Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 3,5 Ilość ocen: 24

U ginekologa :)

Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Zwykłe badanie. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie:
- Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście.
- Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać.
- A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca.
- Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie...
Na to pacjentka:
- Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?

U ginekologa :)
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,6/5 (24)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

siemka !!!

Drodzy moi, co się dzieje?
Zastój jakiś? – niezła heca,
Fajny portal nudą wieje,
Chyba trzeba dowalić,
Komuś ostro do pieca.
Albo jak mówią niektórzy,
Włożyć kij w mrowisko,
Aby ruszyć zgnuśniałe,
HP środowisko.

więcej...

siemka !!!
  • Obecnie 3,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3,5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Nie dajmy się zwariować.

Ryszard Siejakowski

Witaj Wojtku. Ponad pół wieku temu, pewien facet, który przeszedł do histori słynnym E = mc2, powiedział: Wszystko należy upraszczać jak tylko można, ale nie bardziej. "Twardziele" z Twardej zaczynają mi co raz bardziej przypominac technokratów z Brukseli. I nie idzie tu o podobieństwo w kwesti gustu, ładnego ubioru czy nieźle poukładanych klepek w głowie. Do tego zapewne chłopcy z Twardej nie dorosna i za 200 lat ale idzie mi o słynną krzywiznę ogórka, która decydowała o być lub nie być tysięcy gospodarstw ogrodniczych w krajach UE. Zarząd Główny problemem kiepskiego rybostanu raczej się nie zajmuje, bo gdyby się zajmował, to wiedziałby, że grozi nam wyginięcie najbardziej cennych gatunków ryb. A jak dzieci się nudzą, to czasami do łba strzelają im takie głupoty, że mózgownica się lasuje. Przejawem takiej głupoty są tak zwane zezwolenia. Patrząc na to z humorystycznego punktu widzenia, warunkiem sine qua non wydania takiego zezwolenia jest wniesienie stosownych opłat przez osobę wędkującą. Zwracam uwagę że wędkujący nie oznacza jednocześnie przynależności do PZW. W takim przypadku, można ewentualnie rozważyć takie rozwiązanie. Tylko po jakiego diabła. Przeciez przedstawienie dowodu opłaty jest automatycznym zezwoleniem. Towarzysz Kustusz nadmiarem racjonalizmu nigdy nie grzeszył i większość jego wypowiedzi należałoby traktować jako przestrogę, jak wypowiadać się nie należy. Na zarzut, że można sfałszowac dowody wpłaty, można wysunąć podobny argument, że można równiez sfałszować zezwolenie i zapewne po takim dictum towarzysz Kustusz raczej przypominałby rybę wyciągniętą z głębiny za pomoca tzw holu siłowego. Mam dobra radę dla "twardzieli" z Twardej. Zamiast zajmowac się pierdołami, hologramami, zezwoleniami, odznakami z rogami i wieńcami oraz bez rogów, zajmijcie się do jasnej cholery tym czym powinniście. Zajmijcie się naprawą tego co z takim uporem i zaangażowaniem od kilkunastu lat gnoicie.

Na zakończenie coś z życia wzięte. Moi znajomi, parający się równiez wędkowaniem, postanowili pojechać na pstrąga. Szkopuł w tym, że zachciało im się pojechać do sąsiedniego Okręgu, na dodatek był to Okręg gorzowski. Czyli gorzej już nie mogło być. Zadzwonili do Biura Okręgu aby uzyskać stosowne informacje w związku z nowościami jakie nam grożą w tym roku. Co im doradzono? Otóż wpłaty moga dokonać podobnie jak to robili od lat, na konto Biura ale łowic nie mogą, bo nie mają słynnego zezwolenia. Na pytanie co w takim razie mają zrobić, przedstawiciel Biura poinformował ich, że sprawa jest prosta, wystarczy przyjechac do Gorzowa i w Biurze dostaną takie zezwolenie lub inny wariant, poszukać jakieś Koło w pobliżu łowiska i tam uzyskać takie zezwolenie, przedstawiając dowód wpłaty na jednodniowe wędkowanie. Pozostawiam to bez komentarza, bo jak mówił klasyk miłosierdzie boskie i głupota ludzka granic nie znają.
Pozdrawiam
Standard view   

Related to

Po co Rejestry Połowów?

Ryszard Siejakowski
 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Systemy zarządzania zawartością informacyjną serwisów WWW. CMS eZ Publish już od kliku lat skutecznie wdrażamy różne wersje tego systemu.