Sum łowi się na żaby i drobne rybki, lecz właściwie nie należy do rybactwa zabawkowego, rozmiary jego zwykle bowiem są większe a oprócz tego i kształt takowy, że nie łatwo wyciągnąć go z wody można.

Szczupak chwyta za wszystkie drobne rybki, a można nawet zakładać 3-4 cali długie. Wędka powinna być długa i mocna, pływak wielki, korkowy, linka bardzo mocna jedwabna lub z włosów końskich, haczyk podwójny. Najlepiej brać rybki żywe, po połknięciu trzeba zaczekać chwilę, gdyż wtenczas stawia mniej oporu, gdy go haczyk razi. W każdym zaś przypadku powoli go podciągać należy, gdyż często rzuca się nagle i wędkę zrywa.

Uklej jest rybą potrzebującą dużo cierpliwości, łowi się zaś czerwiem, muchami, glistami, które atoli tylko ssie i dlatego to także trzeba się i starać, aby go lekko nakłuć. Do przynęt uklejów liczyć można zsiadłą krew wołową pomieszaną z gnojem, jako też i sam gnój koński.

Urfa (chodzi o złocistego jazia – orfę) jest ryba ostrożną i rybak może być bardzo zadowolniony, gdy ich kilka przez godzinę ułowi, chyba żeby warunki bardzo mu sprzyjały. Najlepszą ponętą jest glista doskonale wyczyszczona, zboże gotowane i chleb zarobiony na ciasto z mąką i końskim gnojem.

Węgorz najlepiej łapie się na ćwiartki żab, trzewia ryb i pieczoną baraninę. Jednakże nie często się zdarza łapać węgorze na wędkę ręczną i dlatego prędzej dzieje się to na motowęże (chodzi o sznury węgorzowe), w wiersze i na podrywki. Jakkolwiek byłoby rzeczą przyjemną dostać węgorza na wędę, to zdaje się, że nie często mieć będziemy przyjemność złowić tę rybę wędką zwyczajną i po amatorsku tylko zarzuconą.

Przepisując ten rozdział ze starej księgi pominąłem kilka gatunków ryb, z uwagi na ich nazwy gwarowe, których nie mogłem rozszyfrować, ale myślę, że mimo wszystko jest to doskonały wędkarski poradnik. Nie przypuszczam, aby dzisiaj próbował ktoś łowić węgorza na „ćwiartki żab” (zresztą i tak są wszystkie pod ochroną), ale co do innych „ponęt” – może warto niektóre wypróbować...Dzisiejszy wędkarski rynek rozleniwił nas. Kto z nas, zmusi się do tego, aby w nocy przy świetle latarki łapać rosówki, czy w majowy wieczór uganiać się za chrabąszczami. Prościej, za parę groszy kupić pudełko dendrobeny lub białych robaków. A później płacz...”ryby nie biorą...”A może te nasze „delikatesy” po prostu im się przejadły?

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Michał Nowak

A może "guszczora" to odpowiednik rosyjskiego słowa "gustera" [gustjera], czyli krąpia (Blicca bjoerkna)?

Artykuł bardzo ciekawy, momentami zabawny, na pewno pouczający. Nie wolno zapominać o mądrościach minionych wieków!!!

Pozdrawiam,

Początek

Bardzo mi się podobają sposoby na łowienie różnych ryb. Każda sposób, na każdą rybę jest opisany. Brawo.

Początek

Jeszcze bardziej "smakowite" recepty na przynęty wędkarskie proponował P.E. Leśniewski w swojej książce "Rybactwo krajowe" z 1837 r.

Początek

...bo chyba winno być napisane - sekrety sprzed dwóch wieków. A co do ciekawostek, to fajne, zwłaszcza te wszystkie śmierdzące rarytasy. I dziwne, że to w wodzie też ma zapach? pozdrawiam

Początek

Gdy ryb tyle było, że na ser maczany w urynie i mięso z gnojem coś się złowić chciało!

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Pozycjonowanie stron staramy się wykonać rzetelnie. Przykładowo tę stronę: Metki odzieżowe firmy zajmującej się nadrukiem np. kodów kreskowych na metkach, pozycjonujemy od dłuższego już czasu z sukcesem, na słowa i frazy kluczowe: metki odzieżowe, wszywki odzieżowe, etykiety samoprzylepne.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).