Left menu

Filtry

Humor»

Ocena: 5 Ilość ocen: 2

Męskie gadanie

Rozmawiają trzy myszy:
- ja to trutkę na szczury wciągam nosem jak narkotyk i nic mi się nie dzieje!
- a ja to ćwiczę muskuły na łapce na szczury!
przechwala się druga.
Na co trzecia mysz:
- a ja idę do domu
- po co?
pytają dwie zdumione myszy
- eee, kota muszę przelecieć...

Męskie gadanie
  • Obecnie 5 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 5/5 (2)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Hyde Park»

Na rurze

W czasie 1,5 roku pobytu....

więcej...

Wycieczki.
  • Obecnie 0 z 5.
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ocena: 0/5 (0)

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Ty już oceniałeś/aś tę stronę, oceny można dokonywać tylko raz!

Twoja ocena została zmieniona, dziękujemy za ocenę!

Szukaj

Reklama

Rybie Oko/Artykuły/Felietony/Płomyk proszę 

Płomyk proszę

Ocena: 0 
Ilość ocen: 0 
 Ilość wyświetleń: 8206 
Komentarzy: 2 
ID: 91881 
Węzeł: 67490 
Takie samo?

Jak rozpalić ogień przy pomocy nowoczesnych rozwiązań? To nie jest trudne, a czasem staje się koniecznością. Temat może nie stricte wędkarski, ale przecież oprócz posługiwania się wędką, przydają się nam także umiejętności przetrwania.

Wyprawy na ryby w nowe, nie odkryte jeszcze przez nas rejony to świetna zabawa. Gdy jesteśmy daleko od domu i brania są niezłe często zapominamy o całym świecie. Gorzej gdy wystąpi pauza w żerowaniu. Wtedy zaczynamy odczuwać chłód, dopada nas poczucie bezsilności i frustracji. Gdy nie chcemy jeszcze wracać na poprawę nastroju proponuje ognisko.
Od dawna wiadomo bowiem, że ciepło ognia znacznie poprawia morale i potrafi w magiczny sposób dać spory zastrzyk optymizmu. Załóżmy, iż jesteśmy z kolegą lub grupą znajomych. Na nieszczęście nikt nie ma zapałek ani zapalniczki, bo preferujemy zdrowy tryb życia bez papierosów. Jak więc rozpalić ogień?
Niecenie ognia bez użycia zapałek to prawdziwa sztuka. Chociaż niektórym i z nimi opornie to idzie :). Aby wzbudzić zainteresowanie znajomych i rozgrzać serca niewiast, jeśli takowe zabraliśmy ze sobą, proponuję zaopatrzyć się w krzesiwo magnezowe. Wynalazku tego używają głównie survivalowcy i harcerze, ale warto mieć ten bajer na wyposażeniu. Jeszcze większą sensację moglibyśmy wzbudzić stosując na przykład tzw. indiańskie skrzypki (łuk ogniowy). Jest to jednak technika dość trudna, jak każda naturalna. Osobiście tylko kilka razy udało mi się wskrzesić ogień tym sposobem. Polecam ambitnym :).
Może kilka słów o tym co to w ogóle za twór to krzesiwo. Z klasycznym w formie kawałka stali i krzemienia wspólnego ma tylko tyle, ze także daje snop iskier. I na tym praktycznie podobieństwa się kończą. Nowoczesne krzesiwo to nic innego jak prostokątny blok magnezu z iskrownikiem z jednej strony. Konstrukcja jest więc prosta jak budowa cepa. Aby przy jego pomocy rozniecić ogień potrzebny nam będzie jeszcze nóż i oczywiście coś co da się łatwo podpalić, aby tylko nie była to stodoła sołtysa ;).
Jak używać tego wynalazku diabła i motopompy? Ano, konstrukcja prosta jak cep to i użytkowanie łatwe jak złowienie uklejki. Bardzo ważnym jest przygotowanie sobie hubki, to ją najpierw podpalimy, a następnie od niej zajmą się gałązki podpałki. Hubką może być np.: puch pałki szerokolistnej, puch kwiecia z ostów, lub chyba najpopularniejsza kora brzozowa. Lista odpowiednich materiałów jest długa jak papier toaletowy. Uwagę należy zwrócić aby materiały te były absolutnie suche. Na podpałkę nadają się oczywiście wszystkie drobne gałązki, dopiero na nie kładziemy solidniejsze kawałki drewna. Wniosek ogólny jest taki, że zawsze zaczynamy od elementów najdrobniejszych stopniowo zwiększając ich wielkość.
No to zadziałajmy!

