Lewe menu

Filtry

Komentarze

Humor»

Ocena: 3 Ilość ocen: 1

Bal

Zocha mówi do swego męża Józka:
- Ty Józek zostaliśmy zaproszeni na bal maskowy
Józek mówi:
- Ja nie idę, nie mam się za co przebrać
Zocha odpowiada:
- Najlepiej nie pij, nikt cię nie pozna.

Bal
  • Obecnie 3 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 3/5 (1)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

do RO-boty

Myślę, że na spoko,
Przemyślicie wszystko,
I zrobicie po ludzku,
Te Rybie Oczysko.
Brak dostępu serwera,
Oraz inne sprawki,
Wymuszą na redakcji,
Istotne poprawki.
Wiem, że macie problemy,
Lecz kto w życiu ich nie ma,
Więc zakasać rękawy,
Tłumaczenie to ściema.
czapek.

do RO-boty
  • Obecnie 2 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 2/5 (30)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

1 maja czyli wielki początek

Rating: 5 Rating count: 2Rating: 5 Rating count: 2Rating: 5 Rating count: 2Rating: 5 Rating count: 2Rating: 5 Rating count: 2Rating: 5 Rating count: 2
Rating: 5 
Rating count: 2 
 View count: 3849 
Comments count: 5 
ID: 8849 
Node: 7330 
Moje drugie ja

Od lat (nie jestem już młodzikiem) 1 maj to było wyczekiwane święto. Najpierw tato targał mnie na plecach na obowiązkowe pochody co wiązało się z balonikami, choragiewkami, lodami i w ogóle wszystkim co 5-6 latka fascynowało.

Kiedy kapkę podrosłem była to okazja by zerwać się z pochodu i popędzic nad wodę. Glinianki, Wisła, Narew były inne niż teraz a ryby wielkie jak dinozaury. Potwornej wielkości wahadłówka na gorzowskiej 0.40 była wystarczającą (i jedyną) techniką połowu. Do tego toporne gruntówki z bambusa, potężne haki i zero teorii o przebłyszczeniu wody. Zębate brały na wszystko i (prawie) wszędzie.

Nikt się nie przechwalał 80 cm "potworem" czy kompletem w 2 godziny. Bo ryb było dużo a wędkarzy jakby mniej.

Z biegiem czasu proporcje się odwróciły i to co kiedyś wracało do wody dziś urosło do rangi "sukcesu". Degerecja panowie i panie - DEGENERACJA. Moje ulubione miejscówki z lat `70 dziś są "pustyniami" a ryba maja to jaź i kleń.

Od kilku tygodni w sklepikach wedkarskich karaski to standard. To ciekawostka boć ich właściciele i sprzedawcy to (najczęściej) też wędkarze. Od nich też często słyszę później - Panie !! to była fajna woda ale kłusole wszystko wyrżnęli. No cóż "pecunia non olet" .

W każdym z nich spotykam gości uzupełniających swoje zasoby o kolejne gadżety na zębatego. Internet pełen zapytań które czasem brzmią jak grożba - Nu pogadi zębaty. Narodek przebiera nogami by jak najszybciej dorwać się bezkarnie do szczupaków. Co więcej nikomu nie przeszkadza iż na jeziorach niewytarte ryby będą kłóte z pełnych po brzegi pomostów i łodzi i, że zamiast odpoczywać trzeba będzie uważać by nie oberwac żywcem czy ripperem od sąsiada.

Nad rzekami to samo bo na każdej główce sterczeć będzie las wędek a powietrzu będą się krzyżować (używane w formie przecinków) słowa powszechnie uznawane za obelżywe.

Mam to w nosie. Szczupaka już od kilka lat nie łowię a spędów nie cierpię. Pojadę sobie na spacer do lasu, wypiję piwko ze znajomymi na działce a wieczorkiem poszukam jazi w jakimś spokojnym miejscu nad rzeką.

Może takie się znajdzie bo tylu wędkarzy planuje wyjazd na jeziora?.

Reviews and comments

Standard view   
   
Primum non nocere

Niestety, obraz, który malujsz, jest aż nazbyt realistyczny! Skutek- smutek!

Początek

To będą trzy najczarniejsze dni tego roku...
Ale tak wygląda polska rzeczywistość początku XXI wieku.

Początek

Dawniej bywało, że pierwszy maja był świętem wędkarskim. Sam brałem w tym udział. Od pewnego czasu, ku radoci rodziny w tem czas odpuszczam rybom. Tłok, chamstwo nad wodą, lecące zewsząd słowa zbydlęconego toarzystwa skutecznie odstraszają mnie od wody. W zeszłym roku znalazłem jednak spokojny zakątek. W tym roku również tam pojazdę. Będę polował na trudne pstrągi w samotności i ciszy. Czasami może trafić się ładny klenik. Mam nadzieję, że golarze nie wtargnęli tam z piłami motorowymi i dalej dojściedo wody okupionę dędzie wieloma zadrapaniami, siniakami i uwalonymi błotem woderami. Ale warto, za cenę samotności.

Początek

Kuba Guzowski

Totez ci, którzy moga kawalek grosza odlozyc, wyjezdzaja z Polski polowic za granica...

Początek

Jarosław Szczepaniak

Twoje obawy są słuszne, Nasze wody czeka prawdziwe oblężenie, już widzę namioty, które w piątek poustawiają niezmordowani mięsiarze. Im nawet nie będą przeszkadzały zimne noce. Obawiam się tylko, że ta rzeź przeciągnie się do wtorku, ze względu na długi weekend. A potem jeden wielki burdel nad brzegami. Zgroza!
Pozdrawiam. Jarek

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Wdrożenia OpenERP

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).