Lewe menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 1

Wobler

Zdzichu i Janek poszli na sumy , po chwili:
- koledzy! ratujcie!Zdziśka, wobler przygniótł.

Wobler
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Sezon

No i zaczęliśmy,
Sezon na szczupaka,
Kto żyw za kij chwyta,
Heja na biedaka,

więcej...

Sezon
  • Obecnie 4,5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 4,7/5 (6)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

1 maja czyli wielki początek

Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2Ocena: 5 Ilość ocen: 2
Ocena: 5 
Ilość ocen: 2 
 Ilość wyświetleń: 4194 
Komentarzy: 5 
ID: 8849 
Węzeł: 7330 
Moje drugie ja

Od lat (nie jestem już młodzikiem) 1 maj to było wyczekiwane święto. Najpierw tato targał mnie na plecach na obowiązkowe pochody co wiązało się z balonikami, choragiewkami, lodami i w ogóle wszystkim co 5-6 latka fascynowało.

Kiedy kapkę podrosłem była to okazja by zerwać się z pochodu i popędzic nad wodę. Glinianki, Wisła, Narew były inne niż teraz a ryby wielkie jak dinozaury. Potwornej wielkości wahadłówka na gorzowskiej 0.40 była wystarczającą (i jedyną) techniką połowu. Do tego toporne gruntówki z bambusa, potężne haki i zero teorii o przebłyszczeniu wody. Zębate brały na wszystko i (prawie) wszędzie.

Nikt się nie przechwalał 80 cm "potworem" czy kompletem w 2 godziny. Bo ryb było dużo a wędkarzy jakby mniej.

Z biegiem czasu proporcje się odwróciły i to co kiedyś wracało do wody dziś urosło do rangi "sukcesu". Degerecja panowie i panie - DEGENERACJA. Moje ulubione miejscówki z lat `70 dziś są "pustyniami" a ryba maja to jaź i kleń.

Od kilku tygodni w sklepikach wedkarskich karaski to standard. To ciekawostka boć ich właściciele i sprzedawcy to (najczęściej) też wędkarze. Od nich też często słyszę później - Panie !! to była fajna woda ale kłusole wszystko wyrżnęli. No cóż "pecunia non olet" .

W każdym z nich spotykam gości uzupełniających swoje zasoby o kolejne gadżety na zębatego. Internet pełen zapytań które czasem brzmią jak grożba - Nu pogadi zębaty. Narodek przebiera nogami by jak najszybciej dorwać się bezkarnie do szczupaków. Co więcej nikomu nie przeszkadza iż na jeziorach niewytarte ryby będą kłóte z pełnych po brzegi pomostów i łodzi i, że zamiast odpoczywać trzeba będzie uważać by nie oberwac żywcem czy ripperem od sąsiada.

Nad rzekami to samo bo na każdej główce sterczeć będzie las wędek a powietrzu będą się krzyżować (używane w formie przecinków) słowa powszechnie uznawane za obelżywe.

Mam to w nosie. Szczupaka już od kilka lat nie łowię a spędów nie cierpię. Pojadę sobie na spacer do lasu, wypiję piwko ze znajomymi na działce a wieczorkiem poszukam jazi w jakimś spokojnym miejscu nad rzeką.

Może takie się znajdzie bo tylu wędkarzy planuje wyjazd na jeziora?.

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   
Primum non nocere

Niestety, obraz, który malujsz, jest aż nazbyt realistyczny! Skutek- smutek!

Początek

To będą trzy najczarniejsze dni tego roku...
Ale tak wygląda polska rzeczywistość początku XXI wieku.

Początek

Dawniej bywało, że pierwszy maja był świętem wędkarskim. Sam brałem w tym udział. Od pewnego czasu, ku radoci rodziny w tem czas odpuszczam rybom. Tłok, chamstwo nad wodą, lecące zewsząd słowa zbydlęconego toarzystwa skutecznie odstraszają mnie od wody. W zeszłym roku znalazłem jednak spokojny zakątek. W tym roku również tam pojazdę. Będę polował na trudne pstrągi w samotności i ciszy. Czasami może trafić się ładny klenik. Mam nadzieję, że golarze nie wtargnęli tam z piłami motorowymi i dalej dojściedo wody okupionę dędzie wieloma zadrapaniami, siniakami i uwalonymi błotem woderami. Ale warto, za cenę samotności.

Początek

Kuba Guzowski

Totez ci, którzy moga kawalek grosza odlozyc, wyjezdzaja z Polski polowic za granica...

Początek

Jarosław Szczepaniak

Twoje obawy są słuszne, Nasze wody czeka prawdziwe oblężenie, już widzę namioty, które w piątek poustawiają niezmordowani mięsiarze. Im nawet nie będą przeszkadzały zimne noce. Obawiam się tylko, że ta rzeź przeciągnie się do wtorku, ze względu na długi weekend. A potem jeden wielki burdel nad brzegami. Zgroza!
Pozdrawiam. Jarek

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Nazwiska Żbikowski i Żbikowska przewijają się często na naszych stronach i są ściśle związane z naszymi firmami. Najlepiej odwiedzić tę stronę: Żbikowscy aby zrozumieć dlaczego.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).