Pierwsza fotka przedstawia materiały od których zacząłem niecenie ognia. Widać tu korę brzozową, pałkę szerokolistną i drobne patyczki. Uwaga! Kory brzozowej nie należy zdzierać z drzewa (chyba że jest martwe), łuszczy się ona w sposób naturalny. Wystarczy się przyjrzeć. To taki naturalny dar od Matki Natury.
Nóż i krzesiwo. Czyli już prawie płomień.
Aby zapłonął ogień wystarczy troszkę kory brzozowej. Czasem mieszam ją z puchem różnych roślin, to jednak nie jest konieczne. Hubkę układam w miejscu, gdzie chcę rozpalić ognisko. Jeśli jest mokro to tworzę podkład z równolegle ułożonych patyków. Teraz trzeba zeskrobać odrobinę wiórów magnezu, trzymając ostrze noża prostopadle do powierzchni bloku. Nie musi być ich wiele. Następnie zdecydowany ruch nożem po iskrowniku skierowany w stronę wiórów i… otrzymujemy płomyk :). Dokładamy do pieca i mamy ognicho jak ta lala.

Jeszcze tylko uwaga końcowa. Materiał na ognisko zbierajmy z ziemi lub wykorzystujmy powalone uschnięte drzewa i krzewy. Nie kaleczmy roślin żywych. Zwracajmy również uwagę, na to gdzie chcemy aby zapłonął ogień. Wybierajmy miejsce tak, aby nic się od niego nie zajęło.
Pozdrawiam
Mateusz Sławiński

Dyskusje i recenzje

Schowaj teksty   
   

Korciło mnie już wcześniej, by się odezwać (nic istotnego właściwie nie mam do dodania, Mateusz świetnie przedstawił temat). Dzięki Robercie za przypomnienie starego tekstu.

Co bym dodał dla przypomnienia? Może kilka uwag, dość oczywistych dla starych traperόw, ale może komuś się przydadzą.

1. Umiejętność rozpalania ognia w każdych warunkach, to podstawa wszelkiego łazikowania.
2. Z rόżnych wynalazkόw, najskuteczniejsze są zapałki (trzeba dbać, by były suche).
3. Warto mieć przy sobie dwie paczki zapałek i zapalniczkę. Nie zaszkodzi mieć krzesiwo. Warto mieć kawałek świeczki, kawałek kory brzozowej, kilka suchych patyczkόw ułamanych przy okazji, suchą smolną szczapkę. To wszystko zajmuje niewiele miejsca, można mieć w kamizelce albo w plecaczku, albo i tu i tu.
4. Po deszczu suche patyczki zawsze można obłamać przy pniu drzewa najlepiej szpilkowego (sosna, świerk). Większe suche gałęzie można pozyskać przy pomocy liny z pnia sosny (wymaga to wprawy).
5. Krzesiwem uda się rozniecić ogień jeżeli iskry padną na suchy puch pałki wodnej, dmuchawca, ostu (trzeba zebrać przynajmniej garść) albo waty opatrunkowej. W razie konieczności można wyskubać trochę waty, wiskozy czy czegoś podobnego z kurtki.
6. Bardzo ważny dla rozpalenia ognia jest ciąg powietrza. Wytworzy się samoistnie, kiedy ogrzeje się choćby kawałeczek ziemi tuż pod ułożonymi patyczkami. Do tego momentu trzeba chronić rozniecony płomyk. Nie uda się rozpalić ogniska bezpośrednio na mokrym podłożu lub śniegu. Śnieg trzeba odgarnąć, mokre podłoże przykryć suszem.
7. I bardzo ważna uwaga, ogień nie tylko trzeba umieć rozpalić, ale także panować nad nim i starannie zagasić. W terenie nie ma żartόw.

Mόgłbym długo jeszcze, ale może innym razem


Polecam:
http://www.s...dex_ognisko.htm

oraz opis rozpalania ognia przy pomocy łuku (wyszło, byłem tego świadkiem i sam też prόbowałem)

http://www.s...a.pl/ogien1.htm

a wszystko to jest na stronie Bogdana Jaśkiewicza
http://www.survival.strefa.pl/

Pozdrawiam
Andrzej

Początek

Franz

Zwłaszcza zdanie "Nóż i krzesiwo. Czyli już prawie płomień." jest mi bardzo bliskie. Przypomniał mi się też stary tekst na podobny temat napisany daaawno przez A.T.

PS. Czy Ty sie Kolego przypadkiem nie udzielasz też na innym forum z "ostrą dyskusją" ?
PPS. Znalazłem http://tygod...l/02/ogien.html

Początek

 
RSS 2.0
PDF
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości
Reklamy Krokus: Jedno z pierwszych wdrożeń systemu CMS eZPublish w Polsce. Już niebawem pojawi się również w nowej wersji. Świat Druku - to miesięcznik naukowo-techniczny wydawany przez wydawcę: Polski Drukarz, adresowany do wszystkich związanych z branżą poligraficzną.

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Formularz listu E-mail i napisz w nim czym chcesz się zająć, i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).